Widzisz posty wyszukane dla zapytania: Niebieski lód lodowcowy
·
Janek Co sadzicie na temat mozliwosci istnienia zycia w naszym ukladzie slonecznym? [...]
2.) Europa Ocean pod wielokilometrowa pokrywa lodowa, cieplo "geo"-termalne, formy zycia bazujace na czyms takim jak chemosynteza (energia z gigantycznych wokol Jowisza i innych jego satelitow naprezen grawitacyjnych) - jak daleko takie zycie moglo wyewoluowac? Moze sa tam juz calkiem zlozone formy zycia, np. podbne do ziemskich osmiornic czy kalamarnic, a wiec bardzo inteligentne - czy mozemy calkowicie wykluczyc, iz wyewoluowaly tam formy inteligentnego zycia? Wprawdzie Europa jest dosyc mlodym cialem niebieskim, chyba mlodszym od Ziemii (?) ale mogla miec dosyc czasu ze wzgledu na wiekszy spokoj, sasiedztwo Jowisza-wielkiej tarczy,
Z ta tarcza, to bym tak nie przesadzal. Ja bym raczej powiedzial, ze to cos jak czerwona plachta w rekach torreadora. Jowisz z racji swojej masy sciaga rozne kosmiczne smieci w swoje okolice (wiec tez w okolice tej Europy); fakt ze pozniej wiele z nich uderza pewnie w samego Jowisza. grubego twardego lodu + glebokiego oceanu - byla mniej podatna na "wielkie wymieranie" typu dinozaury - nawet gdy meteoryt udezyl to lod + ocean + bardziej wszechobecne /stabilne zrodlo energii niz energia Slonca
A co jest tym zrodlem energii bardziej stabilnym niz Slonce? Ayrton
|
Muzyka w Nepalu faktycznie ujmuje. Na początku leci jeden z najlepszych kawałków. Spokojny... jak te śnieżne góry... i na dodatek śpiewanie gdzieś tam w tle... ahhh, śliczne Jednak sam level (jak każdy zresztą) mógłby być trochę dłuższy. Sama świątynia jest bardzo mało rozbudowana, dotarcie do podium nie zajmuje zbyt wiele czasu. Przydałyby się jakieś korytarze, pułapki itp. Ale i tak same widoki są piękne, chyba najbardziej podobają mi się pokryte lodem, aż błyszczące się na niebiesko góry. Coś jak TR2 w lodowej jaskinii (gdzie biegały te lodowe skrzaty - tak je nazywam ).
Co do Ghany, to zgodzę się, że muzyka już nudna Lecą tam jedne z najlepszych kawałków w grze, ale słyszałam je już miliony razy, więc podczas gry się nawet zbyt specjalnie nie wsłuchiwałam A te texty Lary pozwalają poczuć, że to dla niej coś specjalnego... Jednak pomimo, że Ghana jest śliczna i urocza, to mi podoba się najmniej ze wszystkich leveli Są lepsze
|
Boss - Niebieska Kobra Level - 78 Profesja - Wojownik Statystyki bazowe: Żywotność 120 (+64%) Siła 120 (+16%) Witalność 65 (+0%) Magia 10 (+0%) Inteligencja 75 (+0%) Szybkość 230 (+80%) Szczęście 220 (+48%) Statystyki z ekwipunkiem: Atak (efektywność: 83%) 938 Obrona (efektywność: 98%) 368 Celność 692 Uniki 664 Atak magiczny (efektywność: 100%) 16 Obrona magiczna (efektywność: 66%) 1104 Celność magii 499 Unikanie magii 609 Szybkość 471 Szczęście 376 Ekwipunek: Tytanowy Rapier Lustrzana Tarcza Perłowy Hełm Perłowe Rękawice (lub Lodowe Rękawice) Kubraczek Chochlika Buty Chochlika (lub Lodowe Buty) Pierścień z piaskowca Gemy: (wszystkie max.) HP Plus - 4x Gem siły - 1x Gem szybkości - 5x Gem szczęścia - 3x Atrybuty: Ogień 14 Lód 36 Wiatr 13 Ziemia 50 Raport: http://w2.my-fantasy.net/...p?r_id=10464539
|
Poziom 81 HP 7564/7564 MP 16/16 Dośw. 27043967 Nast. poziom 423053 Żywotność 160 (+60%) Siła 120 (+8%) Witalność 90 (+60%) Magia 10 (+0%) Inteligencja 100 (+24%) Szybkość 200 (+20%) Szczęście 190 (+84%) Ogień 0 Lód 50 Wiatr 18 Ziemia 47 Atak (efektywność: 84%) 913 Obrona (efektywność: 70%) 1104 Celność 607 Uniki 593 Atak magiczny (efektywność: 100%) 16 Obrona magiczna (efektywność: 83%) 768 Celność magii 422 Unikanie magii 517 Szybkość 304 Szczęście 400 HP Plus (462764) 479669 (max) 5 HP Plus (445195) 479785 (max) 5 HP Plus (459747) 479725 (max) 5 Gem siły (512762) 166413 (76387) 2 Gem wytrzymałości (410949) 737920 (max) 5 Gem wytrzymałości (438588) 737992 (max) 5 Gem wytrzymałości (432000) 737921 (max) 5 Gem inteligencji (512876) 42571 (57429) 1 Gem inteligencji (432007) 738014 (max) 5 Gem szybkości (462765) 738009 (max) 5 Gem szczęścia (411982) 737973 (max) 5 Gem szczęścia (440481) 738137 (max) 5 Gem szczęścia (455411) 737987 (max) 5 Gem szczęścia (504755) 381189 (65529) 3 Gem szczęścia (508941) 320926 (125792) 3 Tytanowy Rapier 1 Kapelusz z łusek 1 Spiżowe Rękawice 1 Lodowa Zbroja 2 Karacenowe Buty 1 Gotycka Tarcza 1 Pierścień z piaskowca 1 Dodam jeszcze że na 81 lvl pokonałem Niebieską Kobrę http://w3.my-fantasy.net/...p?r_id=11649182
|
Zakładnik zginał się w bólu po kopnięciu. Kiedy tylko doszedł do siebie zaczął mówić. - Nazywam się Aquarius... Niestety pewna sytuacja zmusiła mnie do służby w Inkwizycji - ale tylko pod przykryciem. Co się stało że się zgodziłem? Tego jeszcze nie powiem. A teraz, jeśli łaska, prosiłbym o rozwiązanie mnie... - wydyszał. Cisza, nic się nie dzieje. - Skoro tak, to muszę użyć własnych sił... - zamknął oczy. W miejscu, gdzie grupa się zatrzymała, stało się nagle bardzo zimno. Po pewnym czasie Aquarius otworzył oczy, które lśniły niebieską poświatą. Wygiął się w pół, liny się rozerwały.Jego skrzydła zmieniły postać. Z błękitnie upierzonych piór, wytworzyły się długie i ostre pióra z lodu. Lodowe skrzydła... jeśli można je tak nazwać. Wkrótce blask w oczach młodzieńca się uspokoił, a skrzydła wróciły do zwyczajnej postaci. - Teraz możemy rozmawiać... ale ktoś chce nam przeszkodzić - skinął głową na drzwi zdewastowanego budynku, przez które przeszło dwóch żołnierzy. Aquarius złapał rękojeść miecza, szykując się do walki. - Jedno wiem - w naszym wspólnym interesie leży jak najszybciej wydostać się z tego miasta...
|
Lodowa zbroja najwięksi geniusze z klanu Haku ktory władał lodem wkoncu musieli miec jakies silne techniki skoro sam mizukage sie ich bal i kazal ich wybijac Spoiler: prawdopodobnie zlecił to madara Cecha: Pokrywa użytkownika zbroja samarajska wraz z chelmem w calosci skladajaca sie z lodu do tego oczy przybierają niebieski kolorek z specyficznym wzorkiem Co daje? Całkowita odporność na ataki fizyczne i prawie wczystkie techniki np po ataku rasen schuriken uzytkownik lodowej zbroj rozsypuje sie na kawalki a nastepnie znow wraca do pierwotnej postaci Mozna zabic uzytkownika tej techniki tylko przy uzyciu wysokopoziomowych technik ognia np amastrau itp Gdy przeciwnik patrzy prosto w oczy uzytkownikowi lodowej zbroj zaczyna zamrazac sie jego cialo Lodowy golem Stworzenie podobne do golema majace wlasna inteligencje na poziomie podstawowym czyli wie kiedy ochraniac swojego pana a kiedy atakowac przeciwnika posiada szereg technik lodowych mozna mu wydawac rozkazy mowiac do niego Lodowa trumna Bardzo potęzna technika po ktorej uzyciu nie mozna przez jakis czas ruszac 1 reka polaga ona na przytrzymaniu reki na glowie wroga na conajmiej 5s czego efektem jest zamrozenie krwi jak zarowno calej wody w ciele przeciwnika powodujac jego zgon
|
Yaako możesz powiedzieć jak dokładnie zapiekałaś rybkę z porami porów miałam jakieś 6 małych - pokroiłam na kawałki centymetrowe i na chwile na patelnię żeby zmiękły i trochę sie rozpadły mintaja wrzuciłam na patelnie (3-4 kawałki) na chwilkę, gównie po to żeby resztka lodu się rozpuściła - posoliłam popieprzyłam (najczęściej i tak przed jakąkolwiek obróbką wsadzam zamrożonego pod ciepłą wodę, żeby lodowa skorupa znikła) sosik do zapiekania - jajko, śmietana, ser żółty, ser pleśniowy niebieski po około 40g każdego, sól pieprz, papryka, czosnek granulowany - ja to wszystko wrzucam do blendera i miksuje, ale można wymieszać widelcem ze startym serem po prostu i w żaroodpornym naczyniu - warstwa porów, warstwa ryby, posiekany koperek i trochę sosu - i tak tyle warstw na ile składników starczy na wierzch żeby starczyło porów i sosu do piekarnika nagrzanego do 180 st na 20-30 min - w zależności czy ryba była już podsmażona na patelni czy surowa mi bardzo smakowało, myślę że z kurczakiem - filetami z nogi - tez by dobre wyszło duszone pory dają fajny słodkawy posmaczek
|
opisze wizerunki jednostek zamieci wiatrotwory i lodotwory pociski takie jak żywioł lodu biją sie mieczem głowa krzyżowca gnomy łysole śnieżny w białym płaszczu a lodowy w niebieskim elfy ubrane w białe ubranie i mają strzały takie same jak arktyczni strzelcy a bojowe śnieżne elfy seledynowe ubranie wulkaniczni i lodowi rozbójnicy wulkaniczni w czerwonej pelerynie a lodowy w niebieskie jaszczury jaszczuroludzie do szyji a laska i płaszcz maga a ul. arcymaga ifryty lodowe jasnoniebieskie a mroźne białe niebieski smok takiego koloru jakby jasno-niebieski smoki mroźne jasnozielone a szmaragdowe ma w kolorze połączenie niebieskiego i zielonego gdybym znał się na grafice i miał pomoc slavy to zamieć niecierpiałaby forge
|
01. Wiek :15
02. Wzrost :166
03. Waga :50
04. Nr buta :37
05. Liczba rodzeństwa :3
06. Liczba zwierząt w domu: 2
07. Ulubiona liczba :14
08. Liczba piegów na nosie: no ze sto
09. Ilość pryszczy : 0
10. Ilość pieniędzy w portfelu : 44,53 zł
11. Ilość szarych komórek : nie liczyłam
12. Kolor oczu :takie dziwne, raz niebieskie,a raz szare
13. Kolor włosów :brąz ciemny
14. Ulubione kolory :morski, bordowy, pomarańczowy, czarny, wszystkie odcienie zgniłej zieleni.
15. Ulubiony zimny napój :herbata miętowa z lodem
16. Ulubiony zapach :zapach koni, konwalii, ziemi po deszczu
17. Czego teraz słuchasz : Grzegorza Turnaua
18. Czy masz nałogi :nie
19. Co myślisz, gdy patrzysz w dół z 10 piętra : wysooko
20. Ulubione gatunki filmowe :komiedia
21. Pierwsza czynność rano :wstaję z łóżka
22. Co wolisz wschód czy zachód słońca : wschód słońca
23. W czym pijesz herbatę :w kubku
24. Ulubiona bajka :epoka lodowcowa
25. Czy jesteś tolerancyjna/y lub czego nietolerujesz: jestem tolerancyjna, ale do czasu.
|
Imię: Asteroth Nazwisko: Niewiadomo Rasa: Człowiek Wiek: Około dziesięciu tysięcy lat Klasa: Paladyn/Mag Atrybuty: Asterotha można najłatwiej rozpoznać po śnieżnobiałej zbroi wykonanej ze Stalhrimu (wyjątkowo trwałego lodu), na pancerz narzuca elficki płaszcz, który zmienia swe kolory w zależności od pory dnia (by łatwiej było ukrywać się jego właścicielowi), ale najczęściej jest on śnieżnobiały wedle woli właściciela. Po odnalezieniu Doliny Paladynów, magiczna aura wokół Asterotha była zbyt potężna i zaczęła osłabiać jakąkolwiek żywą istotę, więc zmienił płaszcz na śnieżnobiałą pelerynę z wyszytym na nim złotym smokiem. Ów peleryna to potężny magiczny artefakt wykonany przez Zandalora, który niweluje negatywne działanie aury. W pewnym momencie odnalazł miecz zwany "Lodowe Ostrze Monarcha" potężny dwuręczny miecz w kolorze niebieskim, który zamrażał wrogów, lecz po objęciu przez niego pozycji Wielkiego Paladyna otrzymał legendarny miecz "Zemsta Valara" wykonany przez wszystkie sześć nacji. Jednakże Asteroth dalej nosił Lodowe Ostrze przy sobie. Jedynym niezmiennym atrybutem paladyna jest pięknie zdobiony "Królewski Łuk Elfów" podarowany mu przez króla elfów. Zdolności: Nienaturalnie długi żywot pozwolił Asterothowi na wyszkolenie swych umiejętności do niemal boskich poziomów. Walcząc orężem dwuręcznym potrafi utrzymać.
