Widzisz posty wyszukane dla zapytania: Nie tylko honor
·
----- Original Message ----- Sent: Saturday, May 18, 2002 6:14 PM Subject: Re: Słoneczkoświeci drogie dzieci .. Tylka skad sie tam wzal gierek ? :)))
Tez sie tak póź niej zastanawiałem ;-)) Możliwosci jest kilka ;-)) - zmartwychwstał - cos mi się porabalo (to jest całkiem mozliwe ;-)) ) - Belka sie wzoruje na Gierku (to prawda ;-)) ) i zmienił nazwisko w trakcie opowiadanai dowcpiu ;-) tax
Pewnego dnia zajaczek zlowil zlota rybke. Rybka, jak to zlote rybki maja w zwyczaju, rzekla: - Zajaczku wypusc mnie to spelnie trzy twoje zyczenia ! - Dobrze - odpowiada zajaczek - wypuszcze cie, ale jak spelnisz trzy pierwsze zyczenia misia, ktore wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego. - Zgoda ! Odrzekla zlota rybka. Jakis czas pozniej mis budzi sie ze snu zimowego, przeciaga sie leniwie i mruczy zaspanym glosem: - Sto chujow w dupe i kotwica w plecy, byle byla ladna pogoda !
Strength & Honor
|
I tak nie wróci takie oświadczenie zdrowia i życia tysięcy Bośniaków. Polepszanie sobie nastrojów przez państwa UE poprzez usprawiedliwianie siebie przed samym sobą wraz z oczyszczenie się przez samych siebie z jakichkolwiek zarzutów niczego tu nie wnosi i jest przezabawne i pozbawione jakichkolwiek oznak honoru. I tak wszyscy wiedzą dokładnie, że Holendrzy to tchórze i wydali biednych Bośniaków, których mieli bronić na rzeź po to aby własne tyłki ratować.
pz piotr
|
I tak nie wróci takie oświadczenie zdrowia i życia tysięcy Bośniaków. Polepszanie sobie nastrojów przez państwa UE poprzez usprawiedliwianie siebie przed samym sobą wraz z oczyszczenie się przez samych siebie z jakichkolwiek zarzutów niczego tu nie wnosi i jest przezabawne i pozbawione jakichkolwiek oznak honoru. I tak wszyscy wiedzą dokładnie, że Holendrzy to tchórze i wydali biednych Bośniaków, których mieli bronić na rzeź po to aby własne tyłki ratować.
pz piotr
zgadzam sie w pelni z przedmowca - Holendrzy to pedaly nie wojsko, to co zrobili...szkoda tego nawet komentowac. Reszta armii unijnych wylaczajac z nich L.E. szwabów i angoli to tez banda zlamasow.
|
? ?I tak nie wróci takie oświadczenie zdrowia i życia tysięcy Bośniaków. ?Polepszanie sobie nastrojów przez państwa UE poprzez usprawiedliwianie ?siebie przed samym sobą wraz z oczyszczenie się przez samych siebie z ?jakichkolwiek zarzutów niczego tu nie wnosi i jest przezabawne i pozbawione ?jakichkolwiek oznak honoru. ?I tak wszyscy wiedzą dokładnie, że Holendrzy to tchórze i wydali biednych ?Bośniaków, których mieli bronić na rzeź po to aby własne tyłki ratować. ? ? zgadzam sie w pelni z przedmowca - Holendrzy to pedaly nie wojsko, to co zrobili...szkoda tego nawet komentowac. Reszta armii unijnych wylaczajac z nich L.E. szwabów i angoli to tez banda zlamasow.
Zresztą wystarczyło popatrzyć na zapis ze spotkania dowódcy kontyngentu holenderskiego z Mladicem - przecież on był tak przestraszony, że wydawało się , że zaraz tam zemdleje - jakby stał przed jakimś demonem (w sumie to by się zgadzało...). Mam wrażenie, że był przekonany, że zaraz dostanie kulkę w łeb... Szczególnie po tekście Mladica, częstującego go papierosem "...masz zapal, nie bój się, to nie jest twój ostatni..." Ale jeśli tego się spodziewał, to po jaką cholerę szedł na to spotkanie? A tak wogóle ktoś może wie w jakiej sile Serbowie nacierali na Srebrnice? Czy faktycznie sytuacja kontyngentu była tak beznadziejna? pzdr Tomek
|
| ? | ?I tak nie wróci takie oświadczenie zdrowia i życia tysięcy Bośniaków. | ?Polepszanie sobie nastrojów przez państwa UE poprzez usprawiedliwianie | ?siebie przed samym sobą wraz z oczyszczenie się przez samych siebie z | ?jakichkolwiek zarzutów niczego tu nie wnosi i jest przezabawne i pozbawione | ?jakichkolwiek oznak honoru. | ?I tak wszyscy wiedzą dokładnie, że Holendrzy to tchórze i wydali biednych | ?Bośniaków, których mieli bronić na rzeź po to aby własne tyłki ratować. | ? | ? | zgadzam sie w pelni z przedmowca - Holendrzy to pedaly nie wojsko, to co | zrobili...szkoda tego nawet komentowac. Reszta armii unijnych wylaczajac | z nich L.E. szwabów i angoli to tez banda zlamasow.
Jezu Kolczasy, ale konkretna recenzja... A zwrociles, kochanie uwage, ze wojsko "pedalow" ma sjednostki skladajace sie z takich malych smaglolicych sukinsynow?? Widzisz, Gurkha przechodzacy na emeryture tradycyjnie osiadaja w Holandii...
Bendin
|
Pewnego razu Przemyslaw Popielarski powiada: | Albo o zlodzieju nie wie, bo kazdy ukradziony do kubu$-klon, ktoremu | sie nie chce ruszyc tylka i naczelnika poinformowac. ejze... to do mnie na pewno???
Oops, zwracam honor, oczywiscie chodzilo o MC-klony. Ty -- jak widze -- masz normalne poglady w tej sprawie :-)
|
Moze daremna ale ja sie nie zrazam i zaczynam od siebie - zawsze jak chce wymagac od innych to daje sam przyklad i zawsze tak bedzie chocbym byl ostatnim rodzynkiem na tej ziemi.
nono, ciekawe jakie z ciebie ciacho wyjdzie :- a tak na powaznie, to dobrze, ze jeszcze ktos bedzie na tej ziemi dbal o honor, uczciwosc i godnosc. milo uslyszec ze nie wszyscy geje to puszczalskie cioty, i osbniki myslace tylko fiutem zamiast glowa. fakty jednak sa takie, ze tych drugich jest wiekszosc, a jesli nie jest to prawda, to sa zdecydowanie bardziej "widzialni", na tyle, ze osoby o neutralnym podejsciu do cudzej orientacji zwykle mawiaja: "ja tam nic do nich nie mam, niech sobie beda, tak dlugo jak nie ruszaja mojego tylka". ehh smutno sie robi ...
|
| Moze daremna ale ja sie nie zrazam i zaczynam od siebie - zawsze jak | chce | wymagac od innych to daje sam przyklad i zawsze tak bedzie chocbym | byl | ostatnim rodzynkiem na tej ziemi. | | nono, ciekawe jakie z ciebie ciacho wyjdzie :-
Ze mnie to juz zakalec - nikt mnie juz chyba nie skonsumuje :(
| a tak na powaznie, to dobrze, ze jeszcze ktos bedzie na tej ziemi dbal | o honor, uczciwosc i godnosc. milo uslyszec ze nie wszyscy geje to | puszczalskie cioty, i osbniki myslace tylko fiutem zamiast glowa. fakty | jednak sa takie, ze tych drugich jest wiekszosc, a jesli nie jest to | prawda, to sa zdecydowanie bardziej "widzialni", na tyle, ze osoby o | neutralnym podejsciu do cudzej orientacji zwykle mawiaja: "ja tam nic | do nich nie mam, niech sobie beda, tak dlugo jak nie ruszaja mojego | tylka". ehh smutno sie robi ... | | -- | BITRO | No wlasnie :( Choc nie mam nic do tych co mysla tylko fiutem - kazdy ma jakies ograniczenia. Ale denerwuje mnie ich krzyk o tolerancje jak zaraz slysze "a co mnie to obchodzi ze sypaiam z facetem ktory ma zone pewnie to jej wina ze mu nie wystarcza itd itp....." Zanim sami zaczniemy sie domagac czegokolwiek dajmy swiadectwo sami ze jestesmy OK. Pozdrawiam PAWEL:)
|
Czy nie za dużo Pani wymaga od szeregowych kolejarzy (konduktorów, dyż. ruchu, maszynistów itp.)? NIE! Tyle samo albo jeszcze więcej wymagam od siebie.
Co ja mogę? Odezwę się nie tak to naczelnik mnie zjebie i poleci po premi, a dyrektor mu przyklaszcze. I niech zje... - masz Pan honor czy nie? Masz Pan .... czy nie? A jeżeli jeszcze coś innego niż "kolej" Pan potrafi w życiu robić - to tym bardziej. Twardym trzeba być! I mądrym! I mądrze gadać, podpowiadać, inspirować przełożonych i samemu nie dawać ciała.
Ze smutkiem muszę stwierdzić, że pani wypowiedź to bezsensowny bełkot mający na celu tylko ośmieszenie forum, forumowiczy i tę akcję, która "akcją" jest tylko z nazwy. Zabolało? Przepraszam. Ale... proszę raz jeszcze przeczytać. Uważnie. I najlepiej... ze zrozumieniem. Bo najprościej strzelić "la'foch" i nazwać bełkotem.
Co Pani zrobiła w PKP oprócz włażenia w tyłki swoim prezesom? A widzi Pan! Umiejętne "włażenie w tyłki" jak Pan to piękną polszczyzną nazywa - to też sztuka! Proponuję nauczyć się tego i nieco inaczej postrzegać oraz nazywać. TO - niektórzy nazywają zdolnościami interpersonalnymi. Czy Pan mnie zna, pracował ze mną, czy kiedykolwiek był Pan czynnym - chociażby obserwatorem - moich działań? Śmiem twierdzić, że nie! Więc powinnam, ale nie nazwę Pana słów bełkotem. pozdrawiam. A urazić nie chciałam. Sama też nie czuję żadnej urazy.
|
Scenariusze: 1) Gdy zaczyna się "sytuacja" dziewczyna zmywa się i próbuje sciągnąć pomoc lub po prostu zwiewa w ochronie własnego tyłeczka. My dostajemy oklep, ale ona jest bezpieczna. 2) Sytuacja "zaczyna się" - dziewczyna pierwsza atakuje (na przykład gazem) jako że jest o to niepodejrzewana. Element zaskoczenia 3) Facet i kobieta zwiewają. Chronimy tyłki, ale cierpi na tym honor faceta.
może coś jeszcze przyjdzie mi do głowy.
|
Masz rację - jeszcze dzięki amerykańskiemu sprzętowi z Lend-Lease oraz paru błędom wąsika.
Poczytaj chociażby opisy bitwy pod Moskwą zimą 41/42 - Niemcom przegrzewały się lufy karabinów a ruscy cały czas wprowadzali nowe chmary żołnierzy za którymi szło NKWD i waliło w plecy jak ktoś za wolno biegł. Też grałem w Medal of Honor;). Niemcy nie byli przygotowani do długotrwałej wojny. Samego paliwa mieli tylko na trzy miesiące. Brak dobrego zaopatrzenia, odzieży, smarów do maszyn, błoto, niewydolność fabryk(np. jeden tygrys królewski tworzony był średnio przez miesiąc, choć pod koniec trochę szybciej im szło, natomiast T-34 średnio w tydzień, a nawet szybciej, nie mówiąc o tym, że Tygrysy były skomplilkowane i często sie psuły., Niemcy utworzyli także zbyt wiele frontów na wschodzie, a poza tym zbyt często Hitler korygował plany i truł tyłki swoim generałom. Przypomnę z resztą, że Hitler był uzależniony od amfetaminy oraz miał Parkinsona(zobaczcie jak robił w latach 44/45 znak faszystów- miał sparaliżowaną rękę), a to odbijało sie na jego decyzjach(póź niej błędnych i absurdalnych). Morale Niemców były już wkrótce bardzo słabo, gdyż największą karą dla niemieckiego żołnierza było wysłanie go własnie na front wschodni. Tymczasem Rosjanie skutecznie indoktrynowani od kilkunastu lat uważali, że jest to Wielka Wojna Ojczyźniana. Tak wiec nie tylko ilość sie liczyła...
|
taaa.... rogue uciekaja a warki to nie...kekekeke magowie ich tepuja albo zakladaja tarcze i trzaskasz ich po tylkach a oni potuja sie az wejda powyzej 50% i /town
prosilem bez wozenia jak to kto przed toba ucieka bo nie o to chodzi w tym poscie. zeby zamknac temat z uciekaniem to wieja lamy i ludzie bez honoru. Skoro ktos traci poty i czas na vs ze mna a jest lepszy znaczy ze zasluzyl na moje NPki wiec trudno przegralem - gryze glebe ale zachowuje honor ze nie zwiewam jak tchórz! Zawsze po vs-ach staram sie dziekowac, nawet jak ktos padl na 3-4 hity. BTW na c-west w ardream nie uznaje juz vs-ow bo wszyscy tutaj wieja albo ksuja.
|
Rzeczywiście zastanawiające,Elu.Pewnie Czesi mają niezłych specy od polityki zagranicznej. Bo my Polacy chyba takich póki, co nie posiadamy. Może Amerykanie traktuja Czechów inaczej dlategfo chociazby, że ci im tak tyłków nie wylizują i nie pchają się przed szereg. Zawsze jest tak, iż lepiej traktowany jest ktoś z honorem i godnością niż najwierniejszy choćby lizidupek.... A czy Wałęsa by się nadawał ? Niech jeszcze raz coś dobrego zrobi dla Polski ? Bo Solidarność to już mamy od początku lat 80-tych. Gdzie Ty tu widzisz "Solidarność"? Tamtej "Solidarności" już nie ma i nie będzie. Kto dziś tworzy Solidarność? Bogate ważniaki w garniturkach, gdy robotnicy strajkowali, głodowali, padali pod ciosami pałek i kulami ZOMO - oni nosili koszule w zębach, albo obijali się, studiowali znaczy, za pieniążki partyjnych tatusiów. A teraz "wielka Solidarność", pokazówki, sztandary, ordery. Kpina. Teraz przydałaby się taka "Solidarność 2" - inicjatywa, która wyszłaby z samego dołu, od prostych ludzi (a nie z salonów PO, czy innego LiD-u), która pieprznęłaby wreszcie w łeb z całej siły - zarówno Kaczorów i ich wierne kaczątka jak i "opozycję"....
|
1940 - BITWA O ANGLIĘ - DZIADEK PAPROTKA W DYWIZJONIE 303, NAJSKUTECZNIEJSZEJ ALIANCKIEJ JEDNOSTCE TEJ BITWY, KOPIE TYŁKI SZKOPOM!!! No dobra - koniec chwalenia się... potem go strącili, on nie chciał wracać do komuny i postanowił zostać w Angli. Dzisiaj mam tam rodzinę
1944 - Omaha Bicz, Pies Jeden - plaża legenda. "Medal od Honor", "Szeregowiec Ryan", "Return to Castle Wolfenstein"... nie ma sensu wymieniać
1944 - zatoka Leyte, najwieksza bitwa morska of WW II
1945 - BITWA POD BUDZISZYNEM I KOLEJNY DZIADEK PAPROTKA KOPIE TYŁKI SZKOPOM! Mimo, iż ponad połowa naszych oddała tutaj życie, bo byał to jedna z najbardziej krwawych bitew - ostatnia udana ofensywa Niemców, zdaje się, to Druga "Łużycka" Dywizja Artylerii Szturmowej walczyła dzielnie. Szczególnie Celowniczy Pierwszego Działa Drugiego Działonu Piątej Baterii Czterdziestego Siudmego Pułku Siudmej Brygady, czyli poprostu dziadek Paprotka. Jako ciekawostkę podam, że robi zajebiste uszka z barszczem!
