Widzisz posty wyszukane dla zapytania: nie lubisz chodzic na zakupy
·
nieważne czy coś licytuję czy nie, zawsze sobie muszę poszperać po Allegro. Klika razy w miesiącu kupuję parę przedmiotów, ale zawsze czuję ten dreszczyk (szczególnie przy licytacjach na ostatnie sekundy :-) przed decydującym kliknięciem. Nie czuję się uzależniony, ale gdybym na tydzień miał odłączoną sieć, to czegoś by mi brakowało. Chyba dałem się wciągnąć w ten hedonistyczną przyjemność robienia zakupów (choćby małych rzeczy) na aukcjach. Pytanie brzmi - czy macie podobnie ?
Ja parę postów wcześ niej pisałem o tym. Mam dokładnie to samo. Często łapię się na tym, że chodzę po allegro i szukam co by tu sobie kupić :) Jak już mówiłem czasem na grupie ktoś puści link i ja idąc za nim gdzieś coś kupię. To, albo coś innego dwa kliknięcia dalej. I odczuwam dużą satysfakcję, gdy widzę wylistowane te toczące się aukcje, w których biorę udział, obserwuję itd. Ale wiem, że to nosi znamiona uzależnienia. Mam w rodzinie wujka, który nigdy nie czuł specjalnego pociągu do komputerów. Interesował się trochę antykami. Pokazałem mu pewnego dnia allegro. I teraz ciocia mnie nie lubi :) Żartuję oczywiście z tym 'nie lubieniem', ale faktem jest, że wujek w bardzo krótkim czasie uzależnił się od allegro, trochę też z powodu braku czasu, bo jednak to jest serwis, w którym 'wszystko jest w jednym miejscu'. I za to lubię Allegro :) Pozdrawiam
|
Witam serdecznie :) jak tam towarzystwo spędza piątkowy wieczór? Ja jestem cały czas w trakcie remontu,więc raczej nigdzie sie nie wybiore,z resztą zbyt daleko od was mieszkam :(( Było malowanko,a wczoraj kładłam panele.Chyba wiele jak na kobitke :DDD hihi
Lubię gdy kobieta na czworaka chodzi :o) Troche zajeło z grzejnikiem,ale jeden pokój już skończony. 1,5 dnia....dobry czas :)) Jeszcze 2 :)
Ja tam do 18 -tej byłem w pracy ,potem obiado-kolacja ,potem Geant i zakupy. Przed chwilką skończyłem pizze ,teraz szukam browarka ,potem chwilka z Wami i nyny (bo rankiem trzeba wstać !!). Pozdrawiam Arci
Jakie to życie jest piękne :-)
|
Zgadzam sie - duzy misiek z pewnoscia podbije serce twojej dziewczyny. Wiem to z doswiadczenia bo tez takiego mam :))) [BTW w Ikei sa swietne] Ale jesli nie misiek to moze cos z bizuteri (kazda dziewczyna lubi blyskotki :P ), hmm, moze cos bys wygrawerowal (to by byla mila niespodzianka). Co jeszcze? Hmm, moze cos z kosmetykow (jakis fajny perfumik) albo z ciuchow (seksowna bluzeczka). Powodzenia w wybieraniu odpowiednich zakupow :)
Dzięki za pomysły. Chodziło mi raczej o coś takiego co sam móglbym zrobić (ew. poprawić coś co kupilem) bo iść do sklepu i zanieść diewczynie to każdy może :). Ja sobie lubię komplikować życie i w tym co daję musi być cząstka mnie :]. Perfumów nie zwykłem nikomu dawać bo to ponoć sugeruje, że ten ktoś nieładnie pachnie :P Muszę przyznać, że pomysł z grawerowaniem mi się podoba (że też sam na to nie wpadłem :/). Tylko co ja mam kupić żeby się dało na tym coś wygrawerować? Ona ma już 4 pierścionki więc obrączka w wygrawerowanym napisem nie bardzo pasuje :/
Pozdrawiam!
Ja rowniez brodzky
|
Witam szanowne grono fiatowiczow! Bracik chce sobie sprawic autko jak w temacie - Brava 19JTD, rocznik cos kolo 1996. Moze ktos posiada, slyszal opinie o tym aucie i tym silniku? Chodzi glownie o typowe wady/usterki, na co zwrocic szczegolna uwage przy zakupie?