Skończę później nie komentować!
|
[Czerwono-Niebieska wieża nieszczęścia Sirius spogląda w górę na przeciwnika i uśmiecha się krzywo – Cześć… może się dogadamy?- Zacisnął dłoń na drzewcu magicznej laski aż zbielały mu kostki. -Ej! Bo mi jeszcze lakier zarysujesz! – usłyszał głos skargi od Suzaku. Spellcaster rozluźnił chwyt i poczuł jak znów opanowuje go to uczucie totalnego spokoju powodujące gdzieś tam głęboko w jego umyśle pewność że jeśli tylko stanie na krawędzi to być może przeżyje kolejny dzień. Nie mógł przybrać po prostu demonicznej postaci… sama moc ognia nic tu nie da bo właśnie na tym polega ta ‘zagadka’ jak na razie. – Balance of Ice and Fire – Za jego plecami pojawiła się para run przedstawiających ogień i mróz. Laska zniknęła z jego dłoni. Rękawiczki na jego dłoniach zalśniły aurami żywiołów. Od barków po koniuszki palców jego ręce pokryły się kryształowymi pancerzami. Jedna ręka otoczona została łańcuchem ognia a druga lodu. Sirius zniknął… dosłownie rozpłynął się w powietrzu by za chwilę pojawić się przed twarzą przeciwnika. Uderzył lodową rękawicą w ramie przeciwnika po stronie gdzie wyrastało ogniste skrzydło a ognistą rękawicą w drugie ramie. Łańcuchy odwinęły się z pancerzy i owinęły ramiona, skrzydła i rogi przeciwnika po czym skrzyżowały się na jego piersi i połączone zostały tam pieczęcią z symbolem równowagi. Od symbolu poczęły wyrastać następne łańcuchy obdarzone ostrzami na każdym z ogniw. Magiczne okowy zaczęły promieniować swoją mocą pochłaniając w siebie energię Diabła. Oczy spellcastera błyszczały niezdrowo a jego oddech zdawał się zamierać. – Seal!-
|
Nazwa: Lodowe Sztylety Opis: Sztylety wykonane ze stali, dookoła nich jest tak mroźno że nikt nie może ich używać oprócz posiadacza Jubiego. Gdy ktoś będzie chciał mu je odebrać, przegra alke, ponieważ jego ciało zamarźnie. Tych sztyletów boją się nawet demony. Żaden demon (wyjątkiem są demony o najwyższych lvl'ach) nie zaatakuje ich posiadacza. Niedziała na nie żadne ogniste jutsu. Ich sie nie da zniszczyć. Przewidują miejsce telelportacji przeciwnika, i od razyu atakują dane miejsce. Posiadają specjalne ataki które dostaje ich posiadacz niezależnie gdzie są sztylety (czyli zawsze może korzystać z tych ataków). Te sztylety używane były i stworzone przez Pierwszego SnowKage. Nawet on nie umiał panować nad ich mocą, dlatego tych sztyletów można użyć tylko raz na walke.
Ataki specjalne:
Lodowych sztyletów cięcie: To bardzo potężny atak. Gdy trafi przeciwnika ten umiera. Ma jedną wade. Zabiera połowe chaklry (gdy ma sie jej nieskończoność zostaje 100 000).
Deszcz lodowych sopli: Z nieba spadają wilkie sople które mogą zabić przeciwnika a po uderzeniu o zeimie można nimi swobodnie kierować.
Wielki Lodowy Smok: Przyzywa smoka, który posiada jutsu wszystkich demonów, jak i te zwykłe. Jest ak szybki jak wojownik podczas 9 bramy. Zionie niebieskim ogniem, który zamraża wszystko.
Uwaga: Opisanego tutaj lodu i stali nie da się zniszczyć.
|
Mokry? Litości. Lód wodny zawsze jest mokry. Natomiast lód suchy w warunkach pokojowych sublimuje, dlatego też jest suchy. Góra lodowa była nie mokra, a pokryta solą. O ze mną chyba coś nie tak xD wczoraj tego nie zauważyłam bo pod spodem był jeszcze post Perka a przecież muszę sie do tego ustosunkować. Więc w końcu to ocean no i góra lodowa wcześniej się obróciła była pokryta warstwą soli czyli była górą lodową niebieską czy jak to zwą i dlatego było trudniej ją zauważyć... mokra yy źle się wyraziłam albo w ogóle coś pomyliłam wybacz... PS. Tar czy następnym razem zamiast słowa 'Litości' mógłbyś użyć słowa 'Zmiłowania'? Ono bardziej mi się podoba bo brzmi tak teatralnie.
|
Może teraz ja się wypowiem co nieco o setach 2009.
Skraal - tak właśnie wyobrazałem sobie Toa Cienia. Ostrza na ramionach to trochę przejaedzony schemat , ale mimoto nieźle wyglądają. Tarcza to istne cudo. Maska przypomina mi twarz Onewy hordika. Set obowiązkowy do postawienia na półce.
Gresh - ten pan wygląda jakby zbudowanao go z powietrza. Tarcza jest ciekawa , choć niezbyt oryginalna. Tylko trochę za dużo wpakowali do niego pazurów.
Tarix - Bardzo ładny set. Podoba mi się jego złota zbroja. Choć maska wygląda jak hełmofon to jednak brzydka nie jest. A broń to cud , miód i orzeszki. Te niebieskie fragmenty wyglądają jakby były zbudowane z wody. Sweet...
Straak - ##### lodowy set od czasów...eee.... NIE ! Jeszcze takiego setu nie było. ygląda jak rzeźba lodowa. on jest żywiołem lodu. Zbroja , maska i broń , ro jego główne atuty. No i ten badassowy wygląd....
Vorox - Kolor piaskowy.... przynajmnie to nie jest żółty. Jedyne co w nim mi sie podoba to maska i ogon. Reszta jest robiona na siłę. Najsłabszy set 2009.
Malum - Ja co roku , musimy mieć mięsniaka w drużynie. Tym razem padło na ogień. Wg mnie to przypomina nieco Juggernauta. Maska przypomina hełm , jest napakowany , a przemalowana zbroja Carapara dopełnia dzieła. dodajmy jeszcze szpony i mamy zajefajny set.
Reszta później.
|
Czesc moj pingwin w cp to kamilew a moje rzeczy to: korona lodowa,koszulka ze sniezka,bandana czerwona i czarna,pas,farbe niebieska i czerwona,czapke przewodnika,rękawki,kaczke,brode,grzechotki,czapke urodzinowa,czapa czarodzieja,czerwona czapka,kask gorniczy,czapka sw.mikolaja,gwizdek,lancuch niebieski,opaske na oko,smieszne okulary,niebieskom czapke ze smigilkiem,uszy krolika niebieskie,czapke majtka,czapke z koniczynkom,branzoletka kolorowa,buty czarne dla non-member od rocka
telefon,3 dyplomy,3 medale
kolory:wszystkie
tla:wszystkie
piny:kostka lodu,kaktus,mis,jablko,kwiat w doniczce,lampa,pilka plazowa, podkowa,statek astro barier,kij hokejowy,flaga,dynia,hoinka,laska cukrowa,mikrofon,rubin,garnek zlota,pudlo
|
film 3
papuga muwi kao nacisnołem niebieski pszycisk mozesz wyjsć z dzewa
poziom 4 droga zycia
kao pokona skalnego polowniczego a nastę`pnie beczką w dzwi kao ma do pokonania 8 grzybów teraz po skałach znajdziesz skałe zuć nią w dzwi i rzuć beczką w laser komnaty z 10 kolczatkami pszejć beczką przez laser wejć na małą skale i na niej jazda po wodzie w jedzie zbieraj zycie i uważaj na kolczatki wejć na drabinie z zyciem a następnie ucirkaj przed dynamitem do jaskini pokonaj pszczołe i wiewiora wejć na skałe i uważaj na kolczatki zbierz zycie wejć do beczki i pszejś przez laser wejć na skałe i skłą do jaskini z lawąuciekaj na most i pokonaj grzyba wejc do jaskini
poziom 5 jaskinia niedzwiedzia
pokonaj niedzwiedzia tak on jest na skle ty wejc do beczki pszejć przez laser pokonaj każdego grzyba teraz niedzwiedz zuca skalami wejć na skało ktura stoi na wodzie i wal niedzwiedzia powtusz to jeszcze 2 razy
film 4
mumia muwi do lodowego potwora masz dać kao w pułapke
poziom 6 lodowe miasto
wejć na lod pokonaj stalaktyta a nastepnie zniszcz lodową armate szkacz na lodzie pokonaj borowego myśliwego i pająka zjeć po lodzie uważaj na kolce pokonaj 2 armaty z lodu i stalaktyty zmiszcz borowego myśliwego i pokonaj pająka uważaj na lód bo może zamrozić i widzisz pudeł kture blokują pszejście a wjec pokonaj stalaktyty i armate pszesuć pudełko na niebieski pszycisk metaleem pokonaj stalakty i myśliwego wejć do jaskini i wejć lodowe skały
|
poziom 9 kopalnia lodu
pokonaj stalaktyty i lodową armate wejc na wodospad i zjedż na lodzie pokonaj myśliwego pokonaj pingwina jak to zrobisz lodowa armata będzie sztszelała pokonaj ją pszejedż na lodzie wejć do beczki pszejc przez pokuj z 10 lodowymi armatami naciśnij niebieski pszycisk pujć dalej
wejdz do pokoju z 2 myśliwymi pokonaj pingwina a następnie stalakty i lodową armate weś pudełka tak żeby utworzyżyły krzyżyk i pszejć dalej pokonaj stalakty i lodową armate teraż pojawią sie pudełka myśl logicznie tak żaby pudełka utworzyly obraz lodowej armaty wejć dalej pokonaj lodową armate i stalaktyty
|
 Piękne to...... Ha  gdzie można spotkać smoki: Góry lodowe Grenlandii. Pływające góry lodowe to idealne schronienie dla smoków zwanych mroźnikami, które drążą sobie jaskinie w lodzie. Dryfując z prądem morskim, góra lodowa zmierza na południe, dzięki czemu smok ma do pokonania mniejszą odległość podczas swojej corocznej migracji. Drachenlager – zamek w Alpach niemieckich. Niektóre smoki europejskie upodobały sobie środowisko wysokogórskie, zamieszkując jaskinie w pobliżu górnego zasięgu drzew, gdzie łatwo im o kryjówki. Tybet – Smocze Góry. Smoki tybetańskie żyją wśród himalajskich szczytów – najwyższych gór świata, w niedostępnej, surowej krainie. Mnisi wybierają ze swoich kręgów smoczego mistrza, którego zadaniem jest utrzymywanie dobrych stosunków ze smokiem. Świątynia Hong Wei w Chinach. Położona na odludziu świątynia w chińskiej prowincji Fukien stoi wysoko w górach. Okolica słynna jest z wodospadów i malowniczych kaskad od wieków była ojczyzną czterech smoków, które zsyłały życiodajne deszcze, a ludziom przynosiły szczęście. Katoomba w Australii. Góry Błękitne zawdzięczają nazwę przedziwnej niebieskiej mgiełce, która spowija okolica o świcie. Niegdyś sądzono, że pochodzi ona od tak zwanego błękitnego eukaliptusa gumowego, który o brzasku wydziela tego rodzaju opary. Teraz wiadomo, że to w rzeczywistości dym – oddech smoków workowych.
|
Twoje Sonic Boomy przywalily w lodowa sciane ktora pojawiła sie przed przeciwnikiem, a drugi strumien lodu zlapal twoje Zanbato, wyrwal Ci z reki i wyrzucil. Obok przeciwnika stal niebieskobialy reploid z niebieskimi oczami. W reku trzymal srebrne,dlugie ostrze. -24!- Krzyknal twoj niedawny przeciwnik. -Sepiroth..pokonal Cie ten niby slaby Deltar? Zalosny jestes..i wiesz co? Skoncze z toba, ot tak, dla zabawy. -W tonie 24'tki slychac rozbawienie. Sepirothowi rozszerzyly sie oczy. -Nie..odwazysz..-urwał, bo 24 przebił go ostrzem i zwrocil sie do Ciebie. -Spokojnie, nie chce z tobą walczyc, nie po to tu przybyłem. (Za pokonanie Sepirotha otrzymujesz 20000 EXP i 4000 E-C)
|
Jedi
- To poproszę lodową umiejętność za: 3małe niebieskie, 2małe zielone 2duże zółte. - Doświadczenie za: 4małe szare i 2 małe czerwone (10000EXP) - A za wszystkie duże pozostałe to jest: 1 Zielony, 1 Niebieski, 1 Czerwony i 1 Żółty - poproszę skilla Elektrycznego.
(Mam nadzieję, że te skille będą jakieś KOXerskie bo się wachałem z wyborem. Przydało by się coś masowego od Lodu.)
- Jeszcze jedno pytanko natury osobistej, jeśli pani pozwoli. - Jeśli spotkam się z aprobatą pytam: - Czy jest pani nieśmiertelna i kiedy ma pani czas wolny od pracy? (W tym pytaniu sugeruję, że zależy mi na stałym związku, a nie na chwili trwajacej Maximum 100lat.)
|
Co sadzicie na temat mozliwosci istnienia zycia w naszym ukladzie slonecznym? 1.) Mars Moga byc bakterie czy cos stosunkowo prostego jako pozostalosc po lepsyzch czasach - w koncu zycie nie daje sie tak latwo wytepic, jest bardzo elastyczne i adaptowalne - jesli istnialo kiedys to po rozrzedzeniu atmosfery i znacznym oziebieniu prezeszlo w inne "diehard" formy - wiecie, ze przetrwalniki bakterii ziemskich przetrwaly (jak sama nazwa wskazuje) na obiektywach kamer uzytych w misji Apollo na Ksiezycu, pomimo parotygodniowego wystawienia na warunki prozni kosmicznej? Tylko jesli by zabraklo na trwale wody to wowczas zycie przez dluzszy czas mogloby nie przetrwac - suchosc jest najlepszym srodkiem dezynfekujacym, o czym powinny wiedziec gospodynie domowe - ale jak wiadomo woda na Marsie jednak istnieje i to okresowo topnieje z roznych powodow
2.) Europa Ocean pod wielokilometrowa pokrywa lodowa, cieplo "geo"-termalne, formy zycia bazujace na czyms takim jak chemosynteza (energia z gigantycznych wokol Jowisza i innych jego satelitow naprezen grawitacyjnych) - jak daleko takie zycie moglo wyewoluowac? Moze sa tam juz calkiem zlozone formy zycia, np. podbne do ziemskich osmiornic czy kalamarnic, a wiec bardzo inteligentne - czy mozemy calkowicie wykluczyc, iz wyewoluowaly tam formy inteligentnego zycia? Wprawdzie Europa jest dosyc mlodym cialem niebieskim, chyba mlodszym od Ziemii (?) ale mogla miec dosyc czasu ze wzgledu na wiekszy spokoj, sasiedztwo Jowisza-wielkiej tarczy, grubego twardego lodu + glebokiego oceanu - byla mniej podatna na "wielkie wymieranie" typu dinozaury - nawet gdy meteoryt udezyl to lod + ocean + bardziej wszechobecne /stabilne zrodlo energii niz energia Slonca -to stanowi kombinacje gdzie tzw. "zima nuklearna" nie moze zagrozic
3.) Wenus Warunki tam panujace sa bardzo zabojcze dla zycia takiego jakie my znamy. Cisnienie atmosferyczne rzedu 200 atmosfer, atmosfera nasycona stezonym kwasem siarkowym, temperatura zdaje sie ze tez ok. 200C, zabilyby natychcmiast kazda ZNANA forme zycia. Ale wlasnie, spodziewamy sie zycia opartego na takich mechanizmach jakie sa na Ziemii. Moze znowu grzech geo-centryzmu? Smiem wysunac teze, ze srodowisko na Wenus jest bardzo STABILNE i choc totalnie ROZNE od ziemskiego to jednak owa stabilnosc moze wlasnie stanowic przestrzen dla zaistnienia ewolucji innych form, adekwatnych do specyfiki tamtejszego srodowiska...
|
niebieski to lod (ice) trzyma klimat Epoki Lodowcowej
|
Elo, najpierw staty potem pytania
Statystyki bazowe Żywotność 110 (+80%) [5569 HP] Siła 120 (+32%) Witalność 65 (+0%) Magia 10 (+0%) Inteligencja 75 (+0%) Szybkość 220 (+64%) Szczęście 220 (+48%)
Statystyki z ekwipunkiem Atak (efektywność: 81%) 1005 Obrona (efektywność: 68%) 812 Celność 620 Uniki 668 Atak magiczny (efektywność: 100%) 16 Obrona magiczna (efektywność: 75%) 710 Celność magii 499 Unikanie magii 604 Szybkość 353 (ponad 30 zbroja odejmuje tak by było 385+) Szczęście 376
Atrybuty - w zależności od bossa Ogień 14 Lód 36 Wiatr 13 Ziemia 50
EQ - w zależności z kim walcze Nóż Leśniczego Kapelusz Chochlika Kapelusz z łusek Lodowe Rękawice Spiżowe Rękawice Kubraczek Chochlika Pancerz Orka Skalna Zbroja Buty Chochlika Spiżowe Buty Lustrzana Tarcza Spiżowa Tarcza Pierścień z piaskowca
Gemy - 14 slotów HP Plus 5* HP Plus 5* HP Plus 5* HP Plus 5* HP Plus 5* Gem siły 5* Gem siły 5* Gem szybkości 5* Gem szybkości 5* Gem szybkości 5* Gem szybkości 4* Gem szczęścia 5* Gem szczęścia 5* Gem szczęścia 5*
Nieaktywne: Gem szybkości 4* HP Plus 5* Gem Wytrzymałości 5*
Fundusze - 5-6MLN, ale dam radę 10MLN nazbierać jak trzeba 8)
Pytania Chcę teraz pokonać: Chimerę, Niebieską Kobrę & Nieumarłego, a potem Raps#3 Kiedy dam im radę, czego mam za mało i w co dodawać pkt na następnych levelach.