1945 - Iwo Dżima, a konkretnie zdobywanie Suribachi, za sławetne zdjęcie podczas zatykania flagi USA. Zdjęcie jest tak kwadratowo zajebiste i wzbudza we mnie tak niespotykanie triumfalnie-patetyczne uczucia, że Iwo Dżima musiała wylądować na tej liście.
-- Ogórek ogórek ogórek zielony ma garniturek i czapkę i sandały - zielony zielony jest cały! Post był edytowany przez autora dnia 06 24 2006 o godzinie 01:21
|
Ja wybiore szara strone mocy zamiast jakiejs jasnej czy mrocznej. I jedni i drugi maja swoje dobre cechy. Jedi sa honorowi i madrzy a Sithowie sa ambitni i zdolni. Gdyby powstal Zakon laczacy te "calkowicie odzielne filozofie" to by pewnie skopal wszystkim tylki. A jesli mialbymm obowiazkowo wybrac kogos to bym wybral jednak Sithow, bo mam wrazenie, ze sa bardziej wolni, bo nie wiezi ich jakis kodeks, reguly czy co.
|
... A że mamy plurazlizm, to niektórzy plują na wszystko, często gęsto przekraczając granice kultury (fakt!). Ale nie róbmy z "urbanówki" jakiegoś autorytetu. Drodzy Forumowicze, być może moję posty wyglądają tak jakby "Nie" miałoby być autorytetem. To jest nieporozumienie - w żadnym wypadku nie chciałbym takich autorytetów. Powołując się na artykuł w nim umieszczony chciałem zasygmalizować fakt - kolejny poseł obciążony sprawami sądowymi zostaje z honorami posadzony "na stołku", to mnie wkurza i razi. Na akurat tą gazetę się powołałem z dwóch powodów, akurat ją miałem pod ręką (a nie chciałem być gołosłowny) i drugi powód - po marcowym zamieszaniu w innych gazetach zapanowała "cisza" a jeśki coś się pojawiło to tak żeby jak najmniej osób zwróciło na to uwagę. A że mamy pluralizm... Niektórzy plują na wszystko, inni liżą tyłki tym których w nieoficjalnej rozmowie najchętniej utopiliby w łyżce wody.
|
Pozdrawiam z Krakowa, mozecie plakac ze Was tu nie ma ! ! ! Imprezka w Black Gallery super, pakowac tylki i o 14:00 ratowac honor slaska. K.-Kozle dojechalo, Warszawa jest a z naszych stron ja i cige. CO Z WAMI ?
eeeeee sorrki ale czegoś nie rozumie, jakiego honoru śląską bo na śląskim spocie to Cię nigdy nie widziałem, na większej śląskiej imprezie która odbywała się w Zabrzu (Andrzejki), a przyjechał Brt i Skiba (który miał jeszcze akurat w ten dzień urodziny), Kasjo i Wolarz, w sumie więcej osób przyjezdnych na tej imprezie było było niż Ślązaków. Więc jak dla mnie takie gadki o honorze śląska są pier......m i tyle. to była moja taka poranna niedzielna złośliwość. Dziękuje bardzo za uwagę i nie mam nic więcej do powiedzienia na temat honoru śląska
|
Kto: Natalia Nick: Kirara Zawód: Bazgrałomaniaczka-Uczennica
Główna cecha mojego charakteru to... Powalony humor Cechy, których szukam u mężczyzny... Kie, kie, długo by wymieniać a nie szuka się niemożliwego... Cechy, których szukam u kobiety... Ekchem... TT" U przyjaciół cenie... Lojalność n__n Moja główna wada to... Lenistwoooooooo... Moje ulubione zajęcie... Bazgranie n___n Moje marzenie o szczęściu... Pojechać do Japoni bądź wydać moją mangę n__n Co wzbudza mój obsesyjny lęk... Plastry miodu, moje Sumienie x_X Co byłoby dla mnie największym nieszczęściem... Kompromitacja na oczach wszystkich V_V Kim lub czym chciałbym być, gdybym nie był tym, kim jestem... Chciałabym być kotkiem... Albo pół-elfem i mieszkać na Silvanie *_____________________* Kiedy kłamię... Ratuję swoją skórę, lub innym tyłki n_n Słowa, których nadużywam... "Kilo smalcu ty zakalcu" i "Kij ci w ryj" i "Fany beszt" Ulubieni bohaterowie literaccy... brak Ulubieni bohaterowie życia codziennego... Krzysztof Kononowicz ^^ Czego nie cierpię ponad wszystko... Facetów, którzy myślą że są boscy, tym czasem to prawdziwi idioci VoV Dar natury, który chciałbym posiadać... Woda Jak chciałbym umrzeć... Z honorem? Broniąc ojczyzny? Obceny stan mojego umysłu... Kretyństwo Błędy, które najłatwiej wybaczam... Pomyłki i omyłki n_n Moja dewiza... "Życie to zabawa, a bez ryzyka nie ma zabwy" i "Trzeba zrobić wszystko żeby nie robić nic"
|
Pucia ja rozumiem, ze Cuker to Twoj kolega, ale bez przesady...
Jesli chodzi o tarcze i sytuacje na serwerze. Pierwszy z admow byl krycz, potem wszedlem ja ( rozmow z kryczem, o ktorej juz mowilem ), potem wszedl MizaR, a my mu tylko przekazalismy, ze gramy bez tarcz... I wszyscy tego przestrzegalismy. Wiec MizaR tutaj jest najmniej odpowiedzialny. Cukerowi sie zachcialo z nami pobawic... to sie pobawil.
Co do Twojego tekstu - "przepraszam kto tu ma admina? ty czy gracze?". Pucia, a Ty nigdy nie zrobiles czegos pod presja graczy? Nie zmieniles mapy? Nie kicknales specta? etc.? Poprostu wtedy nie bylo odgornego rozporzadzenia czy wolno czy nie, wiec my ( ja, krycz, mizar ) postanowilismy, ze gramy bez tarcz. Reszte znacie.
"tak milk masz racje krycz nie przeprosil , ale siedzi cicho i nie stara sie bronic za wszelka cene (moze zauwazyl w tej sytuacji swoj blad i nie chce przepraszac ale zachowal sie z honorem i nie podejmuje dyskusji, a moze poprostu nie odwiedza forum?) a wy broniac sie ze wszystkich sil mozecie troche stracic w oczach innych graczy"
Naprawde nie zalezy mi na tym zeby sie podlizywac "tlumowi", wlazic im w tylki zeby mnie lubili... Jesli chcesz mi powiedziec, ze milczenie jest honorem to sorry, ale my sie nie dogadamy. Podjalem temat, bo troche zszokowala mnie Twoja reakcja na dana sytucje.
Ja mysle, ze nie ma co juz dalej tej polemiki ciagnac. Ja nie przeprosze, bo nie mam za co. Mizar tez nie. Z Kryczem wyjasniles sobie na gg - nie wnikam, co i jak. Tarcze sa dozwolone!
KONIEC TEMATU.
|
Nie jestem może stałym bywalcem tego forum, nie orientuje się w jego struktórach ale pozwole zabrać głos w tej sprawie.
Podstawową cechą dobrego admina jest odpowiedzialność. Jeżeli rzeczywiście vys z przyczynych losowych nie ma możliwości i czasu zając się serwisem to niech odda władze osobie która będzie gotowa, miała chęci i przede wszystkim czas. W tej chwili wygląda to tak jakby vys trzymał się stołka za wszelką cenę, mają wszystkich w odchłaniach swojego tyłka.
Nie masz czasu? Użytkownicy domagają się natychmiastowych zmiań i posunięć? To niech ma honor i przekaże komuś innemu pałeczke.
Jeśli nie to nie widze innego wyjścia, jak jakiś odłamn, niech stworzy ktoś osobny konkurujący serwis i tyle.
|
Yo Yo !!
Na wstepie chciałbym przeprosic Luckiego i Shadow'a za incydent który powstał [ nikomu nie musze go tłumaczyc :> wtajemniczeni wiedza o co chazi :D ]
A tak pozatym to mam zajebistego Avka i Bannerka i sie bardzo ciesze :] <lol>
Kiedy robimy jakas odsiecz laki :>?? bo trzeba skopac pare tylków w cs :D nie mozemy sie poddawac !!
Nikt nie poznizy klanu Aburame :D / trza walczyc w naszej polsce o wzgledy u innych :D ] <----- | boze co ja pierdziele :/ |
Dobra trza jednak sie odegrac kalnowi [Anbu] Za takie zmieszanie z błotem, ale co tam przegralismy z honorem :P ie było porazki jaka sobie wyobrazałem :P jest dobrze jak na nasz poziom :P ale jednak trza jeszcze cwiczyc :]
/ A tak pozatym, mogłby mi ktoś wytłumaczyc do uszka o co chazi z tymi druzynami :P :/ bo ja nic kapejszyn z tego :/ a chce sobie załozyc jakos postac :D
/czekam na jakas ofiarowana pomoc od jakiegos zajebistego kolesia :D
Bo z teog co dzis zauwazyłem to Luck napisał swoja postac ale jak prosiłem go zeby mi wytłumaczył o co chodzi to on tylko :
Cytuje :P : mmmmmmm .... *cos pomamrotał i koniec * takie to było jego wytłumaczenie wiec napewno juz sporo wiem ale nom *mmmmm i mruczenie mi nic nie da wiec * blagam wytłumaczcie mi o co w tym wszstkim chazi
/Szczesliwców obdazymy wspaniałymi prezentami :) od firmy Durex <--- nie zawodnosc w szczelaniu :]
|
z tego co wiem koVal, to na stosie palono czarownice, a ja nie interesuję sie magia (ani tzw. białą, ani czarną). Jedyne, co możesz mi zrobić, to pocałować mnie w d.... (ale na przyjemność też trzeba sobie zasłużyć i raczej Cię to nie spotka). No dobra, zdaje się, że uraziłem Freye, za co dostałbym solidnie po głowie od mojej mamy, która całe życie wpajała mi, że przy kobietach trzeba umieć się zachować. Tak więc publicznie posypuję głowę popiołem i przepraszam. Mam też wielką nadzieję, że w ten oto sposób topór wojenny został zakopany i już się na mnie nie boczysz. Dzięki temu zaś być może uda mi się zasłużyć na wielką przyjemność, jaką jest ucałowanie Twojego tyłka. I tutaj właśnie miałbym malutką prośbę. Jeśli wg Ciebie zasłużyłbym na to wyróżnienie, to czy nie dałoby się zamienić kuperka na np. rękę. Ucałowanie Twojej dłoni byłoby dla mnie o wiele większą przyjemnością i honorem. Domyślam się, że dla Ciebie całowanie ludzi po tyłkach to wielka radocha, dla mnie niestety nie. Także w razie gdyby co, to poroszę rękę do pocałowania, co nie kryję byłoby dla mnie wielkim wyróżnieniem. P.S. Jeszcze raz przepraszam za urażenie wielce szacownej forumowiczki Freyi.
|
Trening punktowany słusznie odzwierciedla to jaka jest idea jego przeprowadzania. Ma pomóc zawodnikom wejść w sezon i przygotować zainteresowanych do walki na ligowych meczach.Aczkolwiek patrząc dzisiaj na co niektórych (np. Jędrzejak mimo iż nie wygrał biegu był największym walczakiem tego meczu) bardzo poważnie podeszli do tego spotkania. Generalnie raczej nie ma się jeszcze co przejmować tym iż 80% startów nasi przegrywali. Oni tak na prawdę ten tydzień poświęcili na wkomponowanie tyłka do siodełka po zimowej przerwie i jeszcze ten element zapewne zostanie poprawiony. Aczkolwiek niepokój pozostanie patrząc choćby na poprzedni sezon. Patrząc na Jonassona mam wrażenie że chłopak olał przygotowania zimowe chyba że kontuzja nogi wyłączyła go z przygotowań-to zwracam honor. Ale subiektywnie patrząc chłopak nie ma siły poprawnie przejechac czterech kółek- totalny brak kondycji. Reszty jeszcze nie oceniam. Jak pogoda pozwoli zobaczymy co się będzie działo w Serkolandii- będziemy mieli szerszy pogląd a już po sparkingu z Kondomem Częstochowa będziemy wiedzieli na czym stoimy. Zastanawiała mnie dzisiaj obecność Dowhana na meczu- co on tam znów węszył??...mam nadzieję, że bilet kupił- zwłaszcza że jest kryzys :)
|
W sumie zgadzam sie z tym co galth przed chwila napisal, zwlaszcza jesli chodzi o poziom panow ktorzy takimi tekstami sypia. Niestety towarzystwo w ktorym sie obracamy bywa rozne, i bywaja rozne typy ludzi. Nie uwazam zebym noszac krotkie spodniczki i stringi oraz bluzeczki ktore sa bluzeczkami czasem tylko z nazyw, oznaczalo ze jestem latwa albo co... Ubieram sie tak kiedy pogoda jest ku temu odpowiednia, a ma to na celu sprawic zeby jak najmniej ubrania powodowalo ze sie gotuje i zaczynam pocic w takie upaly. Zwlaszcza jak jestem duzo poza domem i nie moge wskoczyc pod prysznic i sie splykac. Pozatym jesli mam w miare przyzwoita i zgrabna figure, nie wiem czemu mam ja kryc pod ubraniami zamiast nimi ja podkreslac. W koncu jesli facet rzuca takie uwagi jakie przytoczylas to znaczy ze to prostak/burak i nalezy takiego typa a) olac i ignorujac robic dalej swoje, b) strzelic z liscia po twarzy ze kilkoma cieplymi slowami o braku kultury i nieodpowiednim zachowaniu przy damie. Ze wzgledow czysto bezpiecznych przy calkowicie obcych ludziach wole zastosowac rozwiazanie a) przy pobierznie chociaz znanych mi rozwiazanie b). A i tak najlepiej jak masz u boku wtedy "rycerza w lsniacej zrboji" ktory bedzie bronil twojego honoru za ciebie. W kazdym badz razie hamstwo i prostactwo jest wszedzie, ale ja sie nim nie zamierzam przejmowac i jak bede miala ochote to bede kontrowersyjna i bede ubierala sie tak jak sie czuje ja dobrze. Co nie oznacza ze zamierzam paradowac z golym biustem po ulicach czy w spodniczce co niezakrywa mi nawet dobrze tylka a pod nia nawet stringow nie zaloze.
|
Ja widze polske jako kraj nowoczesny i otwarty. Z amerykanska kultura w polityce, Izraelskim podejsciem do gospodarki i hiszpanskim wykozystywaniem szans jakie daje unia europejska. W XXI wieku potege panstwa zdobywa sie sie sila gospodarki i poziomem zycia obywateli, a nie lizaniem tylka watykanowi. Daj Bóg żeby tak nie było. Ja widze Polskę jako katolicko demokratyczne państwo które udzyska nielegalnnie nam zabrane ziemie. I chodźby niemiec (sic!) czy rusek znowu chciał nam zabrać kraj ja będe walczyć. A ty jak chcesz to uciekaj widać nie jesteś patriotą. Mi też sie nie podoba to co robi PiS. Nie ma w Polsce patrii która powie Bóg Honor Ojczyzna głośno i nie będzie się wstydziła swojej Polskości. A taka siła nam potrzebna.
|
XXviX skoncz moze to swoje gadanie o tym ze nie wiem jakie jest zycie. Podobnie jak mozesz laskawie skonczyc pisac o UPRze. Chyba masz jakies kompleksy, ze tak do niego wracasz. Poza tym jestes moderatorem a sam prowokujesz do off topikowania.