Oglądałem kiedyś jak sobie coś podobnego chciałem kupić i okazało się że nie jest to ekonomiczny silnik. A tak ogólnie to wszystkie na pompowtryskach mają jakieś problemy. Widać technologia jeszcze nie dopracowana :( A paliwo w Polsce nie najlepsze a one tego nie lubią.
|
Fabi Kombi 1.4 75 km mam od osmi miesiecy. Przejechalem 7300km, z czego wiekszosc w Warszawie. Kiedy kupowalem wlasnie wchodzily nowe silniki 1.2 htp i mialem dylemat. Rozwiazala go jazda probna. 1.2 to straszny wol w miescie, lubi wysokie obroty a w miescie trudno je wykrecic. No a jak juz to zrobisz to spalanie rosnie i jedyna zaleta tego niby ekonimicznego silnika przestaje funkcjonowac. Wybralem 1.4 i sie ciesze. W trasie, 4 osoby dorosle, 2 rowery bagaze poupychane na maksa gdzie sie da i calkiem przyjemna jazda, wyprzedzanie ciezarowek na 5 biegu! Poprzednio jezdzilem uno i mam porownanie. W Warszawie w zimie palila mi 8.9 na 100 w korku nawet powyzej 9. Teraz duzo mniej, w cyklu mieszanym 6.8. Nie zgodze sie ze dobrze ciagnie tylko na wysokich obrotach. Ja rzadko wychodze poza 3000 i nie narzekam, przy 3000 wrzucam kolejny bieg. Silnik ten faktycznie jest produkowany dla golfow, takze dla Seatow. Jest to nowsza wersja starego silnika skodowskiego, ale jest duzo lepszy i ekonomiczny od 1.4 68 km. Jesli mialbym znowu decydowac sie na skode to wybralbym tylko ten. Oczywiscie 1.9 TDI to ideal ale - kasa- ja jezdze malo i by mi sie nie zwrocil koszt zakupu. Skrzynia biego w chodzi precyzyjnie jak w Passacie. 1.2 HTP nie wiadomo co to jest - klimy nie zalozysz, kombi nie ujedziesz, przyczepy nie pociagniesz. Zycze udanego zakupu. Ja (odpukac) zadnych problemow z samochodem nie mam.
|
Czesc, Bylem dzisiaj na zakupach w sklepiku dla alkochomikow, coby kupic cos dobrego na dzisiejszy mecz i ewentualnie zrobic jakies zapasy. Wzialem dwie butelki sprawdzonego Palma, dwoch Fratrow gornej fermentacji, a bedac juz przy kasie zauwazylem sympatyczny czteropak, ktory po blizszym przyjrzeniu sie okazal sie czteropakiem Kozlaka z Browaru Jurand w Olsztynie. Po prostu czekal na mnie. Podczas krotkiej pogawedki, pani sprzedawczyni stwierdzila co prawda, ze ow kozlak gorszy jest niz konkurent z Browaru Amber, ale nie zrazilo mnie to i wraz z reszta zakupow czteropak ow powedrowal do plecaka. Jak juz stwierdzilem, sympatyczny bardzo ten czteropak, w tych samych kolorach co etykieta na zgrabnych buteleczkach 0,33l: ciemna zielen i braz, czy moze tez bordo. No i fajny, czarny koziolek z profilu. Graficznie prosto, wyraziscie i dostojnie. Jedyny minus jesli chodzi o opakowanie, to taki zwykly, standardowy kapselek. Zawartosc butelki wlana do szklanki prezentuje sie bardzo ladnie: gleboki, wisniowy kolor i pianka o pecherzykach sredniego rozmiaru, ktora znika wkrotce po nalaniu, choc cienka jej warstwa zostaje wlasciwie do konca. Przyjemny slodki zapach, w ktorym czuc troche alkohol, i bajeczny wprost smak z jakimis wisniowymi nutkami;-)... Wczoraj pilem lodzkiego Portera i znow mi zasmakowal, ale dzisiejszy Kozlak to jest bajka... Jesli ktos ma sklonnosci w kierunku ciemnych piw i lubi kozlaki, to goraco polecam. Oczywiscie nie na jakis ochlej, tylko na spokojna degustacje ;-) Tym sie trzeba delektowac. Parametry: 7,8% alk, ekstrakt 18%, cena: 2,30zl za butelke 0,33. Butelka bezzwrotna. Pzdr, Blazej