Gemy - dobre zakładam? może jakieś wymienić :>
Jak coś jest jeszcze źle w statach albo coś to piszcie
Ahaa i za każdą dobrą pomoc daje <Pomógł>
|
< Jego demoniczne zakl?cie poskutkowa?o i rozbi?o wi?ksz? grup? Hallow'ów ...Jednak z ka?d? minut? by?o ich coraz wi?cej.Wiedzia? i? to dopiero pocz?tek , prawdziwi przeciwnicy mieli pojawi? si? potem. Na dodatek pojawi?a si? garstka gillianów, którzy wyró?niali si? moc? od zwyk?ych pustych. Czwarty Oficer 12-ki przelecia? wzrokiem po kolegach ... Jako jedyny nie odpiecz?towa? swego zana >
-Jak d?ugo b?dziesz si? bawi?. Zaufaj mi, a u?ycz? ci mej mocy ...
< Zobaczy? przed oczyma B??kitnego Soko?a , ducha miecza a tak?e najlepszego przyjaciela, któremu ufa? bezgranicznie i móg? po?wi?ci? mu swe ?ycie. Rozmowa z nim wydawa?a sie wieczno?ci? lecz tak na prawd? trwa?a tylko kilka sekund.Nie zastanawiaj?c si? d?ugo z?apa? za r?koje?? i wyci?gn?? miecz ustawiaj?c go pionowo do cia?a tak i? koniec si?ga? mu do czupka g?owy.Wyrzuci? go przed siebie, a ten wbi? si? w ziemie i wyl?dowa? przed nim.Kl?kn?? na jedno kolano i z?apa? za r?koje?? wymawiaj?c te s?owa >
-Ufam ci... Mizuiro Tori: Samuke !
< W tej samej chwili nast?pi? wybuch niebieskiej fali reiatsu , która o?lepi?a wszystkich znajduj?cych si? w pobli?u.Jego or?? zyska? teraz dwa dodatkowe ostrza na boku , ktore by?y nachylone do ?rodkowego pod k?tem 45 stopni, tak?e grubo?? g?ównego zmieni?a si? tu nieznacznie.Spojrza? na grupk? gillianów, którzy teraz byli jego celem i krzykn?? do Kapitana >
-Kapitanie zajmijmy si? gilliantami, Emi, Sado i Drizzt powinni da? sobie rade z t? grup? pustych.
< Nie czekaj?c na odpowiedz prze?o?onego, wyskoczy? do góry i wykona? ci?cie z nad g?owy, przy tym krzycz?c tak aby ka?dy go us?ysza? >
-Aisu Nami (Lodowa fala) !
< Du?a fala wody z od?amkami lodu wystrzeli?a w stron? owych gillianów.Gdy znów stan?? na ziemi zamkn?? oczy i zacz?? co? szepta? po cichu na wszelki wypadek gdyby ci zdo?ali uciec przed jego najlepszym atakiem, który ??czy? w sobie dwie moce, wody i lodu > ------------------------------------------------------------------ No zaczyna si? rozkr?ca? Lubie takie akcje ! Zobaczymy co b?dzie dalej ....
|
Oczy Ratmy zapłoneły niebieskim ogniem. Wbił halabardę w ziemię, a jego ręcę zaczeły kreślić magiczne znaki. - Lodowa Fala - ryknął. Magiczna fala lodu pomknęła do przodu zmrażając frontowe szeregii wroga.
|
Narazie jeden, reszte zrobie jutro
Imię i nazwisko: Lunar (nazwisko nieznane) Wzrost: 186 cm Waga: 79 wiek: ??? wygląda na 35 Nazwa miecza: Rinadori
Lunar jest cudzoziemcem. Nie pochodzi on z kiri, ale zamieszkał w niej gdyż w miare zimniejszy klimat był dla niego doskonałymi warunkami, gdyż bardzo lubi zimną temperatury. Właściwie nikt nie wie skąd on pochodzi. Podejrzewa się że miał amnezje i sam nawet tego nie wie. Ale teraz przynależy mieszka w kiri jakby był jej prawowitym mieszkańcem. Ma on białe, długie włosy (coś podobne do madary) niebieski płaszcz. Nie nosi on bluzy zaś pod płaszczem ma zwykłą czarną koszule i białe spodnie. Jest on dosć spokojny i opanowany. Nie działa pod wpływem impulsu.
Zdolności: z natury spokojny Lunar, gdy wymaga tego sytuacja zamienia się w maszynę do zabijania. Do najszybszych nie należy lecz całkiem dobrze używa Nin i taijutsu oraz ma krzepe i jest dość zręczny. Jest specialistą od technik lodowych. Gdy może używa lodowych igieł i technik daleko zasięgowych, zaś gdy znajdzie się niedaleko przeciwnika bez listośnie stara się zniszczyć przeciwnika w walce wręcz przy pomocy Rinadori. Gdy to nie wystarczy Lunar używa specialnego Jutsu które przywołuje lodowe ściany które ograniczają ruch przeciwnika zaś on sam spokojnie może przez nie przechodzić.
Zdolności miecza: Ten długi miecz jest w rzeczywistością bronią wykonaną z bardzo twardego nierozpuszczalnego lodu. Ma ona dość ostrą klingę i wydziela bardzo dużo zimna. W przypadku samego przyłożenia do skóry prawie natychmiast mrozi ją i łączy się z mieczem, co przy zwykłym ciosie poza zwykłymi ranami wyrywa kawałki skóry. Pozatym nie ma innych właściwości.
|
Sonda Cassini przeleciała nad gejzerami księżyca Saturna Sonda Cassini przeleciała nad południowymi rejonami jednego z satelitów Saturna - Enceladusa zbliżając się na odległość zaledwie ok. 50 km od jego powierzchni - poinformowała agencja NASA. W trakcie przelotu sonda miała dokonać analizy cząstek wyrzucanych przez zagadkowe gejzery tego satelity, usytuowane właśnie w rejonie jego bieguna południowego. Sonda przeleciała przez strumień cząstek, zgodnie z planem. Jednak z niewiadomego powodu zawiodło oprogramowanie aparatury analizującej i część cennych danych nie została zarejestrowana. Sprawdzaliśmy oprogramowanie bardzo dokładnie. Nie wiemy dlaczego nie działało prawidłowo - powiedział Bob Mitchell, z Laboratorium Napędu Odrzutowego (JPL) w Pasadenie, odpowiedzialny za program Cassini. Głównym celem przelotu było właśnie dokonanie analizy tych cząsteczek wyrzucanych na wysokość ok. 800 km w przestrzeń z szybkością 1450 km/godz. To osobliwe zjawisko powoduje, że Enceladus jest jednym z najbardziej intrygujących ciał niebieskich w Układzie Słonecznym. Być może uda się to następnym razem, bowiem Cassini ma jeszcze w tym roku czterokrotnie zbliżyć się do Enceladusa. Księżyc ten o średnicy ok. 500 km jest całkowicie pokryty skorupą lodową i jest jednym z najjaśniejszych obiektów w Układzie Słonecznym, bowiem odbija prawie całość światła słonecznego. Erupcje gejzerów następują regularnie i powodują, że cały księżyc otoczony jest mikroskopijnymi cząstkami lodu. Niektórzy naukowcy przypuszczają, że pod warstwą lodu może znajdować się woda w stanie płynnym, co z kolei mogłoby oznaczać istnienie prymitywnych form życia. Sonda Cassini już od kilku lat bada Saturna,jego pierścienie i satelity w ramach wspólnego projektu amerykańskiej agencji kosmicznej NASA i europejskiej ESA. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,wid,97 ... omosc.html
|
Od dawna stosuję przeróżne kulinarne tricki, dzięki którym oszczędzam kalorie. 1. Zawsze używam jogurtu naturalnego zamiast śmietany. Moim faworytem jest Zott. Ostatnio kupiłam Danone bez cukru i też jest niezły. Jogurt dodaję do sałaty, mizerii, zupy, sosów, makaronów. 2. Ciasto kruche na tarty, quiche i zapiekanki jest zdecydowanie mniej kaloryczne, gdy połowę masła zastąpi się serkiem homogenizowanym. 3. Lody - od ubiegłego roku w sprzedaży są sorbety lodowe - brzoskwinia, jabłko i gruszka (chyba Algidy, ale głowy nie dam). Są to mrożone, rozdrobnione owoce, bez jakichkolwiek dodatków (zero cukru). Pycha!!! 4. Czekolada - jest zdrowa i potrzebna i żadnej diecie nie wróżę sukcesu, jeśli ten bezcenny składnik wyeliminuje się całkowicie. Gorzka czekolada w umiarkowanych ilościach (kosteczka dziennie) jest dozwolona. Osłodzi kawę, poprawi humor. Byleby na tej kosteczce poprzestać.... 5. Zamiast masła, margaryny - pasty twarogowe (serki light z przeróżnymi dodatkami zielonymi) a na to wędlinka. Palce lizać!! 6. Oszukujemy oczy - wiadomo, że im mniejszy talerz, tym więcej wydaje sie na nim byc. A jeśli do tego talerz będzie NIEBIESKI, to według psychologów, zjemy mniej. 7. Jeszcze o kolorach - dlaczego w McDonaldzie króluje żółty, pomarańczowy i czerwony? Te kolory zaostrzają apetyt. Unikajmy pomieszczeń i dekoracji na stole w tych własnie barwach. 8. Szklanka wody przed posiłkiem zmniejszy łaknienie. Pamiętajmy, ze nie wolno popijac w trakcie jedzenia, ani od razu po - rozcieńczamy wtedy soki żołądkowe. 9. Nigdy nie zapominamy o śniadaniu! Nawet jeśli nie jestesmy głodne, zmuśmy się do zjedzenia czegokolwiek. Unikniemy napadu głodu koło południa. Słodycze dopiero po pierwszym posiłku i najlepiej do południa. Dietetyczka przestrzega przed zastępowaniem posiłków słodyczami. Jesli juz zjemy kawałek tortu, to nie wolno nam zrezygnować z obiadu. Oczywiście obiad zjadamy mniejszy. 10. Jak mówi stare przysłowe pszczół: "Śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, kolację oddaj wrogowi". Myslę, ze to powiedzenie nawiązuje do diety ŻP. My ją stosujemy, ale zjadamy 5 posiłków dziennie. Kończymy jeść o 18. Późne jedzenie powoduje, że rano nie jesteśmy głodne i kółko się zamyka...
To na razie tyle. Wieczorem podam Wam trochę przepisów
|
- Nic nie mów, odpoczywaj – usłyszała jego delikatny głos, a w sercu poczuła kojące ciepło. Ścisnęła delikatnie jego dłoń i przymknęła oczy, wdzięcznie przyjmując energię, jaką wysyłał jej Erelen. To wszystko było takie piękne, wręcz nierealne. Przeżyła, on przeżył, spotkali się. Elfka pamiętała swe przerażenie, gdy dopiero przybyła na polanę i ujrzała nieprzytomnego elfa i, okrążające go, lodowe istoty. Ale już wiedziała, że jest przy niej, ze nic mu nie grozi, że mag mimo swych gróźb nic mu nie zrobił. W kącikach ust Arianny drgnął ledwie zauważalny uśmiech, lecz nagle zniknął. Słowa maga wybuchły w jej głowie palącym ogniem.
Oni ciebie tu nie chcieli, Arianno. Jeszcze tego nie zrozumiałaś? Nie byłaś im potrzebna.
Usta elfki drgnęły i ścisnęły się, powstrzymując płacz. A może jednak mag kłamał... Może odpłynęli wtedy, bo mieli jakiś powód? Ale... O Najwyższy, jaki można mieć powód by nie zdążyć wysłać nawet myśli... Nie, to niemożliwe by mag miał rację... Tylko nie to, nie teraz... – myśli kotłowały się w głowie Arianny i wszystkie sprowadzały się do jednego punktu, bolesnego punktu. Elfka otworzyła zaszklone łzami oczy i usiadła na śniegu. Patrzyła przez chwilę w dal. Zdawało się, iż znów odpłynęła w krainę nieświadomości. Jednak wewnątrz Arianny trwała walka z własnym strachem. Odkąd się rozstali pragnęła zadać jedno jedyne pytanie Erelenowi. Przez cały ten czas próbowała sama znaleźć odpowiedź. Co zrobiła nie tak, gdzie zawiniła, gdzie zawiodła... Jednak los pokazał elfce, że prawdziwą odpowiedź na to pytanie otrzyma tylko od Erelena. Arianna westchnęła cicho i podniosła wzrok na elfa. - Czy... – zamilkła i opuściła oczy. Zadanie pytania nie było trudne, jednak strach przed usłyszeniem odpowiedzi paraliżował elfkę. Przestań! – skarciła siebie w myślach. – Jesteś magiem, jesteś wojowniczką i boisz się zadać zwykłe pytanie? Co z tego, że od tego pytania zależy całe twe życie... – szydzenie z samej siebie nie pomogło. Aria spojrzała na Erelena. Elf siedział przy niej, wciąż trzymając ją za rękę, i patrzył na nią pytająco. - Jeżeli nie chcesz mnie tu widzieć, odejdę... – wyszeptała wreszcie, a kryształowa łza przecięła jej policzek. Nie widziała nikogo poza nim. Siedziała wpatrując się w jego niebieskie oczy. Tak bardzo się bała zobaczyć w nich chłód.
Oni ciebie tu nie chcieli, Arianno. Jeszcze tego nie zrozumiałaś? Nie byłaś im potrzebna.