W dzisiejszej Polsce praca jest. Jak sie chce to jest. No, moze w innej pracy by nie zarobila tyle co w biurze poselskim, ale to nie ma znaczenia. Zreszta prostytutki zawsze wiecej zarabiaja. Widzisz, problem polega na tym ze kazda kolezanka z ktora na ten temat rozmawialem mowila ze chrzanilaby taka prace. Oczywiscie zaraz napiszesz ze maja one bogatych tatusiow i pracowac nie musza. Tez musza, ale wola pracowac za mniej i zachowac honor niz za wiecej i dawac tylka za pieniadze. Ot wybor.
Ps: Ciekawe czy pan posel cos jej dodawal ekstra za takie spotkania. Bo moze on byl po prostu jej sponsorem. Czemu nie.
|
Prawie emeryt - mądrość przez Ciebie przemawia. Trzeba mierzyć ludzi jedną miarą!!! Dowódca - każdego bez wyjątku szczebla - powinien być człowiekiem. "Jaro" -to dopiero musi być wódz!!! Jego geniusz strategiczny i autorytet moralny - sami sobie dopowiedzcie... czemu może się równać. Jeżeli ktoś nie widzi , że jego starsi koledzy (z korpusu) permanentnie krzywdzą żołnierzy którymi dowodzą, że dbają wyłącznie o swoje tyłki i portfele - a on innym dostrzegającym w tego typu praktykach zjawiska patologiczne usiłuje zarzucać jakieś uprzedzenia do oficerów??? Oficerem panie "Jaro" trzeba być... co innego znaczy nosić pagony oficera!!! Cytowany wyżej przykład dowódcy - niech będzie przykładem tego , że są jeszcze oficerowie , którzy honor i dobro swoich podwładnych cenią wyżej niż własny interes. Pan natomiast szyderczą "tabelą progów nagród" , panie Jaro - wyraźnie określił swój stosunek do innych niż oficerowie żołnierzy. Niech pan nie ocenia ludzi poprzez stopień , który noszą na pagonach... bo jak można mierzyć jedną miarą żołnierza , który w Iraku rusza w patrol saperski (np. st.sierż) z takim , który tu w kraju "kręci lody" przy przetargu (np. kapitan) przy zakupach części do sprzętu . Jeżeli ktoś tego nie rozumie ... niech proszę nie doszukuje się podtekstów w każdym poscie... bo się ośmiesza. Z góry zastrzegam "pani Jaro " nie będę z panem polemizował - ... nie wydaje mi się , by był pan właściwym partnerem do dyskusji ... pan nie szanuje ludzi ... więc w moich oczach nie jest pan ani porządnym człowiekiem ... ani oficerem. Przykro mi!!!
|
Nie zgodzę się do końca z Tobą neo11. Coś chyba jest w tym że faceta poznaje się też po tym jak kończy... no i spjrz na koniec Szczygły w MONie. Bardziej żenującego końca nikt nigdy nie mógł sobie wyobrazić. Na początku pracy owszem: olbrzymi zapał, decyzje (wcale nie głupie - to fakt), a potem jak się zaczyna koło tyłka palić stwierdzenie: mam was (celowo z małej) w d...., bando durniów, martwcie się o siebie, ja spadam. Nadal myślisz, że jest lepszy od poprzedników, lub jak nawet jak stwierdził taki jeden "najlepszy od 89" ? Osobiście ten facet nie ma honoru i jest niestety ale tchórzem. Taka jest prawda, a że wcale nie głupim to już inna sprawa
|
Leo63 w tekście który zacytowałeś Oddział pierwszy pod dowództwem por.łukasza Bywalca "Bolca" wiózł ze sobą rozkaz. Rozkaz wiózł oddział, a nie Bolec. Ty napisałeś: por.Łukasz B.wiezie rozkaz wydany przez majora Olgierda C. Różnica znacząca, znacząca dla Bolca. Zwłaszcza że w tekstach następnych z gazety już jest jasno napisane, że w odprawie uczestniczyło parę osób i informację o tym że mają być ostrzelane wioski przekazał "Osa" tak samo jak wybrał nowe cele. Kaczka w druku w nowym artykule, nie SINGIT ale SIGINT. Po co? Dla ratowania honoru a może i tyłka. Przykro mi ale jedyne co ratuje honor to prawda, a nie brak wulgaryzmów. Prawa się zmieniają, sprawiedliwość kuleje, ale prawda pozostaje prawdą zawsze.
|
No cóż Pan Cimoszewicz nie wytrzymał presji i uniósł się honorem, pozabierał zabawki, dobrze że już teraz a nie po objęciu urzedu. Ale tak to jest jak jak się człowieka na siłę wysyła do wykonania misji prawie beznadziejnej tj. ratowania SLD i tyłka Ola Kwaśniewskiego. Ale z drugiej strony muszę jednak przyznać że Cimoszewicz nie boi się podejmować trudnych decyzji, ma charakter gościu. Mam nadzieję że głosy prawdziwej lewicy nie zostaną zmarnowane i ludzie odkryją na nowo Borowskiego. Co do mojej prawej strony to czekam z utęsknieniem na ujawienie konkretów a nie samych haseł z programów wyborczych, tj. jaka ustawa, kiedy i co ona nam da. Narazie zanosi się tylko na kopanie po kostkach a nie na uczciwą pracę u podstaw, no cóż nie ma chleba niech będą igrzyska.
|
Wiem jak sie robi doktoraty, habilitacje w wojsku i niestety nie tylka tam, az za dobrze. Ale jednak jesli swoim skojarzeniem czasowym (liczy sie rowniez data otwarcia przewodu, mozliwosc rozpoczecia studiow itd) niesprawiedliwie ocenilem dokonania naukowe Pana Ministra to zwracam honor i prosze o wybaczenie Oczywiscie bez zadnej zlosliwosci. PZDR
|
Całe to "śledztwo", to wielkie bzdety. W głupim, szczeniackim, wybryku ktoś na siłę doszukuje się drugiego dna. Nie mamy większych problemów, niż ściganie niestosownie zabawiających się gówniarzy? Głupi wybryk i tyle. Wszystkie te gadki o "naruszaniu morale, godności żołnierskiej i honoru" są tyle samo warte, co zdarzenie, którego dotyczą. Sprać tyłki i po krzyku.
|
Yarpen się broni przed wyimaginowanym niebezpieczeństwem! Pewnie boi się - no może nie o całość własnego tyłka, ale przynajmniej o resztki tego, co uważa za swój "honor", a co mógłby stracić, gdyby opublikowano jego korespondencję.
A zegar już działa dobrze! Dzięki!
|
IMHO nie ma piękniejszej śmierci niż za ojczyznę.
ktoś kiedyś powiedział, że marzy mu się śmierć z miłość - z przedawkowania viagry w wieku 90 lat w towarzystwie lolitek.
Skoro tyle pokoleń poświęciło życie dla nas, to po poprostu nie mamy prawa powiedzieć 'pierdole ojczyzne', bo to wręcz niesamczne.
ty też poświęcisz życie dla swoich dzieci, mężczyźni poświęcają swoje życia żeby wyrwać piękną kobietę i zostawić w niej swoje geny. na tym to wszystko polega. nie na żadnej ojczyźnie i honorze.
'pierolić ojczyznę' to coś innego niż olać?
pierdolić to potoczne słowo na odbycie stosunku seksualnego, a nie oddanie moczu. tzn, że ten kto tak mówi kładzie swój członek na całej powadze tej sprawy i nie jest zainteresowany całą tą pompą.
mogę walczyć o dobro swoich genów jedynie.
Zresztą, gdyby ludzie nie mieli w sobie za grosz nacjonalizmu, to nikt nie czułby przynależności do swojej ojczyzny
a czy to by było czymś złym?
i co masz do burdeli ?
Gdyby każdy bronił tyłków tylko swojej rodziny, nikomu nie udałoby się osiągnąć celu - wolości...
zastanów się w jakim świecie żyjesz. i czy naprwdę nie jest tak ze każdy broni tylko swoich najbliższych albo swojego interesu, innym daje się szansę gdy są nam potrzebni, gdy pozwolą nam więcej zyskać.
czyż nie ?
[ Dodano: Czw Sie 03, 2006 4:15 pm ] samica pandy gdy rodzi dwójkę dzieci jedno zabija, gdyż nie byłaby w stanie wychować dwóch.
|
ostatanio słucham
Absurd, Vital remains Gravlend Honor Infernal War War 88 Orgin Lividity Beliar hehe Nile Yattering Stillborn Massemord ABUSIVENESS!!!! Płyta Chybris niszczy!. Empaligon-zanim posłuchasz najpierw dobrze zepnij pieluche agrawką żeby Ci z Tyłka nie spadła. Wilk - NS Black Metal Nokturnal Mortum Dub Buk
|
Zwracam honor Dobrotku. Moja wina. Nie Ty to powiedziałeś, nie chciałam Cię urazić. Chociaż nadal uważam, że każde generalizowanie jest czymś wobed czego nie można przejść obojętnie, bo tylko zachwaszcza stereotypami nasze myślenie... Tak samo jak każdy przejaw braku szacunku np. dlatego, że pewni ludzie wiedzą mniej, niż reszta i nie wiedzą jak tej wiedzy szukać.
I dla wyjaśnienia. Czy ja kiedykolwiek powiedziałam, bądź zrobiłam coś, co świadczyłoby o mojej "awersji" do facetów? Nie. A mój brak tolerancji dla samców, to już zupełnie co innego. Tylka najpierw trzeba zacząć jedno od drugiego odróżniać.
|
Nie myślałem ze kiedyś to napiszę ale Gratuluję awansu ratujecie honor Calcio, skopcie tyłki angolom w finale i pokażcie że włoska piłka rządzi niepodzielnie zawsze i wszędzie, bo przecież pseudo-mistrzowie z tego sezonu tylko kompromitują Italię w Europie, zresztą to nie włoska drużyna w sumie patrzac na skład. nawet przyjemnie było dziś patrzeć na Waszą grę, jeszcze raz gratualcje
|
Dlatego powinniśmy stworzyć definicję słowa "wymagania" na potrzeby tego wątku
MG nie powinien żądać dopasowania się do jego wizji gry ale ma prawo o to poprosić lub to zaproponować. Szczególnie jeśli uważa iż dany styl gry najlepiej sprawdzi się w przygotowywanej przez niego przygodzie. Ja czasami tworzę dosyć otwarty setting z dużym polem do popisu dla aktywnych graczy, a oni siedzą na tyłkach czekając aż quest sam do nich przyjdzie. Wtedy namawiam ich do aktywnego działania, z różnym skutkiem. Wymagam? Owszem. Zmuszam do danego stylu gry? Jak najbardziej. Czy mam prawo to robić? Nie widzę przeciwwskazań.
Oczywiście zawsze promowałem rozmowy z graczami, pytanie ich o preferencje co do sesji i inne takie. Jednak jestem człowiekiem starej daty i uważam, iż MG nie powinien w 100% dopasowywać się do ich wizji sesji. On też powinien czerpać z tego jakąś satysfakcję i zabawę.
Wracając do szeroko pojętego tematu to mam w przygotowaniach kampanię mocno dworską (od 2 lat ), która jednak do tej pory nie doszła do skutku. Jak kiedyś ruszy to nie omieszkam podzielić się wrażeniami. Do tej pory zdarzały się mniej lub bardziej sporadyczne wizyty na większych dworach i zazwyczaj obywało się bez większych wpadek. Jednak jeśli jakaś postać nie ma u mnie Etykiety albo Dyplomacji to ma praktycznie zagwarantowane jakieś faux pas na wejściu. Ale ja jestem wredny i lubię obniżać honor graczom
|
To chyba jakaś nowa moda wprowadzona przez Tarantino, żeby jeden film dzielić na dwa i mieć dwa razy więcej kasy.
Ja nie przeczę, że Tarantino w swoich filmach jest kiepski. Tak jak napisał przdmówca. Właściwie przez większość filmu nic się niedzieje. Dziewczyny jadą samochodem, albo siedzą w barze gadają o chłopakach, seksie, eksponują swoje tyłki, piją, palą - zadziwiające, że się nie stukają. Ale ogląda się to dobrze. Na pewno ze względu na klimat, specyficzny, znane nam już zdjęcia (np. spodobało mi się pierwsze ujęcie - kamera w jadącym samochodzie, widok na drogę i noga któreś z dziewczyn oparta o deskę rozdzielczą.)
Być może faktycznie nie chciałbym zobaczyć Tarantino w innym filmie, bo mógłby się chłopak zbłaźnić, więc może lepiej nie robić wsi i zachować swój honor.
|
na pytanie "o co foch?, powiesz mi?" usłyszłam "nie' To ja bym ją olała. Jest widać zbyt dziecinna i niedojrzała, żeby poważnie rozmawiać i znieść prawdę na swój temat. Nie wiem, czego konkretnie dotyczy problem wiec nie powinnam chyba jej oceniać, ale podejście do sprawy ma beznadziejne. a tak, nikt cie nie bedzie lubił bo mowisz prawde prosto w oczy a nie usmiechasz sie a pozniej d... rabiesz od gory do dołu Powinno się mówić prawdę, ale nie uważasz, że pewne rzeczy należy przemilczeć w ogóle? Oczywiście obrabianie komuś tyłka nie wchodzi w grę, to chyba najgorsze co można zrobić. Trzeba mieć swój honor, dla mnie ci, którzy plotkują za plecami to ludzie, których należy omijać wielkim łukiem (wiem, bo sama się nacięłam), bo prawda i tak wyjdzie. Ja się tylko zastanawiam, dlaczego ludzie nie cenią prawdy? Przecież rzadko kiedy to złośliwość, trzeba umieć wyłapywać dobre rady, bo to serio w życiu pomaga.
|
| ?I tak nie wróci takie oświadczenie zdrowia i życia tysięcy Bośniaków. | ?Polepszanie sobie nastrojów przez państwa UE poprzez usprawiedliwianie | ?siebie przed samym sobą wraz z oczyszczenie się przez samych siebie z | ?jakichkolwiek zarzutów niczego tu nie wnosi i jest przezabawne i pozbawione | ?jakichkolwiek oznak honoru. | ?I tak wszyscy wiedzą dokładnie, że Holendrzy to tchórze i wydali biednych | ?Bośniaków, których mieli bronić na rzeź po to aby własne tyłki ratować. | ? | ? | zgadzam sie w pelni z przedmowca - Holendrzy to pedaly nie wojsko, to co | zrobili...szkoda tego nawet komentowac. Reszta armii unijnych wylaczajac | z nich L.E. szwabów i angoli to tez banda zlamasow.
Jezu Kolczasy, ale konkretna recenzja...
A zwrociles, kochanie uwage, ze wojsko "pedalow" ma sjednostki skladajace sie z takich malych smaglolicych sukinsynow?? Widzisz, Gurkha przechodzacy na emeryture tradycyjnie osiadaja w Holandii...