|
Jestem deko lajkonikiem w sprawach rzemiosła Video lecz noszę się z zamiarem zakupu kamery do dosyć specyficznego (albo tak mi się wydaje) zadania. Otóż chodzi o to żeby kamera miała WEjście analogowe - SVideo i oczywiście Audio Stereo. Dodatkowo chodzi o to aby sygnał z wejścia był podawany także na wyjście aby można było go dalej puścić na TV. To w zasadzie najistotniejsze wymagania co do kamery (o DV in/out nie wspominam bo to oczywiste). Jakby miała jeszcze 3CCD to lux ale nie chcę wydawać na nią jakiś mega złotówek. Robienie zdjęć kamerą nie interesuje mnie zupełnie. Do tego mam aparat. Co polecacie (nie lubię SONY ...) ? Na ile kasy trzeba się przygotować? Pozdrawiam
Robert
|
Jestem deko lajkonikiem w sprawach rzemiosła Video lecz noszę się z zamiarem zakupu kamery do dosyć specyficznego (albo tak mi się wydaje) zadania. Otóż chodzi o to żeby kamera miała WEjście analogowe - SVideo i oczywiście Audio Stereo. Dodatkowo chodzi o to aby sygnał z wejścia był podawany także na wyjście aby można było go dalej puścić na TV. To w zasadzie najistotniejsze wymagania co do kamery (o DV in/out nie wspominam bo to oczywiste). Jakby miała jeszcze 3CCD to lux ale nie chcę wydawać na nią jakiś mega złotówek. Robienie zdjęć kamerą nie interesuje mnie zupełnie. Do tego mam aparat. Co polecacie (nie lubię SONY ...) ? Na ile kasy trzeba się przygotować? Pozdrawiam
Robert
*** SONY VX- 2100
|
mam pytanko! czy mając następujące porty w kompie: równoległy EPP/ECP, S-Video, VGA, Headphone/Line-out, Microphone-in, RJ-11, RJ-45, USBx2, IEEE 1394 będe mogła przegrywać filmy z kamery na kompa? czy musze dokupic jakas karte?
--------- Generalnie chodzi najczęśćiej o kamery cyfrowe i post IEEE1394. Radziłbym jednak przy zakupie kamery sprawdzić do bo nie zawsze jest zgodność. Choć powinna być. Niektóre firmy nie lubią jednak tej kompatybilności. AdamCCS
|
Generalnie chodzi najczęśćiej o kamery cyfrowe i post IEEE1394. Radziłbym jednak przy zakupie kamery sprawdzić do bo nie zawsze jest zgodność. Choć powinna być. Niektóre firmy nie lubią jednak tej kompatybilności. AdamCCS
czyli mam sprawdzic zgodnosc z laptopem? czy co? mam szukac kamery z takim wejsciem tak? juz nic nie kumam :-) pozdrowka dla wszystkich gosia
|
| Generalnie chodzi najczęśćiej o kamery cyfrowe i post IEEE1394. Radziłbym | jednak przy zakupie kamery sprawdzić do bo nie zawsze jest zgodność. Choć | powinna być. Niektóre firmy nie lubią jednak tej kompatybilności. | AdamCCS czyli mam sprawdzic zgodnosc z laptopem? czy co? mam szukac kamery z takim wejsciem tak? juz nic nie kumam :-)
to Ty chcesz kupic kamere? kup kamere cyfrowa z wejsciem i wyjsciem DV
do kumputera dokupisz karte firewire (okolo 100 zl - nie wiem po ile do laptopow) i mozesz zgrywac
pozdr. mateusz
|
Cześć! Choć bardzo nie lubię słowa "szrot" to jednak wszyscy wiedzą o co chodzi, dlatego pytam - gdzie są jakieś "szroty", gdzie można kupić części do samochodów?