Głos maga po raz kolejny szarpnął duszą elfki. Opuściła wzrok, za bardzo się bała ujrzeć w lód w oczach Erelena. - Czy chcesz bym odeszła? – powiedziała ledwie słyszalnym głosem.
|
Ognista włócznia zmaterializowała sie w dłoni białego maga, tak samo jak tarcza płonąca białym ogniem. Przeciwnik niemal skopiował jego pomysł, bicz wodny i lodowa tarcza. Jak na ironię lód nie był zbyt dobrą bronią przeciwko płomieniom. Pół-elf lekceważąco popatrzył na przeciwnika i to był jego bład. Bicz śmignął, a Aerion poczuł piekący ból w okolicach łuku brwiowego. No to teraz zobaczymy. pomyślał biały mag i ruszył do kontrataku. Potężnie pchnął włócznią, która została jednak zablokowana, pozostawiając spore uszkodzenia na tarczy. Kossak jednak nie rezygnował, zasłonił się przed następnym uderzenim, a bicz z sykiem wylądował na tarczy. Raz za razem potężne uderzenia spadały na lodową tarczę, która ledwo wytrzymywała ogniste uderzenia, w końcu pekła i rozsypała się w drobny mag. Lodowy mag cofał się starając bronić się magią, był jednak zbyt spanikowany by poprawnie rzucić zaklęcie. Aerion bez zmrużenia oka uderzył ostatni raz, a włócznia przeszła przez głowę, odrabując jej kawałek i zostawiając przypaloną czaszkę. Nagle pół-elf poczuł przenikliwe zimno, podniósł głowę by zobaczyć niebiesko oko spoglądające na niego. Zasłonił się ognistą tarczą, jednak podmuch zimna miotnął nim o ścianę. Na szczęście pomimo bólu nic większego mu się nie stało. Pozbierał się tak szybko jak tylko mógł. Podniósł włócznię i za pomocą magii umieścił ją w powietrzu, a następnie wysłał ją w kierunku potwora. Nie sądził by takie słabe zaklęcie mogło coś zrobić takiemu stworowi jak żmij. Dajcie mi trochę czasu! krzyknął do towarzyszy. I zaczął koncentrować całą energię magiczną. Skrzyżował ręce na piersiach i zamknął oczy. Tworzył wizję głowy smoka, która zionie ogniem. Zadanie było podwójnie trudne, skoncentrować się tak by płomienie stworzyły coś w rodzaju "iluzji" choć to miało być ogniste i wyzwolenie potężnego ognistego oddechu. Dłonie Aeriona zacisnęły się z wysiłku. Dam radę, dam radę. - powtarzał w duchu koncetrując się do momentu w którym będzie gotów.
|
Dane szamana:
Imię: Freedy Nazwisko: Yoshima Data urodzenia: 15.12.1991 Płeć: Mężczyzna Kolor włosów: Niebieskawy Kolor oczu: Zielony Wzrost: 185 cm Waga: 80 kg Historia: Freedy urodził sie na Arktyce i tam znalazł swojego ducha-stróża. Miał 10 lat gdy stracił swoich rodziców. Ojciec zginął zasypany przez lawinę w tym samym dniu kiedy Freedy znalazł swojego ducha-stróżą . Matka z żalu po mężu skoczyła z urwiska w przepaść. Freedy został sam na świecie. Obiecał sobie że wygra turniej szamanów za wszelką cenę i przywróci rodziców do życia.
Dane ducha stróża:
Imię: Frozen Nazwisko: Tamakari Data urodzenia: 13.8.1006 r. Płeć: Mężczyzna Broń: Lodowy miecz Typ: Duch lodu/Ninja Historia: Frozen Tamakari był najlepszym ninja na świecie i nadal takim pozostał. Po jego śmierci nikt nigdy nie umiał walczyć tak jak on. Mieszkał w Aktyce i miał dwóch uczniów których traktował jak synów. Ale uczniowie zazdrośni o umiejętności mistrza zastawili pułapkę. Po kolacji wszyscy poszli spać tak przynajmniej myślał Frozen. Ale uczniowie czekali czujnie aż mistrz zaśnie. Kiedy się upewnili że już zasnął weszli po cichu do jego pokoju i staneli nad łóżkiem łóżkiem wyciągniętą kataną treningową. Już mieli uderzać kiedy mistrz wyskoczył z łóżka i zaczeła się krótka walka zakończona porażką uczniów. Gdy pochylił się nad jednym z nich po prostu nie mógł go zabić. Wykorzystując wachanie mistrza drugi uczeń od tyłu wykonał serie cięć. Mistrz pad na ziemie. Miał 23 lata gdy umarł patrząc na zdesperowanych „synów”. Został Duchem Lodu i dołączył do Freedy’ego.
Ataki:
Wstrząs góry lodowej-Powoduje nagłe trzęsienie ziemi podczas którego w niezwykłym tępie wyłania się wielka góra na której są kolce z lodu. (-55 fr)
Kumulacja lodu-Ogromna ilość lodowej energii przylatuje ze wszystkich stron i w postaci zamykającej sie kopuły uderza w cel zamrażając go natychmiast. (-100 fr)
Lodowa błyskawica-Miecz Shamana wydłuża sie i przebija przeciwnika na wylot po czym zmienia sie z powrotem w lodowy miecz. (-75 fr)
Lodowe ostrze-Shaman tworzy linię niebieską którą posyła w strone przeciwnika zadając mu rany które od razu zamarzają. (-40 fr)
Fatum-Shaman zaczyna w niezwykłym tępie poruszać się wokół przeciwnika sprawiając wrażenie że sie powielił zadając mu mnóstwo obrażeń ze wszystkich stron. (-80 fr)
Statystyki postaci:
Poziom: Exp: / HP: 300 FR: 300 Broń: Tarcze: Armory, ubrania: Peny: 500 pen] Wyposazenie:
|
Antarktyda - góry lodowe
Antarktyda – kontynent o powierzchni około 14 mln km2 znajdujący się na półkuli południowej Ziemi, w rejonie koła podbiegunowego. Według teorii tektoniki płyt, Antarktyda z terenów równikowych przemieściła się w ciągu milionów lat na obecny obszar i tu się zatrzymała. Praktycznie w całości pokryta jest lądolodem o grubości do 3500 metrów. Lądolód nazywany jest Antarktyką. Z prawnego punktu widzenia właściwą nazwą jest Antarktyka (od łac. ante + arctis). Zobacz też Traktat Antarktyczny. Antarktyda była jedynym niezamieszkałym przez ludzi z czasów prehistorii kontynentem. Na jej obrzeżach żyją pingwiny, foki, a w wodach przybrzeżnych wieloryby. Aktualnie jest obszarem badań i miejscem turystyki ekstremalnej. Największe skupisko ludzi - amerykańska baza McMurdo. Istnieje przynajmniej kilkanaście baz sponsorowanych przez różne kraje, m.in. przez Polskę. Na biegunie południowym jest również usadowiona baza amerykańska. Mapa Antarktydy z 1894 O dotarcie do bieguna rywalizowali na przełomie XIX i XX wieku badacze Robert Falcon Scott i Roald Amundsen. Ostatecznie wygrał Norweg Amundsen przy wykorzystaniu psich zaprzęgów (również jako posiłek). Antarktyda jest najbardziej zachmurzonym kontynentem. Rocznie przypada tylko około 100 dni bezchmurnych. Istnieje tam również zjawisko nocy polarnej, która pogrąża cały kontynent w otchłani mrozu. Zanotowano temperatury około -88 stopni Celsjusza (przy -60, -70 zamarza płyn w gałkach ocznych). Nad południowym biegunem utrzymuje się tzw. dziura ozonowa, czyni to niebezpiecznym długie przebywanie na otwartej przestrzeni. W roku 2000 Antarktyda miała być podzielona na strefy ekonomiczne państw w pobliżu ich baz i miało rozpocząć się wydobycie zasobów naturalnych tego kontynentu (ropa, węgiel itp.). Traktat przedłużono do 2041 lub 2049 roku. Góra lodowa to oderwany od lodowca szelfowego i unoszący się na powierzchni morza fragment lodu lodowcowego. Dryfują one ze strefy polarnej w kierunku niższych szerokości geograficznych i najczęściej mają charakter gór stołowych (płaska powierzchnia szczytowa i strome stoki). W przypadku, gdy góra lodowa"wywróci się",tzn. jej dotąd zanurzona część wynurzy się, zwana jest"górą lodową niebieską".Charakteryzuje się tym, że trudniej ją zobaczyć ze względu na ciemny kolor. Zderzenie z niebieską górą lodową było przyczyną zatonięcia najsłynniejszego statku translantyckiego świata -"Titanica"w nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 r.
|
 1. Tokio Hotel, Killerpilze, Green Day, Evanescence, Sum41, Roadtrips Over (mam nadzieje, że dobrze napisałam^^), Metallica, The Veronicas, System of a Down.  2. Billy Joe, Bill Kaulitz, Avril Lavigne, Amy Lee, ...  3. Zmienia mi się, noo!  Obecnie namiętnie słucham Avril Lavigne (piosenki z pierwszej płyty [Tommorow, ahh), Evancescene (Broken!, My Immortal, Going Under, Hello), Łzy (Opowiem wam jej historie, Słońce dla ciebie, Niebieska Sukienka), Killerpizle (Ich kann auch ohne dich, Richtig scheisse, i jeszcze ta nowa, co powstał do niej teledysk [zapomniała tytułu]), Him (Wings of a Butterfly), the Veronicas (cała płytka się klania), MCR (Helena)  4. Mouline Rouge [ahh ten głos Ivana, czysta poezja], Co gryzie Gilberta Grejpa, Wywiad z Wampirem, Uwierz w ducha (NIEDZIELA! [sex]), Epoka Lodowcowa +Odwilż, Shreck+2  5. Johny Deep  6. Olsenki [niepochamowany rechot], a tak serio serio to, nie wiem. Łee^^  7. Czrny, biały, pomarańczowy  8. Spanie, o innych nie mówie, bo będzie, ze Folia zboczona i zła ^^ Flahsasasa ^^  9. W sumie każda. Tylko wkurza mnie lato. Wtdy jest gorąco, a ja kocham swetry i golfy ^^.  10. Wyclef ^^ [hahaha]  11. Jajecznica Pączka! xD [haha].  12. Hee... lody jogurtowe [sex]  13. J.K Rowling,  14. Harry Potter ^^  15. Kutanga! xD, (...)zaurus. Na przykładzie np. Shantozaurus  .  16. Johny Deep, Tokio Hotel, Killerpilze, Daro, Oliver Pocher  GREEN DAY!
|
nie zgodzę się że lód to lód;] dla mnie lód lodowi nierówny. A jak mam zjeść(zlizać?!) gałkę za 1,30 i ma być taka średnia, przemrożona i koloru niebieskiego to wolę się postawić i dać te 1,50;] Czasem przyjemności są kosztowne i nic na to się nie poradzi;p
|
ostatnio nie uaktualniam opsiu pinga więc dam aktualny spis rzeczy jakie posiadam: ubranka: -kaczka dmuchana -bluzka z płatkiem śniegu -bluzka z latarni -pas piracki -opaska na oko -farba na twarz niebieska-farba na twarz czerwona -okluary z prima-aprilis -buty pirackie -łyżwy -rękawki dmuchane -bransoletka przyjaźni -marakasy -bandana piracka czarna -bandana piracka czerwona -czapka z latarni - niebieska czapka z prima-aprilis -czerwona czapka z prima-aprilis -kask górniczy -czapka toura -rozowe uszy krolika -czapka z dnia św.Patryka -czapka mikołaja -czapka magika -czapka urodzinowa -korona lodowa- niebieskie uszy krolika -czapka marynarza - niebieski naszyjnik z kwiatów -chustka kowbojska -broda mikołaja -gwizdek inne: -3 listy z misji -3 medale za misje -telefon agenta kolory: -wszystkie tła: -wszystkie( 48 ) piny: -nuta -diament -kwiat w doniczce -pizza -balonik -lampa gornicza -piłka plażowa -słońce -podkowa -statek kosmiczny z astro-barrier -kij hokejowy -piłka do nogi -ołówek -latarnia -teleskop -flaga piracka -dynia -plecak rakietowy z jet-pack -koło ratunkowe -ognisko -choinka -lizak świąteczny -jabłko -kaktus -miś pluszowy -kostka lodu-krewetka -garnek złota -karton -mikrofon w sumie pinów: 30 razem wszystkiego: 129 ufff...ale się rozpisałem
|
Jak wiemy Ziemia jest okupowana przez pasozytnicza cywilizacje szatanskich UFOnautow, ktore dawniej nazywalismy diablami.
Pocieszę cię, to jest uleczalne. Czy ktos moze mi powiedziec co to za roboty inzynieryjne sa wyczyniane przy Sloncu?
Inzynieryjne? Jakie roboty? Eee, panie baco. Słoneczko parę razy piernęło flarami a ty od razu w panikę. 1. Oto jak zmienia sie temperatura: http://www.weatherwars.info/chemtrails_2/clip_image003.jpg
Gdzie źródło tego wykresiku? Bo nigdzie nie widzę. 2. Nauka potwierdzila, ze innych planetach rowniez jest efekt cieplarniany (http://news.astronet.pl/print.cgi?2944,
Ten tekścik rozpatruje istniejące efekty, które działały na podane planety od miliardów lat, geniuszu. Efekty się zmieniały, owszem, ale nie w wyniku czyjejś ingerencji, tylko wskutek przesuwania się słońca po głównej sekwencji: http://en.wikipedia.org/wiki/Main_sequence Słońce świeżo po narodzinach świeciło słabiej niż dziś. Wzrost jasności jest 6% na miliard lat. Trochę za długo, nawet jak na UFO.
Jeden Mars i cofanie się czap suchego lodu, a piszesz "innych planetach". Lubiłeś się w dzieciństwie bawić w głuchy telefon czy co? Na Ziemi były wielokrotnie epoki lodowcowe (skala czasowa: dziesiątki tysięcy lat). I co? Ano nic. Normalka, że czasem słońce raz mocniej, raz słabiej przygrzeje.
3. Oto linki do zdjec z tymi "robotami inzynieryjnymi" http://www.weatherwars.info/active_sun.htm http://www.weatherwars.info/soho.htm
Ten gościu mnie rozwala. :) W SOHO planety oraz inne ciała niebieskiezawsze będą wygladać, jakby miały pierścień wokół siebie z powodu budowy urządzenia rejestrującego. I ZAWSZE będą miały te linie horyzontalnie (chyba że się rozmażą przy przesadnej ekspozycji, ale to zdarza się rzadko). A wystarczyło zajrzeć tu: http://sohowww.nascom.nasa.gov/explore/faq.html#FLYING_SAUCER
Przykład UFO: http://sohowww.nascom.nasa.gov/explore/images/lasco.gif
Całkiem duża kupa krótkookresowych komet lata sobie wokół słońca i czasem nawet się w niego ładuje. Był niedawno konkurs na stronach NASA dotyczący prawidłowego odgadnięcia daty i czasu odkrycia tysięcznej komety na obrazie od chwili rozpoczęcia pracy SOHO. http://ares.nrl.navy.mil/sungrazer/
Tak przy okazji, na wyświetlaczu mojej cyfrówki przy fotografowaniu zachodu słońca mam to samo (ale idzie wertykalnie, a nie horyzontalnie!). Na szczęście TYLKO na wyświetlaczu, a nie na matrycy właściwej (choć na jednej z fotek poświata zachodzącego słońca nader ciekawie deformuje się na linii horyzontu).
Za to na drugim zdjęciu, wyobrażasz sobie, mam UFO! Taki mały, troszkę przeźroczysty na brzegach czerwonawy dysk w kształcie spodka. Kto nie wierzy, temu mogę na priv wysłać fotkę.