Nie wiem z kim dokładnie teraz rozmawiasz, ale w sumie taka jest prawda - tak trzęśli się o swoje życie, że nie byli w stanie w żaden sposób zareagować - tylko stali, patrzyli i bezradnie rozkładali ręce... A jak to kurna wygląda, gdy dowódca wrogiego oddziału (Mladic) wchodzi ze swoją świtą na bramę obozu i mówi do drużyny wartowniczej "...teraz nie słuchacie rozkazów swojego dowódcy, tylko moich, jasne?", a ci tylko opuścili głowy jak sierotki marysie... W sumie nie powinno się mieć pretensji do samych żołnierzy - oni nie mają wiele do powiedzenia, ale dowództwo, i to zarówno na szczeblu lokalnym jak i wyższym poprzez kompletny bezwład decyzyjny i ziejący wręcz od nichdefetyzm, oddało całkowitą inicjatywę czetnikom i stopniowo zagłębiało się w bagno z którego po wejściu Serbów do miasta nie było praktycznie wyjścia... Bo pewnie jak szli na ochotnika do tego UN Forces, to uważali tylkowtedy, kiedy im mówili ile da sie dodatkowo zarobić, a poprzysynali, kiedy przekazywano zakres odpowiedzialności i możliwe zagrożenia... pzdr Tomek
|
Co sądzę o 'krwawych Igrzyskach'? Żenada. Fałszywość.
Nie znam sprawy jakoś nadzwyczajnie dokładnie, jednak, o ile się dobrze orientuję, w Chinach mordowano już w czasie przyznania im Igrzysk i, bardzo być może, nawet na większą skalę - w końcu tego miliona dwustu tysięcy nie zabili w ostatnie pół roku... Świat się przebudził teraz, bo IO już za parę miesięcy, a temat jest bardzo chwytliwy - media mają cudowną pożywkę, temat rzekę, tym bardziej, że Państwo Środka ma wszystkie te opinie w Samym Środku Swego Wielce Poważanego Tyłka i nie zmieni swoich działań. Te wszystkie akcje z flagami i manifestacje - szczerzę wątpię w ich skuteczność, a zgaszenie Wiecznego Ognia trzymanego przez Chinkę poruszającą się na wózku inwalidzkim uważam za wyjątkowo niesmaczny incydent, autor 'szlachetnego gestu w obronie ludzkości' powinien się wstydzić, dostać grzywnę i odsiedzieć parę dni/tygodni w areszcie. Ludzie! To są CHINY. Państwo komunistyczne. Wszelkie negatywy, które mają absolutnie zerowy wpływ na ich gospodarkę itp. mają w SŚSWPT. Z nimi da się rozmawiać tylko realnymi groźbami. Popatrzcie z perspektywy Chin - cały świat sobie popluje, popluje, igrzyska się skończą, temat się przeje, sprawa ucichnie, a my zarniemy kokosy za IO. Tyle. Dowalcie im jakieś embargo/zwiększcie cła jeśli tacy z Was 'obrońcy ludzkości'. Pfft. Gadać to będą, ale narazić swoje mienie? Wara, mamy gdzieś umierających ludzi w Tybecie... Widzę naglę masę ludzi nawołujących do manifestacji i wsparcia dla Tybetańczyków - chcą się wyłącznie wypromować. Jeśli ktoś organizował akcje charytatywne rok i więcej temu - zwracam honor, respect dla Was. Reszta - wyjdźcie dwulicowi ludzie... A, jeszcze jedno - bojkot. Rotfl. Trzeba było myśleć, kiedy przyznawaliście Igrzyska. 2/3 państw pojedzie na 100%, a IMO możliwe, że wszystkie. Spójrzcie na to z perspektywy kolejnych pokoleń - co myśli ktoś, kto nie znał stosunków pomiędzy ZSRR i USA o ówczesnych bojkotach? Idioci, nie pojechali na Igrzyska, oddali medale bez walki. Tak, tak myśli większość młodych osób, które nie miały rozeznania w tamtej sytuacji. Kto będzie pamiętać o łamaniu praw człowieka za 50 lat? Tylko Tybetańczycy. Zresztą, zwyczajny Chińczyk wcale nie ma o wiele lepiej, też jest uznawany przez władze za śmiecia, jednostkę, jakich (aż zbyt) wiele. O nich nikt nie wspomni... ChRL to zbyt potężny kraj - nie dadzą sobie narzucić czyjegoś zdania, to w końcu państwo Środka.
Wystarczy? Chyba tak. Czekam na Wasze opinie ;)
P.S. Nie uznajcie mnie za nieczułego drania, wczytajcie się głębiej w moje słowa, jeśli pierwszą reakcją jest oburzenie.
|
Cytat: Nie, przecież był trenowany przez Reborna, to nie może się tak skończyć – to będzie sprzeczne z głownymi przykazaniami mang shonen!! A jeśli już popełnią ten grzech to Yamamoto zostanie uratowany pewnie przez Tsunę I co z tego, że był trenowany przez Reborna ? :/ Obawiam się, że nawet po treningu z nim, Yamachan niewiele zdziała. To mimo wszystko, jeszcze nie ten kaliber przeciwnika, jak dla niego. Niech lepiej ustąpi komuś miejsca niż w lamerski sposób czeka na ratunek ze strony Tsuny (,bo tego bym nie zniosła po prostu). Run Yamachan, Run fu fu fu Cytat: Yyyyyyy….yyyyy… no dobra, nie… chyba że ktoś będzie chciał pobić Ipin, albo dostanie baty i wpadnie w swój normalny tryb ciapy… Ale, Lambo chyba nie ma ze sobą bazooki, prawda? Sorry, ale jakoś nie widzę Lambo ratującego honor kobiety albo stającego w jej obronie. No i faktycznie nie ma chyba przy sobie bazooki, a to już całkowicie wyklucza możliwość jakiejkolwiek interwencji. No chyba, że stanie się cud, w co też nie wierzę. Ogólnie uważam, że wszyscy dostaną po dupach, w mniejszym lub większym stopniu i cały cyrk z treningiem rozpocznie się na nowo. Cytat: Walka Iris vs. Lambo byłaby niezła, ale jestem ciekawa jak wyglądałaby walka Iris kontra +10/20 Ipin – damski boks? Damski bokser w tym kontekście nabiera nowego znaczenia ;), ale mówiąc trochę poważ niej- spodziewam się raczej subtelnego klepania po buziach niż szarpaniny z prawdziwego zdarzenia. I-pin brakuje temperamentu do bardziej agresywnych zagrywek , a Iris to...chęci ma, ale na tym się chyba (s)kończy. Cytat: Hmm... W takim razie, dlaczego Tsuna z ekipą po prostu nie użyją Bazooki by zobaczyć co się stanie Nie wiem czy zabawa bazooką należy do inteligentnych pomysłów, tym bardziej jeśli jest ona ummm...nazwijmy to „rozstrojona”. Nie wiadomo co się stanie, nie wiadomo jak zadziałałyby na ekipę, przyszłe wydarzenia etc. Itp. Itd. Fajnie, niech się bawią, ale dopiero jak nakopią do tyłków komu trzeba i obecne walki zakończą się ich definitywnym zwycięstwem.
|
Nawet jeżeli nie szanujesz tych klubów, to powinieneś szanować ich kibiców jako ludzi. Mam zerwać kontakty z moimi kuzynami, bo idą za GKS? Tak mi jeszcze nie pizło na dekel. Ale jak ci kuzyni o Tobie się wyrażają w gronie swoich kolegów po szalu ? Im słowo "Ruch" nie przechodzi przez gardło. tak jak żabolom nie przechodzi napisanie "eRki" normalnie bez odwracania. Może mi powiesz, że jak wejdą w stado, to nie kraczą tak jak i to stado.... i wątpię by mieli wtedy jakiś szacunek wobec ciebie (i reszty niebieskich) przez wzgląd na to że kuzyn..przykre, sorry Szanować kogoś tylko dlatego, że urodził się człowiekiem ? Też mi zasługa. Dalej nie rozumiecie, że bycie żabolem to nie tylko kibicowanie Górnikowi, bycie żabolem to stan chorej psychiki i skrzywionej mentalności. Zauważcie, że nie przypadkiem spikneli się ludzie z jednego G i drugiego G. Dlaczego ? Bo te dwa kluby tak naprawdę mają, zero szacunku w żadnym kierunku. Dowody na to można by długo wymieniać. Przypadki egoizmu, bufonady, obłudy, hipokryzji, braku honoru, kupczenia, korupcji, zakompleksienia zostały tu niejednokrotnie wymienione. Zresztą napisałem to już wczoraj ( tylko w ferworze sprzątania ktoś usunął): Jak oni mogą być normalni skoro za wzorzec osobowości robi u nich bufon, hazardzista i paser, oszust i mordercaJa mam szanować ludzi, którzy publicznie twierdzą, że takie kanalie robią u nich za wzorce ? Wiem jedno - jest mnóstwo ekip kibicowskich z których jednych sie lubi bardziej, a drugich mniej. I są dwie patologie (nie przypadkiem na dzień dzisiejszy liżące się po tyłkach). A ubiegłoroczne zamieszanie w okól licencji, naszej, Polonii, Zagłębia jasno pokazało, że dobrze nam czy Polonii to życzyła nawet Legia (ta z Warszawy), Wisła czy ŁkS, radochę miały tylko te dwie patologie, które teraz po prasie obłudnie rozpisują się "o wielkim widowisku dla kibiców", tfu, po trzykroć tfu.
|
1. No, Łaku nie zrozumiałeś co mają do tego normy i zwyczaje ale to nic takiego jak się ktoś nie zapozna z zagadnieniem (albo i zapozna a nie zrozumie o.O). Trudno wtedy wyłapać analogię i cokolwiek wyłapać, dlatego nie widzę podstaw do dalszej polemiki w tym zakresie. 2. Jestem zaszczycona, że tak namiętnie postanowiłeś mnie cytować ale tam nie było żadnych poważnych "przemyśleń" (czyli napisałeś się po próżnicy) bo trudno o takie, przy tak niepoważnym temacie. Tak samo jak nie było w moim poście "picia" do kogokolwiek i ogólnie zaczynasz być męczący Łak z tym wytykaniem mnie paluchami przy każdej sposobności (choćby wydumanej). W odwecie mały cytacik: Łaku napisał/a: Nie, pierwszy wspomniał o tym Dezz. Póź niej Ork a następnie ty. Tylko że w przypadku ich postów nie ma problemów z zauważeniem czy żartują/ironizują czy nie . Łomatko , przepraszam Dezz. Mam nadzieję wybaczysz mi tą gafę towarzyską, nie zrobiłam tego naumyślnie i oczywiście zwracam honor w całej rozciągłości :* . Łaku, wiem że ostatnio masz różne problemy związane ze zrozumieniem postów ale naprawdę, nie obarczaj mnie winą za swoje kłopoty bo wierzę, że wrócisz wkrótce do normy i ogólnie życzę ci jak najlepiej. Mógłbyś się, w związku z powyższym, na jakiś czas odpieprzyć, idą święta i ogólnie Mejk low not łor. :* To taka osobista prośba: Nie zaczepiaj mnie jako i ja ciebie nie zaczepiam. Chociaż w święta oki? 3.Spellu, właśnie mi się zdawało, że nieboszczyk nie może zasiąść na tronie. Może w trakcie ewentualnie kojfnąć ale wtedy automatycznie przestaje być władcą. No chyba, że jest jakiś przepis pozwalający obejść tą niedogodność (ale nie wydaje mi się aby była ogólnie taka możliwość prawna, nawet gdyby ogłoszono uchwałę o takiej treści, to będzie ona martwa jak i sam król ;p) 4. Tak Fantomku, możliwe że piszę specyficznie ( ) ale to chyba kwestia niezamierzonego, samoistnego treningu po wszystkich tych "dyskusjach" ;P. Postaram się następnym razem lecieć bardziej bezpośrednio po rajtach 5. A teraz bardziej poważnie. Z ostatnich informacji: Możemy sobie tą dyskusję wydrukować i wytrzeć nią tyłki przy najbliższej wizycie w kibelku (nie polecam papieru kredowego z przyczyn wiadomych ;P) bo sprawa rozbiła się o rafę normalności. Izbę wytrzeźwień zasponsorował głównie Episkopat oraz przeważająca część polityków. Jak widać paru normalnych się jednak znalazło i tą optymistyczną wiadomością chwilowo będę sycić me poczucie patriotyzmu.
|
Pozostaje tylko współczuć, twarz o gładkości papieru ściernego... ale to i tak nic w porównaniu z dolegliwościami kobiecymi, wiec macie za swoje. Coś za coś, ząb za ząb, tylko dupa za pieniądze, o. I otóż to, wspomniane brody, w których można znaleźć resztki z obiadu i to z przedwczoraj. O_o Znaczy ja tam nie wiem, nie grzebałam specjalnie, ale słyszałam od kogoś, że takie coś się zdarza. O_o XD Moim zdaniem nie można posegregować "tych piękniejszych" i "tych piękniejszych inaczej" według-podłóg koloru włosów, bo jak się tak zastanawiam to znam przedstawicieli płci-i-tak-brzydszej (: P) z obu podkategorii, którzy są całkiem całkiem, a nawet bardziej. XD Z głosem to się zgodzę, chociaż jak jegomość ma głos głęboki jak ten charakteryzujący Prattchetowego Śmierć to też to średnio mi pasuje. XD "Koooochaaaanie, przynieeeś mi piiiiwooooo" - rzekł głosem nasuwającym na myśl skojarzenia z zamykaniem i otwieraniem wieka trumny głęboko pod ziemią. Nie mniej śmiesznie to wygląda jak facet przypominający kupę mięśni burzy swój wizerunek przemawiając głosem jakby się helu nawdychał. Hah, a dzięki Milvie wiadomo przynajmniej jak szeroki i o ile węższy od góry powinien być tyłek kurosa greckiego. ;D Aa, przypomniało mi się. No właśnie, męski tyłek to wcale nie taka błaha sprawa i czasem dla kobiet jest tak samo ważny jak dla męskich oczu kobiece krągłości. : P Moja koleżanka na przykład wybiera sobie facetów po tyłkach, ale to już jakieś wynaturzenie chyba jest. O_o Wielebny Cwel napisał/a: A o czym mówiłem? O depilacji woskiem. Wybacz, nie doczytałam uważnie albo byłam po vaniliowej. : P W takim razie zwracam honor. Nie często faceci zdobywają się na to by przetrwać woskowe tortury. Ale kto Cię tam wie, może wodę lejesz.
|
Pozdrawiam z Krakowa, mozecie plakac ze Was tu nie ma ! ! ! Imprezka w Black Gallery super, pakowac tylki i o 14:00 ratowac honor slaska. K.-Kozle dojechalo, Warszawa jest a z naszych stron ja i cige. CO Z WAMI ?
|
Zrozumialem to troche inaczej, w sposob "yaoi wysokich, czy niskich lotow, poki pchaja sie w tylki wydam kazdy grosz". Nic to, zwracam honor
|
Rekin nie kozakuj- tylko czytaj dokładniej czyjeś wpiy. Aha zapomniałem że ty nie umiesz czytać.
Wiesz każdy inteligentny czytajac wpis Toli o tym, że katolicy wstydzą sie tak naprawdę wyznać wiarę - zrozumie o co jej chodziło z tym moherem itd. Nie przekręcaj słów drugiego.