Cala Elewatorska, a zwlaszcza jej polnocna czesc to prawdziwe eldorado pod tym wzgledem. Jeden szrot jest widoczny z ulicy (taki niepozorny w sadzie) drugi po drugiej stronie ulicy niezle ukryty. Ale zapytaj szrociaza z pierwszego - jAk bedzie mily to podpowie. Noi jeszcze wylot na Grodek, w okolicahc stacji benzynowej. Konkretnie chodzi mi o pas bezpieczeństwa.
tego na szrocie Ci raczej nie sprzedadza. A juz na pewno nie powinienes ryzykowac zakupu.
|
Jakie miejsca w Bielsku polecacie, chodzi mi o lokale do których można zabrać dziewczynę i miło spędzić czas.
jak z dziewczyną t polecam ...centrum handlowe ;-) ale na serio, jak te kobitki lubią strasznie sklepy (Dziadek na pewno potwierdzi) a nas facetów to nudzi. Więc jak ja weżmiesz do centrum handlowego (i jeszcze jej coś 'kupicie' - pewnie Ty zapłacisz, ale to będą Wasze zakupy ;-), wiesz jak jest). Poza tym (nie znam charakteru dziewczyny ale Ty tak) może weźmiesz ją wcześniej na Szyndzielnię - teraz tam tak ładnie i zdrowo...
PS. Może papuga, shakespeare (istnieje to jeszcze i tak się to pisze ?) - kiedyś było przyjemnie
pozdrawiam, Seba
|
Bielsko zainteresowało nas teoretycznie, na podstawie kilku pozytywnych opinii znajomych i oględzin w sieci. Jeśli oględziny w naturze wypadną równie korzystnie, to na pewno będę częstym gościem na tym forum z setką naiwnych pytań:)
Ja polecam Bielsko, to swietnie miasto w ktorym niesposob sie nudzic (przynajmniej ja sie w tym miescie nie nudze). Fakt ze w nim nie mieszkam, ale moja dziewczyna jest z tego miasta i zawsze jak ja odwiedzam (najczesciej przez weekend) to mamy co robic - najczesciej poprostu spacerujemy po miescie i jego okolicach (mi najbardziej podoba sie rejon starego bielska, straconka, cyganski las) lub wybieramy sie w gory (Szyndzielnia, Klimczok, Magurka). W ostatnim czasie powstalo tez duzo galerii handlowych, wiec jesli ktos lubi chodzic na zakupy czy poprostu spedzac czas w hipermarkecie to napewno cos dla siebie znajdzie :) pozdro
|
| Hmm, ukradli Ci? To Ci pomogę, napiszę gdzie Michał trzyma rower :-D Chodzi oczywiście o to byś go lepiej oglądnął przed zakupem :-D
Bede pielgrzymowac i wzdychac... Ech... Nie lubie zlodziei :(((( pozdr - kai
|
chodzilem dzis za zwyczajna, meska kurtka na jesien... nie ma kurna mac, gdzie nie wejde (firmowe sklepy), to albo brak jesiennej kolekcji, albo sa juz TYLKO zimowe (no nie, w sumie deszczowki tez byly)
Jedyne co moge polecic to gorna polke, Alpinus, Campus z tym ze ceny tam niszcza. Ale w zamian, jakosc, design i trwalosc takiej kurtki - ja mam swoja 4 lata i konca nie widac. albo kurtka prezentuje sie tak, ze pasuje tylo do spodni z paskami i butow z haczykiem, bo do prostych dzinsow bedzie ni przypial, ni przylatal...
To i tak masz spory wybor bo lubisz dzinsy. JA nie lubie dzinsow i pomysl co mi pozostaje ? :) Znowu poratowalem sie w wojskowym sklepie. prosci ludzie, tacy jak ja, ktorych ambicja nie jest wygladac jak neonowy manekin z napisem TRENDY, moga polegac tylko na sklepach, o ktorych wspomnialem na gorze...