Pytanie: skoro jest wojna pomiedzy moralnymi i niemoralnymi cywilizacjami, to ktorzy majstruja przy Sloncu? A moze czegos nie rozumiem w tym naturalnym zjawisku?
Co tu jest niezrozumiałe? Byc moze Sollog nie jest powaznym gosciem,
Jest kretynem. Byle cyfrówką da się odtworzyć artefakty, które on przypisuje UFO i które zostały dokładnie na stronie SOHO wyjaśnione. ale roboty na taka skale mogly byc kiedys prowadzone, gdyz wg jego obliczen nasz uklad Sloneczny jest skonstruowany na wzor atomu wegla...
Jak to atomu węgla? Nawet liczba planet się nie zgadza (gdzie 6 elektronów, gdzie 8 planet, gdzie...).
|
-co już wszyscy shinigami udają Supermana ??? Nawet randomy potrafią latać ? No nie żartujcie... -już znamy bad-bossów z którymi rozprawi się zapewne Ichigo :P -cały 10 oddział jest niby zamieszany w tą sprawe i muszą zdać swoją broń -ach wię ten filoletowo włosy z flash backów Histu będzie przeciwnikiem białaska -Ichigo zabrał Histugaya i sie nim zaopiekował achh ogólnie świetne minki truskawy jak Histu go wkurzał xD -TOushiro zmienia swój image(zostawia ciuch kapitana) i zamierza opuścić Ichiego ale dwa "cosie" czerwony(z mieczem) i niebieski(z elektrycznym biczem) atakują Ichigo a Hitsu jakoś nie kwapi się do pomocy... -Ichigo pada a białas się ulatnia... -Wątek SS, ciuchu Histu i załamka Cycatej czyli nic ciekawego... -tamten typek niby pierwszy zamienił Hyorrinmaru w miecz... ogólnie mamy sporo flash backów Toushiro -bad-ass zaczyna walczyć z Kyoraku... i przegrywa Shunsui WOOT nie możliwe... niedługo w mandze pewnie będzie wymiatał z najmocniejszymi Espada a tutaj przegrał z jakimś fillerowatym randomem :/ -Hisagi i Kira walczą z Hitsugayą... Hisagi używa niezłego Kidou ale przegrywają z przecież jednak Kapitanem :P -Wyszło że lód z którym przegrał Shunsiu to Hyorinamaru... i teraz Histu ma przerąbane... tylko jak to możliwe że 2ch shinigami ma tego samego zanapaka z smokiem lodowym oO -Typ z drugim Hyorrinmaru i jego 2 podwładne atakują Ichiego i Rukie... a więc jak zawsze przez radę 46 doszło do tego całego burdelu... jak bardzo dziękuję Aizenowi że się ich pozbył... mógł tylko Jama-jii po drodze załatwić a w SS panowała by miłość a Ichigo nie dostawał by po dupie w każdych fillerach xD - OMFG jak ja dawno nie widziałem Zangetsu-sana... Ichigo zapalają się oczka... odpala Ban-Kai (znowuu na randomów... no dacie spokój... przecież z jego poziomem mocy mógł by na shi-kai pokonać nie jednego kapitana z Ban-kai...)  -wytrzeszcz białaska jest pr0 ... gostek odpala jakiś przedmiot... w real world mamy mega reiatsu a w Seiretei lekką burze :P -kolejny pojedynek na wzgórzu Soukyoku ? No nie wytrzymam ... który to ? 3 ? 4ty ? postawcie na nim jeszcze ławki dla kibiców i budki z kiełbaskami bo pewnie co tydzień jest tam jakaś walka :// -umiejętności Quincy są faktycznie pomocne... strzały jak deszczyk zmyły wszystkie hollowy -W SS dalej trwa walka a do niej dołącza hmmm czyżby to nie Ichigo xD skąd my to znamy ? -oO nawet Yamamoto się pokazuje na polu walki -bad-ass przecina to złote coś(tak oglądam rawa bo niechce mi sie czekać na suby :P) i uwalnia uber reiatsu... Ichigo musiał siłą przemówić Toushiro do rozumu ale podziałało... -tamten typ połączył się z smokiemy czy co ??? Kolejny Baishin czy OAVki ? -Zaraki to jednak jest psychol co do tego nie mam żadnych wątpliwości... jeszcze w dodatku przegrał... -od groma kapitanów z porucznikami atakuje smoka a na nic się to zdaje tylko powstaje technika odgradzająca wszystkich w środku od reszty świata... -finalny pojedynek zdeczka za długi... wszyscy pokazali swoje nasilniejsze techniki niszcząc Hollow(które imo z dupy sie tam pojawiły... :/) -jakieś pr0 ban-kai po kolei od każdego, lodowe tańce, maska Hollow u Ichigo(ta i niby wszyscy w SS wcześniej wyrzucili Vaizardów a teraz nawet słówkiem sie nie odezwali że Ichi ma maske :/) -po połączonym ataku Ichigo&Toushiro bad-boss pada i mamy happy end Pod względem plotów i różnicy w faktycznej sile postaci ten film ssie... cała akcja kręconca się wokół Hitsugayi zrobiona tylko z wzg na popularity pool :/ Denerwuje też mocnośrednie zainteresowanie Genryuusai-a w całą akcję... niby ściągnął ciuszek i chciał sie dostać do środka i co niby generał pokazywany jako najsilniejszy(nie licząc Aizena) nie daje sobie z tym rady :/ Shunsui to wogóle pr0 żal... przegrał z bad-bossem i wylądował w szpitalu szybciej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać... i on niedługo będzie walczył przeciwko Espadzie... :/ Kreska była ładna... miny Ichiego w rozmowach z Histugayą i Renjim po prostu wymiatają ;] Co do głównego bad-bossa... pomysł na 2 Hyorrinmaru był w miarę normalny ale połączenie i zamienienie się w smoka już nie :/ Podsumowując ta akcja bardziej mi się podoba niż np. ta z obecnych teraz fillerów ale jest gorsza od Bleach Movie 1 już nie mówiąc o ile gorsza jest od HM arc z Mangi... Daję 6+/10 bo to jednak ciekawa propozycja do obejrzenia a patrząc na to że Movie 3 ma być o Rukii to już mi się go odechciewa :/
|
Lekkie rękawice [ Poziom 1 ] Obrona: +2 Celność: +2 Szybkość: +1
Wartość: 47 G
Skórzane rękawice [ Poziom 5 ] Obrona: +8 Celność: +4
Wartość: 735 G
Rękawice [ Poziom 9 ] Obrona: +14 Celność: +7
Wartość: 2.635 G
Ciężkie Rękawice [ Poziom 12 ] Obrona: +24 Celność: +10 Szybkość: -4
Wartość: 5.078 G
Wełniane Rękawice [ Poziom 15 ] Obrona: +14 Celność: +12 Obrona mag: +9
Wartość: 8.533 G
Kolcze rękawice [ Poziom 18 ] Obrona: +27 Celność: +15
Wartość: 13.113 G
Czerwone rękawice [ Poziom 22 ] Obrona: +34 Celność: +18 Ogień: +10
Wartość: 21.142 G
Demoniczne rękawice [ Poziom 26 ] Obrona: +25 Celność: +22 Obrona mag: +15
Wartość: 31.567 G
Zielone rękawice [ Poziom 29 ] Obrona: +28 Celność: +24 Obrona mag: +17 Wiatr: +10
Wartość: 41.079 G
Mosiężne rękawice [ Poziom 34 ] Obrona: +54 Celność: +29
Wartość: 60.393 G
Bitewne rękawice [ Poziom 40 ] Obrona: +65 Celność: +35
Wartość: 89.697 G
Niebieskie rękawice [ Poziom 44 ] Obrona: +55 Celność: +39 Obrona mag: +17 Lód: +10
Wartość: 113.201 G
Miedziane rękawice [ Poziom 48 ] Obrona: +61 Celność: +43 Obrona mag: +18
Wartość: 140.058 G
Bojowe Rękawice [ Poziom 51 ] Obrona: +85 Celność: +46
Wartość: 162.490 G
Brązowe Rękawice [ Poziom 54 ] Obrona: +63 Celność: +49 Szybkość: +16 Ziemia: +10
Wartość: 186.950 G
Ogniste Rękawice [ Poziom 55 ] Obrona: +57 Celność: +50 Celność mag: +36 Ogień: +10
Wartość: 195.564 G
Gotyckie Rękawice [ Poziom 60 ] Obrona: +130 Celność: +22 Obrona mag: +65
Wartość: 178.568 G
Lodowe Rękawice [ Poziom 65 ] Obrona: +69 Celność: +60 Obrona mag: +43 Lód: +10
Wartość: 294.903 G
Nabijane ćwiekami rękawice [ Poziom 68 ] Obrona: +114 Celność: +64
Wartość: 329.565 G
Spiżowe Rękawice [ Poziom 70 ] Obrona: +122 Celność: +66
Wartość: 353.969 G
Skalne Rękawice [ Poziom 81 ] Obrona: +189 Celność: +78 Szybkość: -24 Ziemia:: +10
Wartość: 507.403 G
Karacenowe Rękawice [ Poziom 83 ] Obrona: +80 Celność: +149
Wartość: 538.911 G
Rękawice Mnicha [ Poziom 84 ] Obrona: +116 Celność: +81 Obrona mag:: +35
Wartość: 555.093 G
Haganowe Rękawice [ Poziom 85 ] Obrona: +153 Celność: +82
Wartość: 571.564 G
Łuskowe Rękawice [ Poziom 91 ] Obrona: +114 Celność: +89 Szybkość: +26
Wartość: 676.532 G
Ettinowe Rękawice [ Poziom 92 ] Obrona: +219 Celność: +90 Szybkość: -27
Wartość: 695.066 G
Rękawice Templariusza [ Poziom 94 ] Obrona: +172 Celność: +92
Wartość: 733.040 G
Hebanowe Rękawice [ Poziom 96 ] Obrona: +122 Celność: +95 Szybkość: +28
Wartość: 772.233 G
Rękawice Wiatru [ Poziom 98 ] Obrona: +111 Celność: +97 Obrona mag: +96 Wiatr: +10
Wartość: 812.656 G
Kryształowe rękawice [ Poziom 102 ] Obrona: +145 Celność: +102 Obrona mag: +44
Wartość: 886.911 G
Mythrilowe rękawice [ Poziom 104 ] Obrona: +193 Celność: +104
Wartość: 941.439 G
Rękawice krasnoluda [ Poziom 106 ] Obrona: +258 Celność: +106 Szybkość: -31
Wartość: 886.911 G
Spartańskie rękawice [ Poziom 113 ] Obrona: +213 Celność: +115
Wartość: 1.156.328 G
Anielskie rękawiczki [ Poziom 116 ] Obrona: +135 Celność: +118 Obrona mag: +84
Wartość: 1.233.910 G
Rękawice Demona [ Poziom 118 ] Obrona: +172 Celność: +120 Obrona mag: +52
Wartość: 1.287.319 G
Księżycowe Rękawice [ Poziom 126 ] Obrona: +242 Celność: +130
Wartość: 1.514.705 G
|
SLG - 4 KOLEJKA - ODPOWIEDZI
1. Na terytorium którego państwa rozpoczyna swój bieg rzeka San?
Ukrainy
13/13 (liczba poprawnych odpowiedzi w stosunku do ogólnej liczby odpowiedzi)
2. Uszereguj nazwy podanych niżej miast według liczby ludności (od najmniejszego do największego)
Jarosław / Kraków / Poznań / Przemyśl / Rzeszów / Warszawa
Jarosław-Przemyśl-Rzeszów-Poznań-Kraków-Warszawa
11/13
3. Polska należy do czołówki państw produkujących miedź. W którym województwie eksploatuje się duże złoża tego surowca?
Dolnośląskim
11/13
4. Jak nazwywa się największa, należąca w całości do Polski wyspa?
Wolin
13/13
5. Dawno, dawno temu na Ziemi istniał jeden superkontynent. Na skutek ruchów płyt litosfery rozpadł się na mniejsze. Jaką nazwę nadano temu superkontynentowi?
Pangea (Wszechziemia)
12/13
6. Do nazw wymienionych poniżej wiatrów (nazw wiatru) dopisz, czy są ciepłe, czy zimne. Przykład: halny - ciepły
bora - zimny fen - ciepły mistral - zimny sirocco - ciepły
13/13
7. Który z wielkich europejskich żeglarzy jako pierwszy dotarł do Indii, opływając kontynent afrykański?
Vasco da Gama
13/13
8. Zbliża się zima, a wraz z nią chłodne masy powietrza. Już wkrótce w niektóre dni drzewa, ogrodzenia, linie napowietrzne pokrywać będzie biały osad lodu powstający przy zamarzaniu przechłodzonych mikrokropelek wody w zetknięciu z powierzchnią przedmiotu. Najczęściej występuje w mroźne poranki. Jak się nazywa ten osad?
szadź
Ponieważ opisy szadzi i szronu są podobne, w przypadku, gdy ktoś wpisał tę drugą nazwę postanowiłem przyznać 1 pkt. Szron powstaje najczęściej na trawie (podobnie jak rosa) na skutek nocnego wychłodzenia gruntu przy spadku temperatury poniżej 0°C. Szadź powstaje w mroźne dni, bardzo często na drzewach, na skutek zamarzania przechłodzonych kropelek wody w zetknięciu z bardzo zimnymi przedmiotami. W przypadku szronu zachodzi zamiana pary wodnej (gaz) w ciało stałe (kryształki lodu), czyli tzw. resublimacja. W przypadku szadzi mamy do czynienia z mikrokropelkami wody (ciecz), które zamarzają na przedmiotach, tworząc lodową, białą powłokę (lodowe szczotki).
6/13
9. Oblicz roczną amplitudę temperatury powietrza dla następujących temperatur miesięcznych:
I - (-6°C) II - (-8°C) III - ( 0°C) IV - (+7°C) V - (+14°C) VI - (+17°C) VII - (+20°C) VIII - (+18°C) IX - (+12°C) X - (+8°C) XI - (+3°C) XII - (-1°C)
odpowiedź - 28°C // [20-(-8)] = 28 // Amplituda to różnica pomiędzy wartością maksymalną i minimalną w danym okresie.
9/13
10. Znajdź błąd w przedstawionym poniżej tekście.
Gwiazda Polarna jest najjaśniejszą gwiazdą w gwiazdozbiorze Małego Wozu. Kiedyś była podstawowym wyznacznikiem kierunku północnego dla podróżnych, szczególnie żeglarzy. Gwiazda Polarna jest widoczna tylko z północnej półkuli Ziemi. Na biegunie północnym świeci niemal dokładnie w zenicie, zaś na równiku przemieszcza się niemal dokładnie wzdłuż linii horyzontu.
To było zadanie "z haczykiem". A ponieważ nie było takie łatwe, umieściłem w nim nawet dwa błędy. Jeden "astronomiczny" i jeden "geograficzny". Wystarczyło wykryć jeden, aby zaliczyć zadanie.
Astronomiczny - nie ma gwiazdozbioru Małego Wozu. Prawidłowa nazwa gwiazdozbioru, w którym znajduje się Gwiazda Polarna to Mała Niedźwiedzica, a Mały Wóz jest charakterystycznym fragmentem tego gwiazdozbioru. Zresztą podobnie jest w przypadku Wielkiego Wozu i Wielkiej Niedźwiedzicy. Geograficzny - na równiku Gwiazda Polarna nie przemieszcza się wzdłuż linii horyzontu, gdyż pozostaje niemal w miejscu (na linii horyzontu), wskazując kierunek północny.