Zygasz do niej ciągle a potem masz problem. Głupi jesteś i tyle. NIe widziałem Tojego żadnego inteligentnego wpisu. Potrafisz tylko oceniać, krytykować, przyssać się do czyjegos tyłka- ale wypowiedź jakaś typu: uważam .... , sądzę... na jakiś inteligntny temat to u ciebie pustka. Dziwie sie ze twoj nick nie został jeszcze zablokowany- bo ciągle tylko przekręcasz, irytujesz i do tego jeszcze potem masz żal i problem. A Ksiadz jak zawsze się potem rzuca, że to forum parafialne- obrywaja wszyscy tylko nie ci co mają obrywać. Jak juz kilka osób to zauwazyło, forum z Rekinem jest forum wojny. Jak juz kilka osób powiedziało że szkoda zabierać na nim głos- tak i ja mówię to samo. I tu nie chodzi proszę księdza o obrażanie sie na kogoś. Tylko po co mam sie irytować - skoro ksiadz nie reaguje jak Rekin ciągle niby to trzymając się tematu wprowadza zamęt wytrącajacy temat z właściwych torów.
Życzę miłej "dyskusji"- którą Rekin tak czy siak sprowadzi do wojny. Moim zdaniem powinieneś mieć za grosz honoru i jak pisałeś: pokazać swoją twarz i wreszcie skapnąć się że jesteś tu jak wrzód na D - i po prostu zamilknąć. Już kiedyś chyba udało Ci się stąd " odpłynąć". tymczasem ciagle zygasz ubliżasz każdemu. Zastanów się.
Ja póki Rekin na tym forum bedzie w takiej formie w jakiej jest nie wejdę tutaj.
Szczęść Boże w Nowym Roku!
|
skoro silnik był padaka to widać qpeta była napędzana wiatrem i uratowała honor klubu przed jakimś BMW które kopało wszystkim tyłki noo ale dobry kierowca potrafi cuda z autem wyczyniać yyaabbbaaaa daabbbaaaaaaa ddoooooooo
|
Panowie o nas myślą ale ta dolną częścią ciała. My tu marzymy o nich, wzdychamy, kochamy a oni myślą tylko o jednym. Bo kochane samce nie potrafia nas doicenić i dostrzec czegoś innego prócz tyłka No oczywiscie zwracam honor panom należącym do wyjątków... =]
|
Nikomu nie ratuję tyłka, nie ma żadnego "kolesiostwa". Po prostu nie obrażaj innych. kobi, kolegow sie wypierasz miej honor
|
"Nigdy nie wiadomo co sie komu może przytrafić w życiu, założe sie że połowa tych prężących się ideowców zapomni w życiu o tych koncepcjach jak coś zacznie ich dotyczyć bezpośrednio.
Uhehehe nie dość, że cwaniak, to jeszcze z kompleksami "
Lukor ! Poziom swój intelektualny pokazałeś już, wystarczy naprawde... Pogratulować bystrości i poczucia humoru. NO kompleksy mam ogromne, bijesz wiedzą psychologiczną wprost, szczególnie w nie wpadam po rozmowie z takimi mądrymi osobami jak ty ! Właśnie zaraz ide popłakać do podusi !*
""Ehh te pierdoły wyjęte z tyłka... Czytałeś ty synu Nietzsche ? Czytał twój kolega Upper ? Jakoś nie widać no nie wiem, a przynajmniej analizy jego koncepcji tu nie widać głębszej, a jedynie ujęcie jakim charakteryzowali się w odbiorze pojęcia nadczłowieka naziści synku."
"Idź, idź się przejdź "
Wybitna klasa zaprezentowana została w kolejnej wypowiedzi krótkiej dość. Trudno byłoby się czegoś innego spodziewać. Retoryka charakterystyczna dla obrażonego dziecka z piaskownicy.
Albo może to ja i paru innych należymy do tej gorszej połowy, o całkiem przypadkowo wyższej średniej wieku i doświadczenia...
Prawda jest taka: albo żyjesz do późnej starości jak porządny człowiek, albo jak popadniesz w kurestwo, ćpuństwo czy cokolwiek innego, to resztką honoru powinieneś przynajmniej przyznać się do bycia szmatą."
Nie widze związku z moją wypowiedzią. Jeśli dobrze rozumiem to ja jestem narkomanem i szmatą, bo poruszam ten problem ? Rzeczywiście retoryka dowodzi dojrzałości w tej wyższej średniej wieku i świadczy ogromnej o bogactwie doświadczeń ! Jak widze również zrozumienie wieloaspektowego problemu narkomanii ma o tym świadczyć.*
"Messer napisał/a: Ehh te pierdoły wyjęte z tyłka... No nie, jawne pedalstwo! Messer napisał/a: Troche sie za daleko posunałem może w tym kontekście, bo nie chce oceniać gościa pod wpływem Dobra, w dodatku narkoman Messer napisał/a: Cholesterol mam poza tym, pozdrawiam Jakbyś miał cukrzycę, to byś poszedł na kompot. "
Doszukiwanie się podtekstów i związków z danymi rzeczami tam gdzie ich nie ma może świadczyć raczej o jakiejś dysfunkcji psychicznej, że nie powiem chorobie. A tak poważniej:
"A tak na serio: bardzo dobrze opisał to Darek - bardziej szanuję kur***, która powie w oczy, że nią jest, niż tą która twierdzi, że jest kurtyzaną."
Oba określenia dotyczą tego samego. Różnica polega na tym że jeden jest wulgarny a drugi nie. Zdanie jest sprzeczne z zawartą w nim tezą. Chciałeś się popisać refleksją ale niestety nie wyszło, zdanie jest bez sensu.
|
Hugo Razmus
Bolało. Nie tyle, że po prostu bolało - cholernie bolało. Boleć to mogło zacięcie się przy goleniu, albo uderzenie się głową w ścianę, ale to co spotkało Razmusa przekraczało granice normalnego bólu. Co prawda ręka szybko została odpowiednio opatrzona, ale jak się okazało, to nie uśmierzyło cierpienia. No ale w końcu babą nie był i zdzierżyć to wypadało.
Chwilę potem z ust sfrustrowanego nieco Larsa padły wyrzuty skierowane do Sheili.
- Nikt jej nie uczył, ale o to trzeba było pytać przed tym jak kazaliście jej prowadzić. Teraz już po ptokach... - Spojrzał z ukosa na ciało Charliego. - Ale fakt, spieprzyła robotę. Zrobił krótką przerwę na złapanie kilku oddechów. Powoli zaczynał dochodzić do siebie. Nie żeby ból miał ustępować, ale chłopak już się do niego zaczął przyzwyczajać. - W przeciwieństwie do P.J.-a nie jestem w gorącej wodzie kompany, by obrzucać się teraz "pierdolonymi kurwami". Pewni ludzie mają u nas dług i prędzej czy później musimy skopać im tyłki. Wy kopiecie im dupska na śniadanie, urywacie jaja na kolację, a w międzyczasie robicie z nich miazgę. Przynajmniej takie sprawiacie wrażenie. Jeśli tam, w tym Bractwie Stali, jest takich więcej to ja chcę tam być, bo wolę by co poniektórym dostało się prędzej niż później. I mam w dupie, czy ucierpi na tym moja duma, czy honor. Skoro może mi to pomóc... Ale nie mam zamiaru wracać tam, tylko po to by zostać rozstrzelany za coś do czego nawet nie przyłożyłem ręki. Więc jakby pan był na tyle miły i przybliżył mi choć w uproszczeniu założenia waszego prawa karnego to byłbym na prawdę wdzięczny. Splunął, jakby chciał pozbyć się całego pyłu i piasku, który zdążył wedrzeć mu się do ust.
Hugo wiedział, że Bractwo nic nie zyska na ich śmieci, za to nowe nabytki, taki na przykład McCants, mogły choć uzupełnić ich braki.
|
Oj dawno nie gościłem na tym forum, ale widzę, że emocje cały czas na niezmiennym poziomie Co do tematu, to jak zwykle będzie okazja w 2007 trochę "pokręcić". Ci co służą dłużej pamiętają czasy "płatnych 5" i nie zaprzeczą jeśli stwierdzę, że dostawały je zawsze dwie grupy ludzi: ci co zdali i ci co mieli zdać. Rok 2006 budził wiele kontrowersji w tym temacie, począwszy od zasadności decyzji o wstrzymaniu nagród rzeczowych i finansowych dla "trójkowiczów i niżej", a skończywszy na pretensjach skierowanych do kobiet, że normy mają takie to a takie. Mam ten komfort psychiczny, że bez problemu ten wf zaliczam na 5 i mogłem obserwować te dziwne przyrosty kondycji dla wybranych. Nie podaję celowo korpusów by nie siać fermentu, ale najbardziej zabolało mnie tak naprawdę jedno. Byłem wstanie zrozumieć wyciągnięcie pomocnej dłoni w kierunku tych, dla których ocena 4 była ważna w opinii. Nie było to nazbyt uczciwe, ale jak ktoś słusznie zauważył, nie można człowieka przekreślać po paru latach pracy, bo akurat z tej jednej dziedziny mu nie szło i tę uczciwą trójczynę tylko wypocił. Szlag mnie jednak trafia, kiedy jednak oprócz tego prezentu (nazwijmy sprawę po imieniu), ujmuje się takiego pacjenta na każdej liście płac nagród. To już szczyt bezczelności. Dwa prezenty? Niby za co? Ale do brzegu. Jakie mam gwarancje, że za rok odpowiedni ludzie nie posuną się dalej? Odpowiedź brzmi żadne. Ci, co w 2006 roku mieli "drukowane" oceny 4, w ramach wzrostu apetytu sięgną po 5. Zaledwie promil z nich ruszy tyłki i z honorem sięgnie po lepsze rezultaty pracy nad samym sobą. I my potem jesteśmy zdziwieni, że cywile nas tak postrzegają, że niby to z jakiej racji dodatkowe pieniądze za "psi obowiązek"? Dlatego z pewnym niesmakiem patrzę na to wszystko i zastanawiam się, kiedy znajdzie się ktoś inteligentny, wykształcony w określonym kierunku i opracuje sprawdziany z wychowania fizycznego dopasowane do charakteru służby. Ja nie chcę za to dodatkowych pieniędzy, ale niech nikt mi tym 1000 nie mydli oczu. Nie cieszmy się zatem Panie i Panowie tym rozporządzeniem, czy decyzją aż nadto. To początek machinacji, lawirowania i powrotu do układów. No chyba, że stanie się cud i Pan Minister pójdzie dalej w swoich poczynaniach. Pojawią się komisje z zewnątrz (ludzie po AWF-ach na umowę zlecenie tylko na czas egzaminu), wszystkie wyniki bedą ogłaszane natychmiast po zakończeniu dyscypliny przy wszystkich (żadnego "poprawiania list") i tego samego dnia lista podpisana przez pana z zewnątrz będzie do wglądu dla każdego żołnierza zawodowego danej jednostki. Ktoś powie paranoja? Ja odpowiem, że to jedyny sposób na Polaka - matacza. Przykre, ale prawdziwe.
|
O jakim spisku piszesz? Może coś więcej na ten temat? Czyżbyś wiedział coś więcej? Dobra, żartuje, wybacz, jako żandarm pewne rzeczy widzisz stojąc z boku wojska, jak osoba z zewnątrz. Po prostu macie trochę inną specyfikę służby. Inne zadania. Inną organizację. Nie przeczę że znasz lepiej statystyki zbrodni i przestępstw czy wykroczeń. Po prostu jest cała masa działań złych i błędnych która nie wchodzi w skład zainteresowań ŻW. I ŻW tego zdaje się nie dostrzega. Nikt tu nie pisze że zwierzchnicy ostrzelali, ani że Afagańczycy sami to zrobili. To co próbowali tu niektórzy wyłożyć to hipoteza że było tak: 1. Meldunki że broń działa wadliwie. 2. Schowanie meldunków przez przełożonych. 3. Wypadek przy ostrzelaniu wzgórza. 4. Panika na szczycie, przecież słali te meldunki. 5. Jak najszybsze uciszenie sprawy. 6. Wygarnięcie sprawy w nieco innych intencjach przez ludzi A.M. 7. Próba ukrycia własnych niekompetencji przez zrzucenie całej winy na 7 żołnierzy. -tu w międzyczasie wybory się pojawiły i to też zważywszy na to ile czekano z aresztem miało zdaje się na to wszystko wpływ i było ze sobą powiązane. 8. Matactwa byle tylko wygodne fakty wychodziły na jaw. 9. Mimo przekonania opini publicznej o niewinności naszych następuje teraz cały szereg, już nawet nie politycznych ale typowo wojskowych zagrywek. 10. Powolne wycofywanie się, byle zachować twarz, z pierwotnych zarzutów. Powiem jak się to prawdopodobnie skończy, żołnierze zostaną uniewinnieni (lub winni co najwyżej wypadku). Cała afera rozejdzie się po kościach. Czy to będzie w porządku? Nie nie będzie. Bo ktoś wykorzystuje tu wymiar sprawiedliwości do ochrony własnych interesów i tyłka(niejednego). Nigdy ci ludzie nie odpowiedzą za to. A krzywda jaka została zrobiona naszej armii i naszym żołnierzom jest niewyobrażalna. Mówię o aspekcie międzynarodowym i politycznym. Może zauważyłeś te nagłówki: "Straciliśmy dziewictwo..." itp. Do tej pory nasze wojsko uchodziło ze wzór (potknięcia zawsze były, ale na tyle nieistotne że nie brano ich pod uwagę). Zawsze wychodziliśmy jako honorowi, uczciwi, cywilizowani, przestrzegający konwencji i prawa międzynarodowego. Oto teraz to wszystko zostało utracone. W imię czego? W imię paru ciepłych posadek. Tak to widzę ja i śmiem twierdzić że nie jestem w tym spojrzeniu osamotniony.