Nie zgodze sie. Przeciez w tych "centrach handlowych" to tez sa tylko trendy ciuszki. Powycierane spodnie, klubowe bluzki i sweterki i klubowo-sportowe buty. Jesli chodzi o mnei to nic ciekawego, ale ja to wogole nie lubiezakupow i nowych ubrac, kupuje tylko z koniecznosci ( bo kto by wydawal pieniadze na ubrania ? phii ;).
|
Jedyne co moge polecic to gorna polke, Alpinus, Campus z tym ze ceny tam niszcza. Ale w zamian, jakosc, design i trwalosc takiej kurtki - ja mam swoja 4 lata i konca nie widac.
nie wiem, jaki teraz kroj tam maja, ale ZTCP to nie podobal mi sie jakos specjalnie... no a mimo wszystko ubranie chcialbym kiedys zmienic, na co mi wieczna kurtka? to nudne jakies takie... ;] | prosci ludzie, tacy jak ja, ktorych ambicja nie jest wygladac jak | neonowy manekin z napisem TRENDY, moga polegac tylko na sklepach, o | ktorych wspomnialem na gorze... Nie zgodze sie. Przeciez w tych "centrach handlowych" to tez sa tylko trendy ciuszki.
owszem, ale przy sporej dozie szczescia i wytrwalosci mozna trafic na cos porzadnego, niedrogiego i w miare dobrej jakosci... jesli masz jeszcze wiecej szczescia, pol Plocka nie bedzie w tym potem chodzic ;] Powycierane spodnie, klubowe bluzki i sweterki i klubowo-sportowe buty.
w reserved widzialem hit sezonu - sweterek z kompletem dziur na rekawach... :| Jesli chodzi o mnei to nic ciekawego, ale ja to wogole nie lubie zakupow i nowych ubrac, kupuje tylko z koniecznosci ( bo kto by wydawal pieniadze na ubrania ? phii ;).
a ja lubie, pod warunkiem, ze robie to sam i nikt mi nie towarzyszy - na zasadzie: nie rob drugiemu, co tobie niemile ;]
|
-ile na pierwszy raz jest ilością po ktorej jest okruch działania ( nie "pełnia"- cokolwiek ma to oznaczać)
różnie - często osoby palące 1-szy raz muszą wchłonąć więcej aby poczuć działanie, w zasadzie powinien wystaczyć jeden mach _dobrego_ ziela - jaka ilość jest "bezpieczna " i w jakim sensie (chodzi mi również o fizjologię)
żadna!!! to groźny narkotyk! (żartowałem) jednorazowo - dowolna, ja osobiście nie lubię maxować bo mnie to otępia - jak np. spalę sam 1/2 g skuna to czuję się jak zombie
stałego palenia (tzn codziennie) nie polecam
poza tym efekty uboczne podobne jak przy papierosach - płucka siadają :-)
- jakich doznań należy się spodziewać , czego unikać
spodziewaj się problemów z koncentracją ;-) unikaj sytuacji w których będziesz musiał się spinać i udawać że jesteś poważny (np spotkanie z szefem w pracy, imieniny u cioci, stypa) - jak można ocenić co ktoś oferuje - czy da się przed zakupem określić jakośc, czy są jakieś odmiant/typy/ mieszanki ??
najłatwiej ocenić po zapachu. dobre ziele ma intensywny charakterystyczny zapach poza tym nie może być mokre ani suche jak wiór
to tyle jeśli chodzi o dobre rady wuja
cześć [in10d]
|
czy o Was w okolicy funkcjonuje jakiś spożywczak lub sklep z innymi FMCG które można zamówić przez internet z dostawą do domu? Nie wiem czy ja juz jestem "nowe pokolenie", czy o co chodzi, ale sam chetnie korzystalbym z takowego, widze wiele korzysci, mysle ze klientów moznaby sobie wychodowac i mialoby to racje bytu, powinno być rentowne (nie liczylem) - zastanawiam sie wiec dlaczego u mnie takiego nie ma..
1. Ludzie lubią robić zakupy w zwykłych sklepach 2. Jeśli już ktoś jest przyciśnięty koniecznością zamówienia towarów do domu to takie usługi prowadzą taksówkarze- łatwiej jest zadzwonić na darmową linię taxi i zamówić np. flaszkę do domu niż szukać sklepu w necie (i nie wiadomo ile czasu czekać na dostawę) Po odrzuceniu ludzi z powyzszych dwóch punktów nie zostaje wiele osób. A koszty funkcjonowania twojego sklepu wcale nie będą małe bo musisz dbać o bogactwo oferty i ciągłą zmianę produktów na świeże.
pozdrawiam
|
Kumam.. chodzi o to, ze niektorzy lubie wlasnie takie klasyczne ksztalty. Jesli chodzi o Twojego linka... to jakas mocna sciema.. nie bylo nigdy tak starych 960 w wersji executive... ten model co pokazles to jest naprawde brzydki http://pictures.trader.pl/pictures/Original/0/0/6/4077491931105200412...
co Ty na to?