Dodam jeszcze, że Gwiazda Polarna nie jest położona idealnie w miejscu północnego bieguna niebieskiego i dlatego nieznacznie się przemieszcza, po malutkim okręgu. Jeżeli jesteśmy na równiku możemy ją zobaczyć tuż nad linią horyzontu, może być także tuż pod horyzontem. Dodatkowo tzw. refrakcja atmosferyczna "podnosi" obiekty położone na linii horyzontu o około 0,5 stopnia.
3/13
[ Dodano: 2007-12-09, 12:05 ]
|
To na pewno,jednak jedno ale - do samego ocieplenia klimatu nie tylko my sie przyczyniamy, bo i słońce ma w tym swój wielki udział jeśli nie najwiekszy. A niestety wiekszosc ekologow glownie na tym opiera swoje zarzuty w stosunku do nas i naszego zepsucia. Nie interesuje sie niestety tym tak jak ty wiec nie podam ci porzadnych dowodow na ta teze, ale mysle ze jest w tym duzo prawdy ze to slonce bardziej ociepla klimat niz jak to nam mowia my sami przez zmniejszanie sie warstwy ozonowej.
Postaram Ci się to w szybki i jasny sposób wyjaśnić. Coprawda nie mam niezbędnych pomocy, może jednak samo słowo opisze to wystarczająco obrazowo. Slońce samo w sobie nie jest przyczyną. Ono jest tylko stałą w równaniu. Decydujące czynniki w tej zabawie to: woda, lód oraz powietrze.Jak wiadomo słońce cały czas wysyła w kierunku ziemi ciepło w formie promieni. Dlatego niebieska planeta nie zamarza. Woda w naturalny dla niej sposób POCHŁANIA ciepło. Efekt jak najbardziej pozytywny. Lód działa jak wielkie lustro. Jest naszym termostatem ponieważ w zgodzie z prawami fizyki odbija część promieni które powinny wracać w przestrzeń kosmiczną. Powietrze powinno być neutralne dla tego procesu.... I tu zaczynają się schody W górnych warstwach atmosfery człowiek doprowadził do olbrzymich zmian. O ile sama "dziura ozonowa" jest kwestią sporną. Tak stężenie dwutlenku węgla jest niepodważalnym faktem. Nigdy nie było ono tak wysokie. Co więcej na podstawie badań z okresu kilkunastu milionów lat wiadomo, ze tendencja jest banalnie prosta. Im więcej zanieczyszczeń w atmosferze tym cieplej na ziemi. Już tłumaczę: Zmniejszająca się połać lodu odbija coraz mniej ciepła(co za tym idzie coraz więcej ciepła absorbuje bezpośrednio woda i otoczenie- paradoksalnie coraz bardziej uszczuplając pokrywę lodową). Promienie odbite i tak już w mniejszej ilości odbijając się spotykają przeszkodę w postaci zanieczyszczeń powietrza. I takj oto ciepło słoneczne po raz drugi zostaje uwięzione jeszcze bardziej ogrzewając klimat. Mam nadzieję, że udało mi się nakreślić schemat bo w gruncie rzeczy nie jest to tak skomplikowane. Akcja- reakcja. Jeżeli ciekawią Cię szczegóły polecam film "Niewygodna prawda" Całkiem niezle zarysowany problem. Samo słońce jak widzisz- może emitować więcej ciepła jednak przy "zdrowym" stanie zanieczyszczeń nie miałoby to większego wpływu na ziemię. Różnice nie byłyby właściwie dostrzegalne.
Fakty mowia za siebie - to co jest trendy jest fajne, to co nie jest trendy odchodzi do lamusa. I w taki też sposob wchodza powoli do sklepow torby przyjazne srodowisku a znikaja siatki.
To akurat nie trend, a regulacja prawna. Znikające plastiki są konsekwencją wielu lat pracy i utaleń międzypaństwowych. Polska i tak ociąga się z egzekwowaniem owych decyzji jednak musi w końcu ulec. O ile nie myle się do końca roku wszystkie plastiki mają zniknąć z sklepów. Dla ciekawości podam, że w Holandii sklep posiadający takie badziewie na stanie płaci każdorazowo w trakcie kontroli 10.000 euro kary.
A przy okazji mysl ze cos takiego rozklada sie w glebie (nie wiem ile ale strasznie dlugo. Moze ty wiesz to mi przypomnij )
Proszę bardzo. Mówisz = masz Cały dowcip polega na tym, że dawniej uwarzano owe plastikowe torebeczki za degradowalne (dochodzi do połowicznego rozkładu) po ... 100.000 lat. Teraz niezbicie wiadomo, że ten szajs NIGDY się sam nie rozłoży. Struktura materiału nie pozwala na jakikolwiek naturalny rozkad. Nawet po milionie lat.
Podobnie sprawa ma się z tradycyjnymi wysypiskami. Przez stulecia trwał mit, że śmieci wystarczy wrzucić do ziemi, a ona juz je "przetrawi". Więc tworzono gigantyczne góry i zasypywano ziemią. Ostatnio rozkopano jedno takie wysypisko pod Mexico City. Szok i zwątpienie Okazuje się, że proces zasypywania właściwie spowolnił przemiał nieczystości do zera. Poprostu- bez tlenu nie ma szans na przeróbke nieczystości. Nawet natura nie jest tak silna żeby zmienić prawa fizyki. Z ciekawostek- w owym rozkopanym wysypisku znaleziono resztki żywności datowane na blisko 80 letnie gdzie proces gnilny nawet nie zaczął się
Zachęcam do dalszej dyskusji. Przyznam się, że mina mi się śmieje jak widzę zainteresowanie. kop, kop może nie jest za pózno... wiem, wiem - marzyciel ze mnie
|
 Recenzja 852660 Ice Brick Tray Seria: brak Rok produkcji: 2008 Liczba klocków: 0 Liczba figurek: 0 Cena: S@H: 25zł, Allegro: ok. 40 zł Dzisiaj prezentuję test nieklockowego cuda. Tacki do lodu. Oczywiście firmowanej przez LEGO. Opakowanie i instrukcja Tacka do lodu zapakowana jest w papierową opaskę.  Data produkcji 2008. Tacka powstała w Chinach.  Co ciekawe forma jest datowana na 2005 rok. To wtedy pojawił sie model żólty, który wyszedł też w roku 2007. W 2008 króluje niebieski.  Tacka Sama forma jest silikonowa. Pozwala na zamrożenie 10 kostek w kształcie klasycznego bricka 2x4. Uprzedzając pytania - lodowe bricki nie są kompatybilne z lego :) sa dużo większe.  Tackę można myć w zmywarce - przetestowane. Nie odkształca się, zachowuje swoją giętkość.  Fascynatów pieczenia może zaciekawić górna temperatura - wg producenta tacka wytrzyma ponad 200 st. Celsjusza - ktos spróbuje zrobic ciasteczka? Pewnie żelki (poruszane w innym temacie) też da się na tej tacce formować. LódTackę zalałem wodą "kranówą" stąd nieprzejrzystość kostek. Niedkoładność spodu to tez moja wina - krzywo ułożona forma i zbyt mało wody. Bricki wyjmuje sie leko i przyjemnie - ułatwia to miękka forma. Nie ma tak znienawidzonego przeze mnie walenia plastikową, sztywna formą gdzie popadnie żeby lód wyskoczył.  Kostki są prawdziwymi brickami. Widać study. Oczywiście brak dziur na spodzie kostek ale da sie to przeżyć :).  Picie napojów mozna uprzyjemnic sobie obserwacją czy brick pływają studami do góry czy w dół :)  Podsumowanie Dobrze wykonany i sympatyczny gadget. Cena około 40 złotych jest wygórowana. 25 zł przy zakupie na S@H warto zainwestować. Za l przyjemnie napić się bricko-napoju l łatwo wyjmuje się kostki z formy
Przeciw l ewentualna cena l brak szczelnego przykrycia wymusza układanie formy "na płask" (ale tak jest z większościa tego typu akcesoriów)
Na zdrówko
|
A tak poza tematem to dzis wpadłam na pomysł aby spisac całe nasze opowiadanie:) zachecam do przeczytania i do dopisywania nastepnych ,,Trzech slow".
Żyła sobie dziewczynka o pieknym imieniu Zenobia rzecz jasna ktora mieszkała w wiejskiej zagrodzie na wschodnim zboczu gory o nazwie "OASIS".Pewnego razu znalzła malego laciatego pieska bez ogonka lecz z krzywymi uszami ktore wygladaly jak male polamane skrzydelka.Byl bardzo samotny poniewaz nie mial zadnego przyjaciela jednak zaczal powoli oswajac swoje male pchly ktore byly bardzo ruchliwe ale zawsze gryzly go w szyje ciepla od slonca.ktore jest wysoko na niebie.Pewnego slonecznego dnia pchelki postanowily ze juz nie beda gryzly w szyje dawce pozywienia bo jest to nieoplacalne. Nie gryźmy go-zbuntowaly sie pchly i poszly na spacer na plaze a pies tesknil. Az pewnego dnia samotny piesek spotkal samotna suczke. Zenobia z pieskami poszla sobie do lodziarni,jednak tam nei było lodow,dlatego postanowila pobiec do cukierni,gdzie te lody znajdzie. Jednak przypomniala sobie ze zapomniala zabrac kota ktorego moglaby oddac za lody,wiec oddała psa,ktorego przeciez nigdy nikt nie mial na swoim podworku.Z cukierni poslzi do kina na bardzo piekna bajke,ktora okazala sie nie bajka lecz strasznym horrorem o krwiozerczych komarach polujacych na bezbronnych ludzi w Stanach Zjednoczonych,gdzoe takie rzeczy dzieja sie codzien.Strasznie wzruszeni filmem postanowili kupic szpilki,ktore mialy posluzyc do obrony przed niespodziewanym atakiem ze strony niedzwiedzia,ktory byl uczulony na kolor zielony,poniewaz nigdy nie lubil trawy ktora go rozsmieszala i nie mogli znalezc skelpu z ktorym chcieli po prostu rozejrzec sie za szpilkami.ktore niestety byly bardzo drogie,ale byla bardzo dobra ekspedientka,ktora chetnie podzielila sie swoim malym klejem. Nastepnego dnia w balsku wschodzacego slonca spostrzegl ze nie wzial ze soba malej niebieskiej torebki,w ktorej mial zdjecie wloskiego pilkarza podczas meczu z Niemcami na ktorym ta osoba wogole nie byla i nie miala aparatu,ale zdjecie jak zauwazyl wczesniej bylo bardzo ladne.wtedy postanowil ze kupi aparat i gdzies sobie pojdzie ale niestety ktos kto bardzo chcial go spotkac i przekazac mu piekny podarunek ktorym okazalo sie ze to jest cos bardzo interesujacego,czego pragnął od kiedy byl malym nieporadnym brzdacem ,wiec dal mu ladny i kolorowy rowerek,ktorym mogl jechac sobie do babci na obiadek. W drodze na ten pyszny posilek spotkala go dziwna przygoda w plonącym starym Stumilowym Lesie -tygrysek jadł puchatka a ogromna biedrona opalała sie pod duza,krzaczasta palmą i spiewala sobie cos w stylu jazz'u. Potem zaczeła zmieniac kolor na zapelnie nie pasujacy do majtek,ktore aktualnie mial dzis prosiaczek a byly one prawie calkiem zielone. Jednak krzysiowi podobały sie w grochy biale na czerwonym,dlatego poszedł i miał chęc je zerwac ze sznurka,gdy juz mial na sobie majtki jak ze snu o Toffiku i małej biedronce na malym zielonym grzybku,ktory byl troche zapleśnialy,bo troszke zapleśniał.Usiadl pod chatka i tak sobie zaspiewal:"jestem sobie mały brzdac z majtkami w grochy o ktorych marzył moj dziadek i lubie chodzic w tych majtkach kiedy pada deszcz,bo cieplo mi jest.No i mi BMW popsuli łee,no to ja ich skopie i cos jeszcze im zrobie wiec podnioslem prawa noge i kopnalem ich tam gdzie ich juz dawno nie chcialem dotknac gdyz to poprostu bylo tak dziwnie ze nie mogla tego zrozumiec pewna mala laciata swinka ktora na glowie chciala miec rozowy kapelusz ze slomy z niebieskim kwiatkiem,ale pech chcial ze powial wiatr i zdmuchnal kwiatka.ktory wpadł w racice zielonego koguta,ktory nagle przybiegl z dwiema szyjami i fioletowymi oczami w rozowe kropeczki,ale zapomnial ze nie umie chodzic co wiaze sie z jego niewielkim wysilkiem psychicznym,wiec najwyzszy czas na nauke jazdy na motorze lub koniu,ale ze pogoda byla niedobra to zaczela szukac odpowiednio wilgotnego schronienia do ktorego bardzo pragnela sie dostac,bo kon lub rozowy slon bardzo lubi wilgoc a co to za nowe stworzenie w drewnianych japonkach i zielonych zebach z niebieskimi wlosami szlo rozowa pustynia a nagle las a w nim drzewa.dziwne to,ale prawdziwe...aczkolwiek nie potrafie zrozumiec dlaczego na niebie poniewaz swieci slonce a chmura leci ooo samolot polecial i skoczyl a otwarta buzie ale spadochron nagle uderzyl w wielka lodowcowa gorę,ktora byla bardzo dziwna niczym stary kaczor w swoim krolestwie,,malych kwczarow polnych". W tym krolestwie było pełno kotów i kangurów patyczkonosych.Wszystkie te zwierzeta dłubały w nosie.potem to zajadaly i popijały soczkiem .....
[ Dodano: 2006-08-12, 21:40 ]
|
Czyli przegapiłem numer 44? No, ale nic, idziemy po kolei.
Ballada o samotnym Wiktorze Tekst przypomina lekko zbeletryzowany reportaż przed poddaniem go redakcyjnej obróbce. Utożsamienie wierzby z wszechświatem wydaje mi się dosyć naciągane.
Gnoza Krótko mówiąc: Absolut zamówił u Pierwszego Inżyniera wszechświat. Wyrób nie spodobał się jednak zamawiającemu, inżynier zabrał więc go sobie i postanowił się nim pobawić. W związku z tym nasuwa mi się szereg pytań:
- Skoro zamawiający jest absolutem (a więc bytem zdolnym stworzyć co chce i wszechwiedzącym zarazem), to na co mu Pierwszy Inżynier, który na dodatek jak dziecku tłumaczyć musi sposób obsługi produktu?
- Jaki jest związek między wstępem a zakończeniem utworu? Jakiemu celowi ma służyć to w gruncie rzeczy pseudofilozoficzne wprowadzenie.
- W pewnym momencie Absolut stwierdza: - Wszystko powtórzy się jak poprzednio. Nieco wcześniej zaś mówi: - Nieźle jak na pierwszy raz. Otóż między tymi dwoma stwierdzeniami występuje sprzeczność. Jeśli coś zostaje stworzone po raz pierwszy, to nie może być takie jak poprzednio.