|
To oczywiście zakładając że opieramy się na tym samym tekście bo może Leo63 masz inne dokładniejsze dane. W swoim poście użyłem sformułowania "od poniedziałku" mając na myśli pierwszy artykuł z cyklu gdzie na pierwszej stronie, druk wyróżniony, akapit5,czytamy: Oddział pierwszy pod dowództwem por.łukasza Bywalca "Bolca" wiózł ze sobą rozkaz. Wydał go - według zeznań żołnierzy - dowódca bazy Olgird Cieśla "Olo". Według aktu oskarżenia kazał im "przepierdolić trzy wioski". "GW", poniedziałek, 28 lipca 2008, art. "Nangar Khel- tak było" Mamy więc: 1/ normalny rozkaz 2/ translację rozkazu Mogło być tak, że mjr Olgierd C. po wydaniu rozkazu (określenie celu, pozycji) na odchodnym (odjezdnym) użył sformułowania: "jedźcie i rozpier...(...). Normalka, ale ja sam wolałbym przeczytać/usłyszeć/powiedzieć: "przypier... talibom". Prawdopodobnie pozostali żołnierze, w tym ci z drugiego oddziału szturmanów, usłyszeli już wersję "hard". Byłoby jednak lepiej, by nie ta wersja zapadła im w pamięć ale normalny rozkaz. Na pytania prokuratora o "przepier..." powinni odpowiadać:"nie pamiętam, rozkaz brzmiał (tu brzmienie oficjalnego rozkazu)." Po co? Dla ratowania honoru a może i tyłka. Przytoczony cytat znalazł się na pierwszej stronie "GW" i na pewno zapadnie w pamięć przeciętnemu czytelnikowi tak jak zbulwersował mojego sąsiada, który zapytał mnie czy tak powinien brzmieć rozkaz ostrzelania. Może dziennikarze zrobili to dla atrakcyjności tekstu jakby sama sprawa nie była wystarczająco sensacyjna. Cykl artykułów jest dosyć rwany, są kilkakrotne powtórzenia i niedociągnięcia formalne. Tandem Górka/Zadworny pewnie czyta NFoW. Panowie dziennikarze pogadajcie z nami i wyjaśnijcie nieścisłości oraz podkręcanie atmosfery
|
Witam Długo już czytam różne posty na forum ale w końcu zdecydowałem się zalogować i skomentować kilka spraw. W tym roku kończę WAT - cywilny (niestety ) i zamierzam zdawać do SO - to tyle o mnie (na razie póź niej może się rozkręcę). Owszem, owszem, to prawda, nikt nie jest zaraz na starcie alfą i omegą, ale oficerowie po WSO podstawowe rzeczy umieli z własnej praktyki np. musztrę, wydawanie komend, strzelania z broni strzeleckiej i wozów. Może nie byli obyci ze służbą ale takie rzeczy znali dobrze. Coś mi się tu nie zgadza - studiuję na WAT już prawie 5 lat, mam wielu znajomych którzy skończyli WAT jako wojskowi i poniekąd znam realia kształcenia - strzelanie - OK jest ale kiedyś tego było o wiele więcej, musztra - oczywiście ale dopiero od 2 lat kiedy pojawil się nowy nabór - to szeregowy oddaje honory starszemu szeregowemu - jeszcze 4 lata temu jak były "stare" roczniki to nawet jak szedł wykładowca wojskowy w mundurze była olewka, no i najlepsze dla mnie "wozy" - no tak mamy jeden czy dwa czołgi w tym jeden zakopany na poligonie...... Dziwi mnie i to bardzo że, wy oficerowie, podoficerowie po tzn "lepszych" czyt. 5 letnich szkołach chyba nie rozumiecie pewnych spraw - ludzie są różni jasne, że taki gość po SO może nie do końca być wyszkolony w szorowaniu podłogi szczoteczką do zębów, czy np. darciem mordy (za przeproszeniem) na podwładnych - ale np. moze być lepszym specjalistą w łączności, informatyce (więcej czasu miał na naukę), zresztą nie można ludzi uogólniać ot to mi chodzi bo każdy jest inny. Znam wielu ludzi którzy studiują, albo skończyli WSO - i naprawdę wielu z nich ma "plecy" tak wielkie że nic na nich nie działa, albo inni którym tyłki i brzuchy obrosły tłuszczem - lecz nigdy nie powiem ze WSO jest do bani - bo to zależy od ludzi. Przestańcie uogólniać A tak w ogóle to zobaczcie na plan zajęć takiego studenta wojskowego WAT - np. wydział mechaniki planzobaczcie ile tam jest przedmiotów wojskowych - ile godzin. Powoli kończąc mój przydługi post - jeśli już nie możecie strawić ze takie coś jak SO istnieje to przynajmniej jeżeli spotkacie takiego oficera na swojej drodze i będzie on rokował jakies nadzieje - nie przeszkadzajcie w tym. Pozdrawiam
|
Czytam sobie ten temat i nie mogę oprzeć się wrażeniu iż w krainie jest jeden sprawiedliwy Szeryf i masa złoczyńców, którzy winią zaniedbaniem i brakiem zaangażowania. :P
Końcówka maja, ostatnie zaliczenia na uniwerkach, egzaminy itd. Jakoś to choć oczywiście mogę się mylić zdaje się wielu ludziom ważniejsze niźli fabuła krainy w tym momencie ;>
A co do samych propozycji "rozwoju" fabularnego krainy to podstawową sprawą chyba winno być zwiększenie fabularnego znaczenia władzy. Bo na razie władcy są ale niejako mechanicznie. Władza fabularna jest bardzo rozmyta, niby jacyś królowie są ale z drugiej strony to ich nie ma. Nic im nie zarzucam jako że są zajęci przygotowaniami do nowej ery, jednak ten brak jest odczuwalny, zwłaszcza w pewnych wieściach.
To nie muszą od razu być wspaniałe i wielkie wieści. Epickie opowieści o odwadze, honorze czy innych przeżytkach czasów minionych.
Lecz to są ogólniki. Szczegóły najlepiej skonfrontować w cztery oczy podczas dyskusji i przedstawić jakiś zarys a nie mówić tylko jak źle to jest a jak zawinili inni.
Gildia magów? Świetnie, popieram inicjatywę lecz to tylko fragment i to też nie silnie wpływający na obecną fabułę. Co może ulec zmianie oczywiście bo to zawsze jest jakaś organizacja a one, z reguły, nie zostają powoływane do tego by wzajemnie klepać się po tyłkach i mówić jacy to są zaj@#$@. Powstają by działać i to im się chwali.
To nie jest posty krytykujący mego przedmówcę jako że doceniam jego inicjatywę lecz samo narzekanie na to że ja coś robie a inni nie to jest trochę nie na miejscu ;)
Lokacje unikatowe... no ok ale zamiast je opisywać i o nich mówić, wpleść w fabułę. Ich odkrycie, jak choćby mrocznego cmentarza, na którym z całą pewnością znajduję się mroczy grabarz, który to ma mroczne plany, odnośnie już nie tak mrocznych nieboszczyków, a w przerwach obiadowych zajmuje się nerkomancją. :P Niech powstanie wieść jak to do króla doszły wieści przez jego korpus wywiadowczy, że istnieją pewne niepokoje w wybranym miejscu w kraju. Fabularna gwardia królewska byłaby też nie głupim pomysłem pod warunkiem że cała kraina do niej by nie należała. I taka gwarida by ruszyła na zbadanie tych niepokojów. Oczywiście nie cała ;> Najęła by jakiegoś tropiciela i maga i by była jakaś podstawa do rozwoju. Co prawda to nie zainteresuje graczy w to nie zaangażowanych lecz później, do kilku wybranych osób mogłyby dojść jakieś plotki, albo po prostu na karczmie któryś z MG wcieliłby się w role prostego gwardzisty i wspominał przy kufelku. To jest tylko pomysł i to nie sprecyzowany, powstały na poczekaniu. Więc poważnie nie można go brać pod uwagę w formie zaproponowanej.
Takie jest zdanie Wiecznego Malkontenta :P
|
Gabriel uderzył pięścią w stół z całej siły, a złote kielichy zadzwoniły w odpowiedzi.
- Nie możemy tak bezczynnie siedzieć! MUSIMY coś zrobić!
- Gabrielu – Glaizur przemówił spokojnie odkładając delikatnie puchar na stół – Dobrze rozumiemy twoją złość ale doskonale zdajesz sobie sprawę, że nic nie możemy zrobić.
Zebrani zamruczeli cicho na znak zgody. Gabriel zacisnął pięści.
- Więc mamy siedzieć tak bezczynnie i grzać siedzenia swoimi szanownymi tyłkami?!
- Bracie, cóż innego możemy zrobić?
- Zaatakujmy Aiona zanim dotrze do Pandemonium!
- Obaj uczestniczyliśmy w poprzedniej bitwie z Aionem i jego bratem. Wtedy ostatecznie jego brat zwrócił się przeciwko niemu i tylko dzięki temu ostatecznie odnieśliśmy zwycięstwo. Sami nie damy mu rady. Pamiętasz dobrze jak zginął Michael.
Tak... Pamiętał aż za dobrze. Wciąż miał przed oczami rozszarpane ciało archanioła oraz stojącego nad nim, niewzruszonego, popielato-skrzydłego demona.
- Więc zmobilizujmy całą Armię Niebieską! Wtedy mieli za sobą zastępy niezliczonych demonów, teraz nie mają takiego zaplecza!
Glaizur pokręcił tylko głową ze zrezygnowaniem.
- Niestety, jeśli zmobilizujemy całą Armię Niebieską Pandemonium zmobilizuje swoje armię i wyśle je przeciwko nam w odpowiedzi. A osłabienie obu stron jest dokładnie tym czego pragnąłby Haibane. Nie jesteśmy w stanie nic zrobić, tylko czekać...
- Ja pójdę – nagłe słowa zwróciły uwagę rozmawiających. Oboje spojrzeli zdziwieni na Dumaha, jednego z zebranych – Walczyłem już kiedyś z nim, wiem na ile go stać. Ja pójdę i przywitam skurwiela z należytymi honorami.
Nie czekając na odpowiedź wstał, ukłonił się i rozwiał się w powietrzu. Glaizur opadł na krzesło. Gabriel był w stanie doskonale śledzić tok jego myśli. Zaczęło się. To czego tak bardzo się obawiali zaczęło się.
***
Siedział na tronie. Całe jego ciało drżało, i nieważne jak usilnie się starał to powstrzymać, nie udawało mu się to. Oddech miał szybki, niespokojny. Oczy rozszerzone w panice. ON nadchodził. Jeszcze nie było go nigdzie w tej krainie, a już wyraźnie czuł zbliżające się niebezpieczeństwo. Nie potrafił określić skąd ono nadchodziło. Tak daleko, a już każda komórka jego ciała krzyczała by uciekał. By zostawił to wszystko w cholerę i po prostu wiał. Ciało było jednak tak sparaliżowane strachem, iż nie mógł się ruszyć z tronu. Czyli jednak przepowiednia miała rację.
Wraca...
|
Yugi wyraźnie oburzony sytuacja, która go już coraz bardziej denerwowala mial coraz wiekszą chęc skopania tylków tym bandytą. Nazajutrz nad ranem o okolo 4:00 poszedl do solymra skolowac jakis sprzet: -cześc Solymr -cześć -może masz jakis fajny sprzecior , którym szlo by skopac tych bandziorow co porwali Dadźboga -a no pewnie ze mam i mam ochote im rownież skopac tylki -mooże pojdziesz ze mna -yyyyy masz racje honor mi nie pozwala zostawic ciebie -wiec ruszamy. Wzieli ze soba granaty dymne, gaz usypiajacy, kalachy,glocki,i kamizelki kuloodporne i ruszyli. Patrz to tutaj podobno ten gang ma swoja siedzibe pewnie tam trzymaja dadźboga. Wiec ruszamy powiedzial Solymr a Yugi przytakąl. Wchodzac powoli, bezszelestnie, zauwazyli jednego z bandytow spiacego natychmiast pocichu uspali go gazem i zwiazali, wyciagneli kluczykz jego kieszenie i podeszli do kraty gdzie byl Dadźbog. O Dadźbog tu jestes po cichu powiedzieli: -o kochani nie wiem jak wam dziekować powiedzial glosniej i natychmiast sie zebrala cala ich banda. Bylo ich osmiu wiec mieli male szanse ale Solymr i Yugi byli bojowo nastawieni natychmiast rzucili granaty usypiajace, ktore uspaly wsyztskich oprocz ich 2.Dadźbog rowniesz usnal. Wzieli go na barana i ruszyli w kierunku wyjscia. Pośpiesznym krokiem uciekli do domu jak forum. Obudzili wszystkich i powiedzili, zobaczcie kogo przynieslismy. Wszyscy zdziwieni co sie dzieje, powiedzieli tylko , Dadźbog jak dobrze cie widziec. Yugi poszedl do pokoju grać w Counter Strike'a z Knurkiem a, Dadźbog sie dopiero obudzil zdezorientowany co sie dzieje co jak. Pink powiedziala: -Solymr i Yugi cie uratowali -ide im podziekowac -lepiej nie bo sa pochlonieci Csem -a to potem im podziekuje.
CDN
|
a pamiętasz jak na plaży gusia i drolma siedziały przy jednym kocu niby to nie zauważając się? odwrócone tyłkami do siebie, żeby zachować honor
Przecież obie wiemy, że nie kontemplowały wtedy pejzaży morskich
|
Myślę, ze za tydzień całym forum musimy spiąc tyłki i wysłac choć po jednym smsie na Pitera, żeby ocalić męski honor tej edycji.
Kasia idelanie dobrała piosenke do tego ich modernu
|
MG nie powinien żądać dopasowania się do jego wizji gry ale ma prawo o to poprosić lub to zaproponować. Szczególnie jeśli uważa iż dany styl gry najlepiej sprawdzi się w przygotowywanej przez niego przygodzie. Ja czasami tworzę dosyć otwarty setting z dużym polem do popisu dla aktywnych graczy, a oni siedzą na tyłkach czekając aż quest sam do nich przyjdzie. Wtedy namawiam ich do aktywnego działania, z różnym skutkiem. Wymagam? Owszem. Zmuszam do danego stylu gry? Jak najbardziej. Czy mam prawo to robić? Nie widzę przeciwwskazań. Zgoda. Też jestem zwolennikiem pewnych typów zachowań u moich graczy, które staram się zawsze promować. Oczywiście zawsze promowałem rozmowy z graczami, pytanie ich o preferencje co do sesji i inne takie. Jednak jestem człowiekiem starej daty i uważam, iż MG nie powinien w 100% dopasowywać się do ich wizji sesji. On też powinien czerpać z tego jakąś satysfakcję i zabawę. MG musi czerpać przyjemność z prowadzenia inaczej kampania rozleci się szybciej niż gdyby to gracze się nie bawili. Dorzucę tu swoje trzy zeni: - spełnianie oczekiwań graczy kiedy to jest możliwe,- tak; - dopasowywanie się w całości do ich wymagań kiedy nie są one zgodne z jego preferencjami, nie. Od razu przypomina mi się sytuacja kiedy mój gracz w Amberze chciał mnie namówić na to by Wzorzec działał tak jak on to wymyślił. Sam pomysł był fajny ale nijak miał się do kosmologii jaką stworzyłem do tamtej kampanii i gdybym go uznał całkowicie zmieniłoby to wszechświat i uniemożliwiło zaistnienie pewnych wydarzeń, które były podstawą kampanii. Powiedziałem stanowcze nie. Starałem się nawet wytłumaczyć powody tej decyzji ale do gracza nie trafiło i czuł się dotknięty tym, że jego MG nie chce wykorzystać tego, że gracz jest kreatywny... Trochę to potem wpływało na grę. Wracając do szeroko pojętego tematu to mam w przygotowaniach kampanię mocno dworską (od 2 lat ), która jednak do tej pory nie doszła do skutku. Jak kiedyś ruszy to nie omieszkam podzielić się wrażeniami. Chętnie poczytam Jednak jeśli jakaś postać nie ma u mnie Etykiety albo Dyplomacji to ma praktycznie zagwarantowane jakieś faux pas na wejściu. Ale ja jestem wredny i lubię obniżać honor graczom To nie jest wredne tylko normalne Nie pamiętam jak to jest w 1 i 2 ed. ale w 3 jest wprost napisane, że obniża się Honor za łamanie etykiety. Parafrazując pewien film: wpuścić Jednorożca na salony
|
A propos, ten procent SU45, to blizej 50, niz 60 :-)
Sorry, zwracam honor! Jest blad w tabelce. Swoja droga to ciekawa tabelka, warta zaprezentowania i amatorskiej analizy :-) A - posiadane przeze mnie informacje na dzien dzisiejszy B - posiadany inwentarz wedle Cargo C - potrzeby taborowe 2002-2006
GRUPA SERII STAN A STAN B STAN C B-C ----------------------------------------------- EP05,EP08,EP09 58 58 45 13 EU06,EU07,EP07 447 447 432 15 EM10 4 4 4 0 ET21,ET22 998 998 832 166 ET40,ET41,ET42 254 255 177 78 SM03,SM30 121 121 65 56 SP32,SP42,SU42 263 237 202 35 SM42 977 977 785 192 SM31,SM48 223 223 161 62 ST43,ST44 289 277 134 143 SU45 160 163 66 97 SU46 37 30 30 0 RAZEM: 3831 3790 2933 857
Zakladajac, ze biezace dane cargo (B) nie zawieraja bledow, w 2002 roku przybylo nam lokomotyw serii SU45 (3 sztuki) oraz ET4x (1 sztuka). To oczywiscie zart - zapewne sa tam bledy. Natomiast jezeli wiarygodnie potraktowac odchylenia in minus, to w ub. roku skreslono ze stanu sporo SP42, ST44 a nawet SU46 w ilosci az 7 sztuk. W te ostatnia informacje az trudno mi uwierzyc. Odnosnie potrzeb taborowych, ja sie nie wyznaje na planistach z cargo. W grupie "szybkich" zapewne chodzi o wyjecie z uzytkowania EP05 i EP08, ale to razem wciaz tylko 11 sztuk. Wiec co - dwie EP09 w odstawke? :-) W grupie 06/07 ewidentnie chodzic musi o wycofanie serii EU06 - owych 15 sztuk posiadanych. EM10 zostaje (po kiego?), ET2x - duzy ubytek, zapewne duzej czesci ET21 oraz wyeksploatowanych ET22. ET4x - moze wycofanie serii ET40 jako przestarzalej (45 sztuk) i raczej cos z ET41, niz ET42, ktore jak na wiek sredni maszyn cargo sa calkiem nowymi lokomotywami. W ogole seria ET41 znika dosyc szybko, obecnie cargo posiada zaledwie 80% ilostanu inicjalnego. Nie znam planow dotyczacych "maluchow", ale obstawialbym raczej znikniecie SM03 w calosci, niz SM30, ktora w calosci i tak by nie zniknela, gdyz jest ich razem prawie 80 sztuk. Slabe S-pasazery - jedynym sensownym rozwiazaniem jest pozbycie sie albo polowy ilostanu SP42, albo polowy SP32 (kazda ma swoje wady i zalety, chociaz osobiscie stawialbym raczej na pozbycie sie ogrzewania parowego (jedyna seria obecnie ekspoatowana) i modernizacje odkurzaczy). Stonek nie komentuje. Ciezkie manerwy zredukowane o ponad 25% (pewnie te odstawione gdzieniegdzie SM31), w ciezkich S-towarach masakra dotknie najprawdopodobniej wszystkie gagariny i dodatkowo 20-30% obecnego stanu rumunow. Masakra rowniez w SU45 - niemal dwie trzecie (owe 60%, tu zwracam honor). SU46 nie do ruszenia, ale i tak trudno mi uwierzyc w kasacje az siedmiu maszyn w 2002 roku.
A i tak pewnikiem te plany o kant tylka wezma, a potrzeby taborowe beda mniejsze, no chyba, ze uwzglednili potrzeby konkurencji :-)
--- Jarek D. Stawarz, Gdansk-VII Dwor, (+4858)5560339 [Chester *03.03.1993 +18.12.2000] (z zasady nie odpisuje anonimom, wiec sie nie trudz :-)
|
Z twojej wypowiedzi wynika, ze mozna pokonac kazde technike wojskowa zasypujac ja stosem trupow. Moze to i prawda. Tylko kto tak naprawde ponosi kleske? Strona ktora traci pieniadze?Czy strona ktora traci znaczna czesc swojej populacji?
Sam chcialbym to wiedziec! Wszystko zalezy od ideologii w danym spoleczenstwie.Tacy na przyklad przekleci komunisci wogole nie liczyli sie z zyciem swoich zolnierzy, ludnosci cywilnej i generalnie zyciem jednostki( tylko, ze te jednostki razem tworzyly masy, o czym zdaje sie zapominali).Ilustruje to chocby taktyka dzialania Zukowa(zdobyc to i tamto w rocznice jakiejs pieprzonej rewolucji, nie baczac na straty w ludziach).Albo kult jakim darzyli Japonczycy cesarza doprowadzil do zbiorowego samobojstwa.A przeciez to zwykli ludzie... Propaganda czyni cuda. Chodzilo mi jednak o ukazanie czegos innego.Bardzo wielu ludzi zachlystuje sie mozliwosciami technicznymi jak i stosunkiem sil zapominajac, ze gdy wola walki i determinacja obroncow jest bardzo wysoka to technika bywa calkowicie bezradna.Przyklady to chociazby Alamo, w ktorym 180 obroncow zadalo 5-tysiecznej armii meksykanskiej straty rzedu niedalekiej smierci.Jednak dzieki temu czynowi armia Santa Anny zostala wkrotce pokonana. Albo bardziej wspolczesny przyklad:Wojna Zimowa w Finlandii w 39/40r. Bynajmniej to nie obroncy zasypali sowieckie czolgi stosem trupow. Dzieki woli walki(jakiej woli?KONIECZNOSCI przeciwstawienia sie sowieckiemu imperium zla), niezwykle inteligentnej i starannej obronie, cala przewaga ilosciowa/jakosciowa ZSRR byla calkowicie bezuzyteczna.Oczywiscie podobnie bylo w Polsce na wschodzie po 17 wrzesnia, z tym ze obrona nie byla niestety tak przemyslana (niejednoznaczne rozkazy).Lecz nawet mimo tego faktu jak i walki na dwa fronty, marsz przez Polske zdecydowanie nie byl dla komuchow spacerkiem. I nie ma tutaj znaczenia, ze obydwa broniace sie panstwa ostatecznie wojne przegraly, dla mnie to wlasnie one sa zwyciezcami. Takich przykladow sa w historii setki(ot chocby pokonanie hamerykanow przez Siuksow nad Little Big Horn czy wyrzniecie armii angielskiej przez Zulusow w poczatku XIX wieku ;))) Przytoczyles przyklady wojen w wietnamie i Afganistanie. Byly to wojny specyficzne, partyzanckie. W tego typu konfliktach wytypowanie zwyciezcy jest niezwykle trudne. Prawde powiedziawszy do dzisiaj nie opracowano rzadnej spojnej taktyki walki z partyzantami i podziemiem. A jesli taka juz powstanie to bedzie ona oparta raczej na naukach spoleczno ekonomicznych, niz na wojskowosci. Zastosowanie zaawansowanej technologii, w tym broni "bezzalogowych" mozna anlizowac na konfliktach reguralnych takich jak wojna w Iraku czy o Faklandy. Tam mozemy obserwowac zmagania technologi.
Tu sie wlasciwie zgadzam. I mala konkluzja do pojec "poswiecenie" i "honor". Tych wartosci nie mozna w rzaden sposob laczyc z wojna. Wojna degraduje jakiekolwiek
idee. A moze to wlasnie poronione idee sa przyczyna wojen?Ot chocby faszyzm, komunizm, imperializm, wyprawy krzyzowe, Jihad - swieta wojna z tzw. "niewiernymi" lub "wiernymi inaczej".Niektore z nich mialy w zalozeniach zapewnic tzw."szczescie ludzkosci".Obecnie widzimy to "szczescie" w Korei Polnocnej. Jest to "miejsce" gdzie zatraca sie to co nazywamy czlowieczenstwem, a jej produktem sa tylko kaleki, glownie emocjonalne, i to po stronie przegranych jak i zwyciescow. Polecam zbior filmow z okresu "Polskiej szkoly filmowej", tam jest dokladnie pokazane to o co mi chodzi.
W porzadku.Zgadzam sie. Tylko dlaczego jako ksywy uzywasz nazwiska generala, ktory nie pragnal niczego tak bardzo, jak "wypruwac flaki" i "kopac tylki" Niemcom i ktorego fascynowala sama wojna i zabijanie? ;))))) Patton
Pozdrawiam Karol Mielcarek
|
Chodzilo mi jednak o ukazanie czegos innego.Bardzo wielu ludzi zachlystuje sie mozliwosciami technicznymi jak i stosunkiem sil zapominajac, ze gdy wola walki i determinacja obroncow jest bardzo wysoka to technika bywa calkowicie bezradna.Przyklady to chociazby Alamo, w ktorym 180 obroncow zadalo 5-tysiecznej armii meksykanskiej straty rzedu
niedalekiej smierci.Jednak dzieki temu czynowi armia Santa Anny zostala wkrotce pokonana. Albo bardziej wspolczesny przyklad:Wojna Zimowa w Finlandii w 39/40r. Bynajmniej to nie obroncy zasypali sowieckie czolgi stosem trupow. Dzieki woli walki(jakiej woli?KONIECZNOSCI przeciwstawienia sie sowieckiemu imperium zla), niezwykle inteligentnej i starannej obronie, cala przewaga ilosciowa/jakosciowa ZSRR byla calkowicie bezuzyteczna.
W Wojnie Zimowej walczyly doskonale wyszkolone jednostki Finskie znajace teren jak wlasna kieszen przeciw wojsku ktore wlasciwie nie mialo wyszkolonych dowodcow a i sporo zolnierzy nie mialo prawie zadnego wyszkolenia. Oczywiscie podobnie bylo w Polsce na wschodzie po
17 wrzesnia, z tym ze obrona nie byla niestety tak przemyslana (niejednoznaczne rozkazy).Lecz nawet mimo tego faktu jak i walki na dwa fronty, marsz przez Polske zdecydowanie nie byl dla komuchow spacerkiem. I nie ma tutaj znaczenia, ze obydwa broniace sie panstwa ostatecznie wojne przegraly, dla mnie to wlasnie one sa zwyciezcami. Takich przykladow sa w historii setki(ot chocby pokonanie hamerykanow przez Siuksow nad Little Big Horn czy wyrzniecie armii angielskiej przez Zulusow w poczatku XIX wieku ;))) | Przytoczyles przyklady wojen w wietnamie | i Afganistanie. Byly to wojny specyficzne, partyzanckie. W tego typu | konfliktach wytypowanie zwyciezcy jest niezwykle trudne. Prawde | powiedziawszy do dzisiaj nie opracowano rzadnej spojnej taktyki walki z | partyzantami i podziemiem. A jesli taka juz powstanie to bedzie ona | oparta raczej na naukach spoleczno ekonomicznych, niz na wojskowosci. | Zastosowanie zaawansowanej technologii, w tym broni "bezzalogowych" mozna | anlizowac na konfliktach reguralnych takich jak wojna w Iraku czy o Faklandy. | Tam mozemy obserwowac zmagania technologi. Tu sie wlasciwie zgadzam. | I mala konkluzja do pojec "poswiecenie" i "honor". Tych wartosci nie | mozna w rzaden sposob laczyc z wojna. Wojna degraduje jakiekolwiek idee. A moze to wlasnie poronione idee sa przyczyna wojen?Ot chocby faszyzm, komunizm, imperializm, wyprawy krzyzowe, Jihad - swieta wojna z tzw. "niewiernymi" lub "wiernymi inaczej".Niektore z nich mialy w zalozeniach zapewnic tzw."szczescie ludzkosci".Obecnie widzimy to "szczescie" w Korei Polnocnej. | Jest to "miejsce" gdzie zatraca sie to co nazywamy czlowieczenstwem, a | jej produktem sa tylko kaleki, glownie emocjonalne, i to po stronie | przegranych jak i zwyciescow. Polecam zbior filmow z okresu "Polskiej | szkoly filmowej", tam jest dokladnie pokazane to o co mi chodzi. W porzadku.Zgadzam sie.Tylko dlaczego jako ksywy uzywasz nazwiska generala, ktory nie pragnal niczego tak bardzo, jak "wypruwac flaki" i "kopac tylki" Niemcom i ktorego fascynowala sama wojna i zabijanie? ;))))) | Patton Pozdrawiam Karol Mielcarek
|
| A wy slecie jakies zdawkowe listy, RE 200 byl przerabiany tu, na delphi i na programming chyba setki razy, lecz co chwila zdazaja sie "nowi", ktorzy nadal pytaja o to samo, wiec rzuca sie za kazdym razem wyzwiska i tym podobne. Hagi dostal odemnie i od innych wiadomosc wyslana juz polmechanicznie. A tak BTW: To temat powstania tego problemu tez byl omawiany wiele razy.
Tu trzeba gosciowi powiedziec: sluchaj, FAQ strona ta i ta. I umowic sie kto bedzie odpowiadal na takie listy (zeby nie bylo 458 A poza tym byla poruszana sprawa odnosnie wysylania do kazdego nowego listu z linkami. Jest to juz, czy nie? Poza tym czy ten 200-ny czlowiek czyms sie rozni od tego pierwszego? Dlaczego tego pierwszego przyjmiesz z honorami, a dwusetnego opieprzysz. To nie on odpowiada za to, ze nie wie gdzie jest faq? Chcielibyscie 300 listow dziennie z pytaniem gdzie jest faq? To jest tak jakbys mial instrukcje tostera i powiesil ja w pobliskim sklepie, a goscie by do Ciebie tak dlugo przychodzili dopoki nie powiesisz przed wejsciem napisu instrukcji szukac tam. Wtedy bedziesz mial spokoj. Tu juz przesadziles. Czego ty chcesz? Czegos takiego? <ciach
Odpowiedz kilka listow wyzej. CHodze do technikum elektronicznego. Mam 4 przedmioty zawodowe i okolo 10 ogolnoksztalcacych z czego wiekszosc to przedmioty humanistyczne. Informatyka konczy sie w drugiej klasie. Geografia ciagnie sie przez cale 5 lat. MOZESZ MI POWIEDZIEC NA CO MI TO? Na co mi w technikum elektronicznym Historia, podczas, gdy technologia sie konczy w pierwszej klasie? Na co mi chemia trwajaca 5 lat, skoro przyszla do szkoly kosztem Rysunku elektronicznego?(Zlikwidowali , bo musieli wrzucic przedmioty ogolne!).
To juz jest badziewiastosc szkolnictwa. BTW: Popatrz: mowia w telewizji, ze jest rocznica wyzwolenia z okupacji hitlerowskiej, a Ty nie wiesz czy sie cieszyc, czy nie. Historia niby bezsensowny przedmiot, a sie przyda. Zalozmy, ze dostajesz prace jako informatyk w firmie robiaca mapy i kaza Ci zrobic program do obliczania np. czasu lokalnego w Nowym Jorku. A Ty mowisz: "Ahh.. Wlasnie bylem na tej lekcji na wagarach". Praca z glowy. Przyklad jest prosty, ale moze cos byc bardziej skomplikowanego. BTW: Kto Ci kaze subskrybowac 9 grup, to jest Twoj wybor. Albo pisz po ludzku do jednej czy dwoch, albo do kitu z taka robota. Jesli subskrybujesz 9 grup to wywiazuj sie z tego, jesli jest to dla Ciebie za duzo to zrezygnuj z kilku. Grupa to tez pewne zobowiazanie. Lepiej zrobic jedna rzecz dobrze niz 20 zle (to mozna stosowac do jakiejkolwiek pracy)
| Zastanowcie sie nad tym i wykazujcie sie fachowa wiedza. Zwlaszcza, ze moze | sie znajdzie na grupie ktos duzo lepszy i wam zloi tylki... bedzie wam | naprawde glupio. Nie twierdze, ze jestem geniuszem. Nie wiem nawet do czego przydaja sie wskazniki w Turbo Pascalu. Nie boje sie do tego przyznac i gwarantuje Ci, ze na tej grupie jest conajwyzej jedna osoba ktora odpowiada opisowi, ktory przedstawiles.
Kto, Kto????????????????? / ICQ 16850333 / http://friko6.onet.pl/ki/kalito //////////////////
|
| Natchniony dużą ilości postów na temat złego działania i niekulturalnej | obsługi klientów w TP SA chciałbym donieść co następuje. | Wielokrotnie zwracałem się do TP SA (w różnych miejscach ale najczęściej | Łódź Śródmieście) o załatwienie różnych spraw. | Wielokrotnie składałem różnego rodzaju podanie - żadne nie zostało zgubione.