- W jakim celu Absolut zamówił nowy wszechświat? Co mu się w nim nie spodobało? Co Pierwszy Inżynier postanowił zrobić z przywłaszczonym wszechświatem i dlaczego? Krótko mówiąc – dokąd zmierza to opowiadanie? Po co zostało nam ono zaprezentowane? Jaką myśl naczelną zawiera? Z tekstu nie można tego niestety wywnioskować.
Innego końca świata nie pamiętam. Po pierwsze – nie stawiamy kropki po tytule. Po drugie – opowiadanko nie ma żadnego związku z tematem konkursu.
Kroki Trudno mi się tutaj właściwie do czegoś przyczepić. Z całej siódemki szortów ten spodobał mi się najbardziej. Problem w tym, że nie ma tu fantastyki. Jest to opowiadanie o osobie, która sądzi, że chodząc w pewien określony sposób ratuje wszechświat. Tyle, że w tym przekonaniu nie ma nic fantastycznego. Jest to raczej coś w stylu detektywa Monka. Ponieważ jednak w regulaminie tej edycji konkursu nie ma mowy o fantastyce, a innym głosującym ten fakt nie przeszkadzał, więc i mnie przeszkadzał nie będzie. PUNKT
Ostatnia misja Odgłos pękającego kamienia wędrujący przez kosmos, aby gdzieś tam zasiać ziarno życia, to wizja zaiste wstrząsająca. Tyle, że mało sensowna. Bo cóż to by miało być? Jakiś potężny huk, który wypełniając wszechświat spowodował popękanie lodu skuwającego ciała niebieskie? Od jednego małego kamyka? Jakoś nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić. I jeszcze te gatunki roślin i zwierząt wymierające po kolei po wygaśnięciu Słońca. Po za tym co w opowiadaniu może utożsamić się z wszechświatem? Bo chyba nie mróz? Krótko mówiąc – nie na temat. I dosyć toporne językowo. Zbyt dużo na przykład zaimków: swoje, swoją, swojego, których powinniśmy raczej unikać w tekście literackim.
Panowie Uniwersum Autor powinien przed wysłaniem jeszcze przynajmniej raz rzucić okiem na swoje dziełko. Uniknąłby wtedy wpadek w rodzaju tego zdania wskazanego już przez jewgienija: "(...) niezłą sumkę, za którą mogłem kupić działkę nad rzeką, która...". Albo zbędnego znaku zapytania po: "Wytłumacz się ze stanu w jakim tutaj przyszedłeś?" Autorze pamiętaj: jeśli przeczytałeś pięć razy własne dziełko przed wysłanie, to na wszelki wypadek przeczytaj je z należytą uwagą po raz szósty.
Uwewnętrzniony Kosmos Trochę niezdarne językowo.
Statek kosmiczny mknął w przestrzeni kosmicznej.
Zdziwiłbym się, gdyby próbował przebić się przez jądro Ziemi.
Kapitan podbiegł szybko do konsoli, jeden rzut oka na zegar przyprawił go o dreszcze, zimny pot wystąpił mu na czoło. Wskazówka znajdowała się daleko poza czerwoną kreską określającą prędkość maksymalną. - Wszyscy do "Okna" - krzyknął kapitan, wskazując burtę statku, którą pokrywała ogromna przeszklona ściana, ochrzczona przez załogę jako "Okno".
- Kapitanie! Góra lodowa na wprost przed nami! - Wszyscy na pokład! Jeśli się zderzymy, to będzie lepiej widać, jak fajnie toniemy.
Bourn stwierdził, że tak naprawdę to ich statek, a nie wszechświat poruszał się jakby wodze ciągnął hiszpański ogier.
- Słuchaj Robercie, ten ogier, który ciebie dosiada, za mocno ściągnął ci wodze, a to nie jest dobre dla twoich zębów.
EDIT: usunąłem zbędny przecinek. EDIT2: drobiazg.
|
Wszyscy
Na wezwanie Largula nikt nie zareagowaÂł. A to dlatego, iÂż byÂło to wyzwanie do ucieczki. Po chwili u boku orka stan¹³ pogodnie uÂśmiechniĂŞty, nawet mimo pĂŞknieĂŚ i poczerniaÂłych pól na jego skórze, Sallazer. Riinathorm zamkn¹³ jedynie oczy, wci¹¿ przy tym uÂśmiechajÂąc siĂŞ jak diabeÂł. Wystrzelona przez Elvina sfera lodu rozprysÂła siĂŞ przed nim niczym baĂąka mydlana. LecÂąca hurmem za niÂą burza lodowa Ethe równieÂż nie zrobiÂła na kapÂłanie Âżadnego wraÂżenia. PróbujÂący zaatakowaĂŚ wroga Ilmryn i Zeixo zostali gwaÂłtownie odepchniĂŞci przez niewidzialnÂą si³ê. Dwa mroczne elfy znalazÂły siĂŞ na posadzce, dr¿¹c i li¿¹c rany spowodowane impetem ich upadku. Shen'Du zaÂś przeÂżyÂł zaskoczenie, gdy jego uderzenie zostaÂło zatrzymane jednym, masywnym stapniĂŞciem wielkiego ogara, które przycisnĂŞÂło go do ziemi, ÂłamiÂąc Âżebra i wypeÂłniajÂąc jego usta sÂłonym smakiem krwi. - Czcigodne drowy z Menzoberranzan! - krzykn¹³ duchowny Vhaerauna oraz Selvetarma ponad zgieÂłkiem bitwy. Swe sÂłowa kierowaÂł do stojÂących wÂśród przeciwników Oolturila, Den'Zamella oraz Zo'Rinella... - Ja, Riinathorm Baenre - syn Pierwszego Domu - nawoÂłujĂŞ was do tego byÂście powstali i zmiaÂżdÂżyli tych oto szubrawców! Los naszego miasta, naszej ojczyzny, naszych wierzeĂą spoczywa w waszych rĂŞkach! PowstaĂącie i walczcie w imieniu tego, kim zawsze byliÂście i na zawsze pozostaniecie! - Czyli niewolnikami... - wysyczaÂł Zo'Rinell, który wystrzeliÂł ze swej pozycji i puÂściÂł siĂŞ pĂŞdem w stronĂŞ kapÂłana. ZatrzymaÂł go jednak... Oolturil Za'N'Bar. Zaskoczony szermierz poczyniÂł parĂŞ kroków do tyÂłu, czujÂąc, jak narastaÂła moc w jego dawnym przywódcy. - Przykro mi, Zo'Rinellu... - odrzekÂł ponuro kapitan Menzoberranzan uwalniajÂąc dziesiÂątki b³êkitnawych widm ze swego ciaÂła. Jego oczy znów zaszÂły bielmem, peÂłgajÂąc zimnym blaskiem, jakby nie z tej ziemi... Kilka z wirujÂących wokóÂł Za'N'Bara duchów poszybowaÂło w stronĂŞ szermierza, którego zasÂłoniÂł w ostatniej chwili Den'Zamell. - Den! Nieee! - zdaÂżyÂł jedynie wykrzykn¹Ì krótkowÂłosy szermierz. MÂłody, bohaterski ÂżoÂłnierz jednak odwróciÂł siĂŞ na ten uÂłamek sekundy, posyÂłajÂąc ostatni uÂśmiech swemu przyjacielowi... lecz zarazem i rywalowi. - PotĂŞÂżny kompan Âżyje. NĂŞdzny pionek umiera. Uczciwa wymiana... - wyszeptaÂł Den'Zamell, po czym wybuchÂł donoÂśnym smiechem, gdy widma przeleciaÂły przez niego, zamieniajÂąc go w szarawe, rozsypujÂące siĂŞ truchÂło. - AAAAAAAAAAAARGH! - wÂściekÂły Zo'Rinell rzuciÂł siĂŞ w gniewie na Riinathorma, który nawet nie drgn¹³, gdy jeden z beÂłtów Kara'Liiny odbiÂł siĂŞ niegroÂźnie od jego magicznej osÂłony. Rozradowany tym caÂłym spektaklem syn Domu Baenre rzekÂł krótko: - WzruszajÂące... SekundĂŞ póÂźniej kamieĂą na jego róÂżdÂżce zabÂłysÂł jeszcze intensywniejszym blaskiem. Struga zielonych, niebieskich i fioletowych promieni powĂŞdrowaÂła z paszcz Cerberusa prosto w stronĂŞ Mirita. La'Riina, widzac, Âże jej ojciec stoi jedynie jakby wmurowany w ziemiĂŞ, nie zamierzaÂła tym razem dac siĂŞ zaskoczyĂŚ. PrzywoÂłaÂła strumieĂą b³êkitnych oraz czerwonych iskier, które milionami zleciaÂły sie i uformowaÂły dwubarwny mur przed niÂą, jej ojcem i zbierajÂącymi siĂŞ z ziemi Duarem, Ranthramem oraz Orphegalem. ZioniĂŞcie odbiÂło siĂŞ od bariery, rozwidlajÂąc siĂŞ na boki i czyniÂąc w przeciwlegÂłych Âścianach ÂświÂątyni gigantyczne, poczerniaÂłe wyrwy. CaÂła ziemia siĂŞ zatrzĂŞsÂła, zaÂś w cieniu hali znów moÂżna byÂło czasem kÂątem oka dostrzec sylwetki przyglÂądajÂących siĂŞ temu caÂłemu przedstawieniu bogów...
|
Pagot - roślina uprawna, krzaki pagotu zakwitają wiosną i mają jadowicie zielone kwiaty. Po okresie kwitnięcia latem przychodzi czas na zbiory. Mają żółte eliptyczne owoce o mocnym słodkim zapachu. W smaku przypominają połączenie moreli i kukurydzy.
Irba - roślina ozdobna, o kształcie liliowym, w środku jest kwiat kwitnący późnym latem. Zakwit dokonuje się w nocy w pełni księżyca, dlatego zwą go również "kwiatem księżycowym". Jest piękny, jego liście od spodu srebrnoniebieskie, a serce (kwiecie) ma barwy lawendowej, zaś nocą błękitnej. Wydziela zapach podobny do tulipanowego. Jego owoce są niejadalne, ale można z niego zrobić maść dobrą na cerę. Jest to roślina miododajna, miód z niej ma barwe ciemną, a smak trochę przypomina mieszankę miodu i mięty.
Vallaynarska* winorośl lodowa. Jest to gatunek winorośli, odmiana rosnąca tylko w ośnieżonych dolinach Vallaynaru. Jej łodyga i liście mają białą barwę. Kwitnie raz na siedem lat, gdy akurat śnieg się cofnie od jej łodygi. Wtedy obsypuje się błękitnym pięknym kwieciem, które pachnie niczym róża z lekką nutką aloesu. Kwiaty tej winorośli są szeroko wykorzystywane w eliksirach opartych na magii lodu i jako perfumy. Po jednym miesiącu kwiaty opadają, a po dwóch powstają winne grona. Można z nich robić jedne z najleprzych trunków Awataru (a smakują niczym dzikie, białe winogrona z domieszką mięty). Nikomu jeszcze nie udało się uprawiać tych roślin. Natomiast przeniesione poza miejsce pierwotnego zakorzenienia umierają wciągu siedmiu dni. Natomiast gdy opuszczą Vallaynar zamieniają się w płyn podobny do wody, następnie w 7 sekund parują zamieniając się w mgiełkę, która wraca w kierunku ojczyzny.
Legendy opowiadają o takich roślinach, które nauczyły się posługiwać telepatią i zaczeły myśleć.
Niedawno pojawiły się nawet pogłoski o winoroślach, które zaczęły przybierać półludzkie postacie, a za sprawą czarów i ludzkie. Jednak żadna z tych informacji nie została potwierdzona.
Nimfid - pierwsze zapiski o tej dziwnej roślinie można znaleźć w bibliotece Vallaynaru spisane przez podróżnika z tego domu, maga o imieniu Tetros. Spisane zostały przeszło 300 lat temu, kiedy magia nie była tak silna. Vallaynarczyk pisał w swoim dzienniku: "Trafiłem do jaskiń gdzieś pośrodku góry (tu sobie administracja może wybrać jakąś górę z terenu tego domu). Szedłem długo za przedziwnym dźwiękiem, oświecając przed sobą drogę magicznym światłem. Po długiej wędrówce w mroku dotarłem do dziwnej sali wykutej w obsydianie, wypolerowanej i zdobionej złotem. Były tu stosy ksiąg. Na środku stała fontanna. Jednak skuwał ją przenikliwie zimny lód. Dostrzegłem w nim kilka nasion, jarzyły się niebieskim światłem, nie mogłem oderwać od nich oczu. Czułem, że muszę je mieć i są sensem mojego żywota. Z wielkim trudem roztopiłem magiczny lód. Wziąłem nasiona i nagle zapadła ciemność. Usłyszałem wściekłe ujadanie, podobne do tego, jakie wydają idwiny podczas tarła w mroźnych jeziorach tej krainy. Począłem uciekać za powiewem świeżego powietrza. Dopadłem drzwi i opuściłem tajemnicze lochy." Krótko potem znaleziono ciało uczonego razem z jego księgą, nasion nie było. Uznano, że miał halucynacje lub wszystko wymyślił. Następna wzmianka pojawia się w dziewiczej puszczy około 200 lat po tym zdarzeniu. Pewien druid spotkał się z rośliną, której nasion tak pożądał, iż dostał bzika na ich punkcie, gdy je znalazł. Podobno oszalał i zniszczył połać lasu tylko po to, by ta roślina miała dużo światła i miejsca. Po zasadzeniu popełnił samobójstwo (tak mówiono). Nasion nie znaleziono, lecz z przedśmiertnego opisu druida można wywnioskować, że to ta sama roślina, którą spotkał Tetros. Nie wiele wiadomo o tej roślinie, nawet nie jest pewne, czy to aby roślina. Z pewnością jest niebezpieczna. Uczeni wysnuwają teorie, że ta istota posiada umysł i włada silną magią natury i uroków. Pewne jest tylko tyle, że każdy kto ją zobaczy, czuje, że może wszystko zrobić dla niej, pożąda jej i czuje, że jest sensem jego życia. Nasiona ma niebieskie, pulsujące.
Idwin - ryba pospolicie występuje na terenach Vallaynaru. Dorosłe osobniki osiągają 15 cm długości. Jest to najzwyklejszy gatunek słodko-wodny lubiący chłodne strumienie. Żywi się zielochłapami - glonami porastajacymi kamienie Vallaynarskich strumieni. Rozmnażają się w porze letniej. Są jajorodne. Idwiny nie są troskliwymi rodzicami, składają jaja i porzucają je w jeziorach, tam gdzie odbyło się tarło. Podczas tego wydają dziwne podobne do ujadania dźwięki. Samica składa od dziesięciu do dwódziestu jaj. Do wieku dorosłego dożywa tylko kilka, gdyż młode są pożywieniem licznych stworzeń. Ich łuska ma barwę zielono-żółtą. Gdy dorastają osobniki płci żeńskiej przybierają ciemnozielony kolor, a męskiej jasnoniebieski. Rybacy z Vallaynaru cenią mięso tych małych stworzeń, natomiast ich kawior jest cenionym przysmakiem. Ma dość specyficzny smak, który odpowiada tylko mieszkańcom tego terenu.
|
Po męczącym marszu Trag w końcu dotarł do swojego statku. Zapomniał już, że musiał wylądować nim tak daleko, żeby nikt przypadkiem się na niego nie natknął.