Ho ho - moze Ci TPSA abonament chociaz obnizy :-) Ale u mnie podobnie - podanie o SDI to pierwszy dokument jaki mi tepsa zgubila ale przyznasz, ze to dosc wazny dokument i zlekcewazenie przez TPSA takiego problemu fatalnie o niej swiadczy. | Wielokrotnie kontaktowałem się z pracownikami BOK i BODK - zawsze byli mili | lub co najmniej neutralni.
Oni nie maja byc mili czy neutralni tylko KOMPETENTNI. Maja nie wymyslac bzdurnych odpowiedzi, maja mowic ze nie wiedza kiedy nie wiedza i dowiadywac sie kiedy moga sie dowiedziec. Taki plan minimum a usmiech to ekstra bonus ktorego TPSA sie nauczy jak pojawi sie konkurencja. Ja usmiechow i giecia sie w pas nie wymagam tylko elementarnego zrozumienia i szacunku. Byc moze u Ciebie jest inaczej - u mnie pracownicy TPSA maja z tym ogromne problemy. Pisze o pracownikach BOK bo np. technik od SDI jest rzeczowy i kompetentny. | rozwiązania/wyjaśnienia - zawsze pracownicy BOK i BODK starali mi się pomóc, | w miarę posiadanej wiedzy. Gdy ta niewystarczała zawsze dostawałem numer do | osoby bardziej "technicznej" (obsługi centrali na przykład)
Ja numer wydebilem po znajomosci (zreszta z niego nie korzystam bo SDI dziala jak nalezy - w ciagu wielu miesiecy mialem raptem 2 czy 3 resety i 2 awarie kilkudniowe - wtedy sie przydal) a numer do BOK jaki dostalem to numer pod ktorym nikt nie odbiera. Z kolei w Centrum Promocji potrafia dzwonek telefonu to przeszkadza strasznie. | Wielokrotnie zgłaszałem do TPSA uszkodzenia - niemal zawsze (poza jednym | przypadkiem na kilkadziesiąt) zgłoszenia były przyjmowane w prawidłowy moim | zdaniem sposób, dostawałem informację kiedy mogę się spodziewać usunięcia | usterki.
Ho ho - kilkadziesiat zgloszen awarii? Pozazdroscic operatora :-) Ja mialem raptem 3 czy 4 awarie na kilka lat - chyba, ze masz duzo urzadzen. A moze jestes innym klientem bo na przyklad placisz bardzo wysokie rachunki. Ja powyzej 300 nie siegam. | Niemal wszystkie sprawy załatwiane w TPSA (tu znowu jeden, ale tylko jeden | wyjątek) były załatwiane w rozsądnym terminie.
Skladalem 2 reklamacje. Zadna nie zostala uznana. Nie odwolywalem sie bo kwoty byly drobne poza tym gdybym mial PEWNOSC racji tobym poszedl do sadu a PEWNOSCI miec nie mozna bo urzadzenia sa TPSA i to ona je "bada". Termin - zdaje sie, zebylo przekroczenie miesiecznego terminu na odpowiedz ale to akurat zaden powod do niezadowolenia. No - bylo jeszcze omylkowe odlaczenie telefonu bez najmniejszego "przepraszam". A nie - zostalem wynagrodzony za to omylkowe odlaczenie tym, ze TPSA nie policzyla mi kasy za ponowne podlaczenie. Hurra. Oczywiscie, ze sygnalu przez cala dobe nie mialem z powodu "czyjegos" zaniedbania (konkretnie osoby z windykacji) to pryszcz - i tak musze korzystac z uslug takiej "dbajacej" o klienta firmy to co moglem zrobic :-) | Czytając tę grupę dochodzę do wniosku że ja jakiś inny jestem. | Czy ktoś jeszcze nie uważa TPSA za najgorszą (pod każdym względem) firmę w | Polsce?
Tylko zauwaz, ze TPSA moze byc sobie najgorsza bo jej to nie bije po kieszeni. Poza tym firma POWINNA byc ok. i jesli taka jest to szczegolnego powodu do zachwytu nie ma. Ale kazdy przyklad negatywnych zachowan to plama na honorze i firma nie powinna sobie na takie rzeczy pozwalac. Ale, jeszcze raz powtorze - tylko taka ktora zalezy od klientow a to TPSA nie dotyczy. No i jak dla mnie to zgubienie zamowienia na usluge to juz byl szczyt szczytow i za to jak tylko bede mial mozliwosc to TPSA klienta we mnie straci. Ahh...jaka szkoda :-) Poza tym co z Twojej deklaracji lojalnosci wynika? Ze sobie moje problemy z
sprawe (chodzi o to zgubienie dokumentu) - tylko nie bardzo wiem na czym by to mialo polegac. Przeciez skladalem na formularzu TPSA, w Centrum Promocji TP i DOSTALEM poleconym potwierdzenie. Co jeszcze moglem zrobic poza tym, ze regularnie chodzilem do BOK co tydzien i pytalem sie czy juz? Odpowiadali mi, ze nie i nikt nawet tylka nie ruszyl zeby sprawdzic co to za gosc przychodzi i czego chce. I wtedy moze by wyszlo, ze ten wspanialy operator posial podanie i nie musialbym czekac tyle miesiecy na prozno.
| Pozdrawia: Marcin Sternad / Daddy
Z powazaniem Tomasz Leszczynski (...)
|
Południowi sąsiedzi chcą obsługiwać polskie połączenia kolejowe. Czeskim szynobusem z Trutnova do Lwówka Śląskiego? Nie wyklucza tego w dzisiejszych doniesieniach Polskie Radio Wrocław. Rozgłośnia informuje o zainteresowaniu firmy przewozowej Viamont, która zamierza wjechać na polskie tory. Rozmowy o przekazaniu torowiska Czechom już trwają. Na początek przewoźnik obsługiwałby linię z Trutnova do Kamiennej Góry. Póź niej – składy pojechałyby przez Marciszów do Jeleniej Góry i dalej do Lwówka Śląskiego. Według PRW samorządowcy są przekonani, że realizacja pomysłu jest możliwa, a nowo powstała linia będzie jedną z większych atrakcji turystycznych regionu. Skorzystają z niej także mieszkańcy miejscowości, przez które czeskie szynobusy będą przejeżdżały. Nie ma na razie mowy o wykorzystaniu bardzo malowniczego szlaku z Kamiennej Góry do Jeleniej Góry przez Kowary. Remont torowiska nieużywanej od ponad 20 lat linii kosztowałby za dużo. A szkoda, bo trakt jest jednym z najpiękniejszych w regionie i sporo na nim zabytków sztuki inżynierskiej: kilka mostów i wiaduktów oraz trzy tunele. Czesi nie zrażają się niepowodzeniami, jakich dotychczas zaznawali na polskich torowiskach. W lipcu z okazji rocznicy powstania Śląskiej Kolei Górskiej PKP zażądały od czeskiego przewoźnika półtora miliona koron za wjazd pociągu do Szklarskiej Poręby Górnej. Kolej Izerska z Tanvaldu do Jeleniej Góry, której Czesi byli gotowi zapewnić składy i obsługę, wciąż jest przedsięwzięciem niemal „wirtualnym”. źródło: www.jelonka.comI kilka komentarzy do powyższego: Nie wierzę, że w PKP znajdą się myślący ludzie. Z punktu widzenia gospodarczych interesów naszego regionu PKP prowadzi niszczacą. Dlatego PKP, po odmowie na propozycje Czech, powinna się zająć nasza leniwa i wygodna prokuratura. Tylko pytanie czy znajdzie się kompetentny prokurator. Panowie prokuratorzy to będzie drugi powód /po odmowie PKP w sprawie Kolei Izerskiej do tego, by wreszcie dobrać się do tyłka komuś odpowiedzialnemu. O ile go znajdziecie. Bezładny i bezradny moloch-PKP nie dba o infrastrukturę kolejową w naszym regionie. Znakomicie za to potrafi zadbać o zarobki dla szefów setek spółek kolejowych. PKP przynosi kolosalne straty gospodarce. W PKP brak ludzi z pomysłem. Brak ludzi, którzy potrafiliby rozruszać tą instytucję. W PKP nic nie można bez zgody centrali a centrala ma w nosie nasz region. Nasz jeleniogórski naczelnik zachowuje się jak pies ogrodnika. Pilnuje stołka i tej ruiny. No może do końca nie robi to dobrze, bo zasypali mu część torów w Jakuszycach, zgniły mu tu i ówdzie podkłady. Jest wogóle wesoło i głupio. Jest po polsku, patriotycznie, brudno, bałaganiarsko, wzniośle i po bożemu. A jak przyjdą tutaj z propozycją pomocy Niemcy to będziemy bronili tych zniszczonych torów i dworców po bohatersku pod hasłem: Bóg i honor. Aż polegniemy. Potem w szkołach będą uczyć jak to obroniliśmy się przed agresją. PKP chciało pieniądze za udrożnienie torowiska, tak jakby to Czesi napaskudzili na torowisko w Jakuszycach. A nasi troskliwi włodarze PKP tylko wykorzystuja okazję, by nauczyć Czechów porzadku. Śmieszne i tragiczne. A to tylko Polska.
|
Witam , wszytkich serdecznie :D Zanim wypowiem sie na temat , napisze , że podziwiam was za to że tak dlugo bronicie Baldurka ;] który dla mnie jest gra legenda ... Poswieciałem na niego duzo czasu i powiem wprost że nie żałuje ;] Dla mnie ta gierka to wciaz wypas choc od 3 lat gram w NWN ;] Sam polecam Baldurka wszykim którzy zapytaja sie mnie o RPG ;] Mysle że taki wstep starczy ;] Przejdzmy teraz do sprawy kolejanej ... Znacie mnie i ktos wam kiedys dziwne rzeczy naopowidał o mnie ;] ( że nie mozna mi ufac itp itd ) , ale to nie prawda można mi zaufac ... Pewnie zastanwaicie sie co robi jakis ziom , z klanu NWN i któremu jeszcze nie mozna ufac ;p A no w sumie to chciał bym wam przedstwiac pewna sprawe ... Otoz my panowie z DA wypowiedzilismy wojne z OCW ;] Którzy mysla że nas wycepia w BG jesli nie uda sie im w NWN ;p;p;p Ale chyba nie umieja czytac bo my jestesmy tylko klanem NWN ;p ale co taaam ;] Kto by na to patrzył ? Odpowiedz jest prosta ! Wszyscy poza OCW ;] Teraz zastanwaice sie co to wszytko ma z wami wspolnego ? Juz mowie , chodzi tu o to że miała powstac liga w BG , ale sie nie zgodzili ... bo ponoc nie mieli ekipy (LOL) kłamstwo nie stej ziemi ;] Ponieważ maja ekipe tylko boja sie was ... Co z tego ze sie boja ? No wiec lamia , bo oni nam powiedzli ze nie bedzie wojny ?:P (LOL) Nowy sposob prowadzenia wojny , ale my ich zmusimy do wojny a jak bedzie trzeba to wyskiamy ich wszytkich sojusznikow w NWN ... Teraz zaczynamy operacjie nazwana "Rosyjska propoganda" ;] OCW mowi o sobie , ze sa honorowi a nie ptrafia wyjsc na WOJNE to sa grobe klimaty ;p Wojna z OCW wybuchła przez to ze nazwano mnie hakerem i kłamca ;/ a Nic nie zrobiłem nigdy sie nie hakowałem i nie zamierzam hakowac na kompy ...i nie mam zamiaru ... Wiec ktos chciał skłucic DA z OCW udało mu sie bo wyzwiska poleciały ze strony z OCW a Tahion ( imp OCW) nie utrzymał swoich ludzi na przysłowiowej "smyczy" Wiec zaczeli sie burzyc na całe DA ... Oczywiscie my sie wypierdalismy , ale oni potrafia tylko kłapac dziobem bez dowodów ... Dlateg odoszło do wojny ... Pojechali po mnie ludzi z którymi kiedys byłem w klanie ... Nigdy nie posdził bym ludzi z którymi byłe w klanie przez 2 lata ... Na czym polegała by propozycjia ? No wiec na tym że bysmy wzieli sojusz , my bysmy was wzmocnili militarnie w NWN a wy nas w BG2 ;] i jesli zaszła by potrzeba skopała tyłki mieczakom z OCW ... Nie chodzi nam z DA o to aby OCW znikneło , tylko zeby przygniesc ich zajebscie smieszne EGO ! Bo ponoc w BG2 nie maja sobie rownych a w NWN ciechaja jak czołgi ale te screeny z NWN tak nie mowia : http://www.damagazyn.republika.pl/ocw/edwan.jpghttp://www.damagazyn.republika.pl/ocw/feust.jpghttp://www.damagazyn.republika.pl/ocw/ghaundan.jpghttp://www.damagazyn.republika.pl/ocw/hongir.jpghttp://www.damagazyn.republika.pl/ocw/tharis.jpghttp://www.damagazyn.republika.pl/ocw/vidar.jpghttp://www.damagazyn.republika.pl/ocw/war_deto.jpgDo niczego was niezmuszamy to tylko propozycjia panowie ;] Pozdrawiam ;]
|
Po meczu trener mówi do Rasiaka: -Grzesiek gdzie byłeś? -Biegałem! -Ale Grzesiek...ta koszulka jest sucha i nawet nie pachnie!
(PWNED !! )
Mecze Polaków na Mistrzostwach Świata dzielimy na trzy grupy: 1) mecz otwarcia 2) mecz o wszystko 3) mecz o honor
Przychodzi dwoch geji na komisje wojskowa. Wchodzi pierwszy i mowi: - Dzien dobry. Jestem gejem i slyszalem, ze takich jak ja nie biora do wojska. Komisja odpowiada: - Proszę sciagnac spodnie, majtki i wypiac zadek. Wkladaja mu mu olowek do tylka i pytaja sie co on czuje: - Jest to olowek firmy BIC, 2HB, ostro zatemperowany - odpowiada gej1 Komisja zdziwiona. Ale wkladaja mu lyzeczke od herbaty i pytaja sie co teraz czuje: - Jest to lyzeczka od herbaty ze stali nierdzewnej firmy GERLAH - odpowiada. Stwierdzili, ze jest gejem i dali mu kat.E. Wchodzi drugi i wszystko sie powtarza. Stwierdzili, ze zrobia mu jeszcze jeden test bo moze pierwszy powiedzial mu o wszystkim. Wzieli herbate i oblali mu tylek!! Gej2 - brrr... Komisja - Co goraca? Gej2- Nie! GORZKA!!!!
Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną: - Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem? - Taaaaak! - To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nukleranym? - Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa! Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali go do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety. - Gdzie ją wystrzelimy? - Na Erewań! - A dlaczego na Erewań? - Innych miast nie znamy... Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont. Jak nie pier***! Prawdziwy Armageddon: dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów...Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi: - Ja pier***! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu?
- Dziadku, jak to jest, masz już 98 lat, a codziennie przychodzą do ciebie napalone laski... Jak ty to robisz? - A bo ja wiem - rzekł dziadek oblizując leniwie brwi...
Płaci pani mandat! - mówi dwóch policjantow, zatrzymując samochód,jadący z nadmierną prędkością. - A czy nie mogłabym zapłacić w naturze? - Co to znaczy: "w naturze"? - No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać... Policjant odwraca się do kolegi i pyta: - Potrzebne ci są majtki? - Nie! - Mnie też nie
Dziadek opowiada wnuczkowi jak był w Afryce: - Pamiętam siedziałem na safari w krzakach, z dubeltówą na słonia. Nagle zza drzewa wychodzi lew. - No i co, no i co, dziadku? - pyta zaciekawiony wnuczek. - Zesrałem się. - Nic dziwnego, dziadku - w takiej sytuacji... - Nie wtedy! Teraz się zesrałem.
|
|