Statkiem tym pył zmodyfikowany frachtowiec HWK-290. Modyfikacje dotyczyły głównie uzbrojenia, oprócz standardowej obrotowej wieżyczki laserowej pod kadłubem, która tutaj została podłączona do pokładowego komputera po to, żeby nie była potrzebna druga osoba korzystająca z niej, frachtowiec ten posiadał także dwa działka jonowe na dziobie. Statek był oczywiście również podrasowany pod względem osiągów, a Trag umieścił w nim także bardzo wygodne alderanśkie fotele, zastępując nimi niewygodne, fabryczne. Do jednego z tych foteli były przymocowane łańcuchy podłączone do prądu, w końcu jako łowca nagród trzeba swoją ofiarę gdzieś usadowić. Oczywiście natężenie prądu nie było na tyle silne, aby ją zabić, miało ono tylko pomóc kontrolować więźnia. W statku znajdował się również mały arsenał, w którym Herk przechowywał swoje bronie oraz skrytka, calutka zapełniona najlepszymi w Galaktyce papierosami.
Jednak coś tu było nie tak. Zdjęcia.
"Cholera, to zdjęcia... kurna, niemożliwe! Zdjęcia Kreili!"
Trag w zdumieniu oglądał je, schylając się nawet po jedno aby przyjrzeć się mu z bliska. I wtedy już wiedział, że ma przesrane.
Dlatego, gdy poczuł nacisk metalowego spustu na swoją głowę, nie był jakoś specjalnie tym przejęty. Mieć przesrane to mieć przesrane. Tylko od kogo.
W tym momencie trzeba już przyznać, to było dla Traga zaskoczeniem. Na oko (dosłownie, na jedno) oceniał Twi'lekankę na 90-60-90. No i w ogóle była bardzo ładna. Gorzej, gdy zobaczył tą drugą. W sumie też była całkiem, całkiem, ale, jak myślał łowca, musiała zakładać sobie papierową torbę na głowę, kiedy chciała kogoś przelecieć.
"Erm, nieważne... Teraz ważniejsze jest to, że ktoś chyba mi wrzucił lodową kulę do żołądka, która nagle mu stopniała pod wpływem gniewu. Jednak zachowując zimną krew i nie dając nic po sobie poznać odrzekł najpierw Twi'lekance, która przykładała blaster do jego głowy.
- Tak, było mi dobrze. Tak, czułem podniecenie - Herk aż sam się dziwił chłodowi, który dobiegał z jego ust, kiedy wypowiadał te słowa. Widać, ta kula lodu nie stopniała jeszcze całkowicie.
- Czyli mówisz, że szukaliście mnie wiele lat? - rzekł do drugiej, trzymającej czerwoną świetlówkę - To dziwne, nie wyglądacie tak staro... A, nie, przepraszam, ty wyglądasz - tym razem ton z jakim to powiedział, wskazywał na obecność w nim litrów kwasu.
- I tak w zasadzie mogę wam jeszcze powiedzieć jedno zanim ruszymy. Pier*****e się na plecy! - wymawiając ostatnie słowa szybko wychylił głowę, uderzając jednocześnie niebieską łowczynię w splot słoneczny i starając się ją pochwycić tak, aby przystawić jej jego błyskawicznie wyjęty blaster do skroni. Jednakże przed wykonaniem tej akcji, w razie czego, wiedząc już o swoich "mocach" spróbował skupić się i wysłać impuls mocy do Gregora z zawołaniem o pomoc. A może inni też go wyczują?
|
Imię: Baśka Ksywa: psec, pszec, Basiczek, Siczek, gudłej (to dla aś ;*) Data urodzenia: 17 lipca 1991r. Data imienin: 4 grudnia Miejsce urodzenia: szpital w Lublinie Rodzeństwo: starsza o 4 lata siostra, Olka Znak zodiaku: Rak Kolor oczu: niebieskie. tak zajeb**cie niebieskie xD Kolor włosów: blond Hobby: pisanie opowiadań, pływanie, jazda konna Pierwszy album: Green Day "American Idiot" lub happysad "Wszytko jedno" Ulubiony kolor: zzarny, czerwony, zielony, niebieski, beżowy i biały. Ulubiony film: "Shrek 1,2", "Epoka Lodowcowa", "Uśpieni", "Joe Black", "Wywiad z wampirem", "Eurotrip", "Szkoła Uczuć", "Piękny umysł" Ulubiony autor książek: Jonathan Carroll, Paulo Coelho, J.K. Rowling, Amanda Filipacchi, Krzysztof Czarnoła Ulubiona piosenki: happysad "jeszcze, jeszcze" i "zanim pójdę", Akurat "Fantasmagorie", The Calling "Our Lives" "One By One" i "If Only", Pillar "Frontline", East West Rockers "Dotknąć cię", Fall Out Boy "Thnks Fr Th Mmrs", Farben Lehre "Helikoptery", 30STM "From Yesterday", P!ATD "Lying Is The Most Fun A Girl Without Taking Her Clothes Off" i "Camisado", Green Day "Warning" i "Time Of Your Live", Lifehouse "Somewhere Only We Know" "First Time" "Blind" i "Come Back Down", Hellogoodbye "Here (In Your Arms)", NAIV "Nie, nie będzie nas", Koniec Świata "Ulice Miast" "Kino MOCKBA" i "Atomowe Czarne Chmury", Simple Plan "Welcome To My Life" i "Everytime", SR-71 "My World", Sum 41 "Pieces", Sunrise Avenue "Forever Yours" "Sunny Day" i "Wonderland", Seeed "Ding" i "High Noon", Vavamuffin "Paragon" i "Hooligan Roots", LostProphets "Rooftops", Good Charlotte "Break Apart Her Heart" i wiele wiele innych ^^ Ulubione jedzenie: Pizza, zapiekanka z serem, makaronem, szynką i zielonym groszkiem, czekolada <3, lody <3, słodki chlebek z patelni, Gruszki maczane w kawie z kremem tiramisu <33333 Ulubione zespoły: Tokio Hotel, Green Day, Good Charlotte, Simple Plan, SR-71, Breaking Benjamin, Panic! At The Disco, Fall Out Boy, Lifehouse, Sunrise Avenue, The Rasmus, The Calling, Relient K, Snow Patrol, Jimmy Eat World, The Click Five, Yellowcard, The Veronicas, AFI, HIM, Sum 41, Zebrahead, 30 Seconds To Mars, Blink 182, I Hate Kate, Crazy Town, Lovex, LostProphets, Gorlliaz, The Used, Nine Days, happysad, Pidżama Porno, Habakuk, Natural Dread Killaz, Vavamuffin, DreadSquad, Ras Luta, Farben Lehre, Zabili Mi Żółwia, NAIV, Muzyka Końca Lata, Koniec Świata, Hurt, Strachy Na Lachy, Akurat, Stan Miłości i Zaufania, Leniwiec Kocham: moich przyjaciół i życie! Nienawidzę: Kiedy ktoś patrzy mi się przez ramię gdy pisze, chamstwa, nietolerancji, głupoty, kiedy mi się przerywa, różowego koloru, Szwedów, zabijania i znęcania się nad zwierzętami Motto: "Żyj chwilą - świat umiera dzień za dniem!"
|
To zależy, na co aktualnie mam faze i jak jest ona absorbująca, na przykład cały weekend oglądałem po 3 razy dziennie "Dirty Dancing" :D
ODCINEK 11
W laboratorium panowała cisza mącona jedynie skapywaniem z sufitu kropli wody i szybkim, przerywanym oddechem Storm. Yuriko niebezpiecznie wydłużała pazury, coraz bardziej zbliżając ostrza do tchawicy Ororo. - Zostaw ją! - krzyknął Wolverine - Właściwie... Co tu się stało? Jakim cudem ty żyjesz? - w oczach Yuriko pojawił się błysk wściekłości - Zabiłeś mnie, co nie znaczy, że miałąm trwać w tym stanie cały czas! - warknęła i niebezpiecznie machnęła uzbrojoną w szpony dłonią przed twarzą pobladłej Storm. Psychesis spojrzała na profesora, który sprawiał wrazenie nieobecnego. Nagle zrozumiała, że Xavier próbuje przeskanonwać umysł Lady DeathStrike, by dowiedzieć się, co tu zaszło. Nagle Yuriko odrzuciła Storm i skoczyła w stronę Logana, który błyskawicznie wysunął szpony, próbując się obronić. Poczuł, że nie był zbyt szybki - Zauważył wystajace z brzucha końcówki adamentowych pazurów Lady Deathstrike. Szybko odwrócił się i odskoczył od mutantki. Nie czuł już bólu. - To klon. - odezwał się nagle Xavier - Stworzony przez Magneto. On jest niedaleko. - Jennifer patrzyła na profesora, pomagając Storm dojść do siebie. Wolverine i Yuriko wymieniali ciosy, robiąc przy tym dużo hałasu. - Logan! Spróbuj zatrzymać ją tu jak najdłużej. My poszukamy Magneto i... Jean. - rzekł profesor i wyjechał z pomieszczenia. Za nim wybiegły Storm i Jennifer. Logan zrobił szybki unik od ciosu Yuriko i już miał wbić jej szpony w plecy, gdy usłyszał w głowie telepatyczną wiadomość od Xaviera - "Nie zabij jej..."
Collossus nie wiedział, co robić. On i dziewczęta znajdowali się w beznadziejnym położenieu. Wszystkie drzwi od pomieszczenia były zamknięte, a woda sięgała im już prawie do pasa (Jubilee już ponad pępek). Tylko skąd ta woda się brała? ShadowCat rozglądała się wokół. Nigdzie nie dostrzegła blondynki, którą zauważyli, gdy tu weszli. Nagle poczula uderzenie w głowę. Rozejrzała sie, ale nikogo przy niej nie było. FireAngel krzyknęła. Coś ciągnęło ją pod wodę, ktos trzymał ją za nogę, ale... Woda wokół niej była czysta, i nikogo przy sobie nie zauważyła. Nagle Jubilee krzyknęła - To ona! - Co ona? - niezbyt inteligentnie zapytał Piotr - Ona jest tą wodą! Jest jej częścią! Scala się z nią! Nagle przed Collossusem pojawilo się wiele wirujących szybko kropel związku chemicznego zwanego H2O. W jednej sekundzie wszystkie się połączyły, przyjmując postać dziewczyny, która kopnęła go w twarz. Collossus upadł, a dziewczyna rozbiła swe ciało na setki kropel wody, które szybko opadły spowrotem w dół. Wody było coraz więcej...
Iceman błyskawicznie przyjął swą lodową postać. Płomienie Pyro ogarnęły jego ciało, ale nic nie poczuł. Po chwili, gdy Pyro zatrzymał atak, Bobby wystrzelił w niego strumieniem lodu. Nagle poczuł kopnięcie w głowę. Odwrócił się, i wtedy poczuł jeszcze mocniejsze kopnięcie w brzuch. Z ust pociekła mu krew. Zachwiał się na nogach i nie mógł uwierzyć, ale to Rogue próbowała go znokautować! Amanda schyliła się do niego i szepnęła mu do ucha - Cóż, było miło, ale twoja laska najwidoczniej nie może wybaczyć ci zdrady... - Bobby niec z tego nie rozumiał. Otrzymał kolejne kopnięcie w głowę i stracił przytomność. John patrzył z zadowoleniem na sprawną akcję mutantek. - Widzę, że również czegoś się nauczyłyście przez ten krótki pobyt w Instytucie... - spojrzał na Rogue, która powoli podeszła do Amandy - Gratuluję. Eric na pewno ci to wynagrodzi. - Streetwalker uśmiechnęła się złośliwie i ujrzała, jak włosy Rogue robią się czerwone, a skóra niebieska. - Mam nadzieję, Mystique. Nie po to siedziałam miesiac w tej durnej szkole, abym nic z tego nie miała. - Trójka mutantów zaczęła sie smiać i poszla korytarzem w stronę laboratorium.
|
Pochodzi z Wioski Ukrytej Mgły(Kiri-gakure). Klan ten charakteryzuję się zaawansowaną kontrolą nad wodą(Suiton) i wiatrem(Fuuton), łącząc oba te żywioły tworzył lód (Hyoton). Mogą również dzięki temu tworzyć śnieg. Klan Shiro wymyślił wiele śmiercionośnych technik np. Ostre lodowe igły(senbon) oraz Lodowe lustra. Shiro opanowali tak jutsu, że do ich stworzenia nie potrzebują wody,lodu lub śniegu. Shinobi z klanu Shiro opanowali sztukę wykonywania pieczęci jedną ręką.
JUTSU
Sensatsu Suishou Technika pozwala na zamianę wody w otoczeniu na ostre lodowe igły. Użytkownik kieruje igłami, które z dużą szybkością kierują się do wyznaczonego celu. Przeciwnik tylko przy skoncentrowaniu swojej Chakry w nogach jest w stanie uniknąć tego ataku. Chakra: 200
Hyouro no Jutsu Rodzaj: Hyouton Shinobi przykłada ręce do śniegu i natychmiastowo z zmieni wyrastają z dużą prędkością bryły lodowe, które gdy dosięgną przeciwnika otaczają go lodem.Atak jest w miarę łatwy do uniknięcia. Chakra:700
Tsubame Fubuki Rodzaj: Hyuoton Dzięki tej technice można stworzyć samonaprowadzające shurikeny ze śniegu. Gwiazdki te są na tyle inteligentne że, będą podążały za celem, dopóki nie zostaną zniszczone, albo nie trafiam w coś innego. Chakra:400
SILNE TECHNIKI
Makyou HyouShou Bardzo groźne ninjutsu. Na początku z przeciwnika wyłania się ogromna ilość Chakry - jest nawet widoczna. Potem dookoła przeciwnika pojawią się lustra, które są dobrym środkiem transportu. Osoba znajdująca się w ich wnętrzu nie jest podatna na zadawane rany. Przeciwnik będąc w środku ma wrażenie jakby walczyć z kimś, kto siedzi w po drugiej stronie lustra. Lustra jest bardzo trudno zniszczyć. Można to zrobić tylko przy użyciu ogromnej ilości Chakry (np. demon). Chakra: 3000
Mayoke AoRyuu Naszyjnik liczony jako broń! Rodzinny naszyjnik klanu Shiro. Każdy kto został specjalnym jouninem, dostawał od głowy rodziny, własny amulet. Chiński smok z diamentów o niebieskim odcieniu. Jednak naszyjniki nie jest tylko rodzinnymi pamiątkami lecz także potężną bronią. Umożliwiają one wykonanie dwóch jutsu, po obniżonych kosztach – 50% chakry mniej, dodatkowo zwiększając ich siłę. Są nimi:
Kokuryuu Boufuusetsu
Używa: Kazahana Dotou Rodzaj: Hyouton
Shinobi wyciąga przed siebie ręce, z których zaczyna się wydobywać czarny lodowy smok, który atakuje przeciwnika, odrywając się od dłoni.Istnieje także lepsza wersja tego jutsu zwana Souryuu Boufuusetsu.
Chakra:900 _-_-_-_-_-_-_-_-
Souryuu Boufuusetsu
Używa: Kazahana Dotou Rodzaj: Hyouton
Wyższa forma techniki Kokuryuu Boufuusetsu.Róznica polega na tym że, ta tworzy 2 Czarne lodowe Smoki które następnie formują trąbę powietrzną.
Chakra:1800
|
|