Nie chcę być złośliwy, ale to auto naprawdę nie będzie miało brania. To stary rupieć w dodatku kanciasty i brzydki. (moje zdanie - mój gust) http://www.blocket.se/view/4016170.htm?caller=hll_s&l=0&c=1&city=0
Gdybyś miał jakiś nowszy model to może coś by ci wypaliło. Naprawdę zastanów się nad tym zakupem, bo umoczyć to łatwizna, gorsza sprawa z odzyskaniem kasy.
A jeżeli chcesz już kupić stare auto to polecam mercedesa klasy S, może jakiegoś 500 SEC, to świetne auto, albo jeszcze jakiegoś starszego klasyka, nie koniecznie mecedesa. Mój kolega do ślubu jechał mercedesem z 56 roku, szukał go dość długo, ale opłaciło się.
Jakie macie propozycje na auto do ślubu?
-- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
|
| 1) Albo Scan Doubler | 2) Albo programowo ustwiasz DoublePAL. Drugie nie działa. Działa tylko Productivity. To już chyba bardziej pierwsze - lubię pograć a gry z kolei lubią być na niedosowych dyskietkach (Sensible, Cannon Fodder) z własną obsługą ekranu (PAL, bo jakże by inaczej)... Więc chyba tylko scandoubler.
Drugie działa, ale na nienajgorszych monitorach... Proponuję poszukać innego, np. HyundaiDeluxScan 5870 (lub Optiview na jego licencji)... Może się zdarzyć i tak, że PAL przapuszczony przez SD również nie pójdzie Ci na takim monitorze, gdzie nie chce "iść" DoublePal. Lepiej sprawdzić więc SD i monitor przed zakupem tego pierwszego. Jeśli do gier, to tylko SD (choć na 1084S gierki wyglądają o wiele lepiej, niż na SVGA: hardware blur vs kwadaratowe pixele 4x4 ;-D)... Pytanko dodatkowe - Hipotetyczna sytuacja (znów lamerka, ale każdy może nie wiedzieć): Załóżmy że kupiłem Towerkę, Mediatora i kartę SVGA - np. Virge. Będzie chodził PAL (znów pytam pod kątem programów z własną obsługą
ekranu)? A niby w jaki sposób ? ;-)
Pozdrawiam !
|
A sa jeszcze te Prosignie w sprzedazy? Bo zdaje sie COmpaq ktoras z Prosigni juz zlikwidowal. Mam podobny maly serwerk (jeden z kilku). Jak to u Compaqa - chodzi bardzo ladnie, byle nie wsadzac kart 3COMa (co nie wiem dlaczego lubia tam robic). No i 3 latka gwarancji swoje robi (spie spokojnie) Witojcie Poniewaz nosze sie z zamiarem zakupu serwera dla malej sieci (Novell do 15 userow, dosc duze bazy) w tanich pieniadzach wybor moj po przeanalizowaniu ofert "padl " na Compaq prosignia 200 z procesorem 300. W zwiazku z tym prosze o kontakt jesli ktos mial/ma z nimi do czynienia. No chyba ze macie jakies doswiadczenia z innymi ;)
|
: Widac agenci Microsoft'u sa lepsi od Swiadkow Jehowy (jesli ci ostatni : poczuli sie urazeni to przepraszam) ... to niezli handlowcy- zaplacisz im to zje*.* M$ i wcisna cos innego. problem jest w tych, ktorzy decyduja o zakupach. zazwyczaj sa oni uposledzeni umyslowo, albo maja wszystko w dupie.. gdyby nie to ze moja firma pawie pada to pewnie bysmy wdrazali SAP'a (firma ma jakies 50 osob) w miejsce dosowego programiku ktory dziala w jakims smiesznym clipperze (kto tego w tych czasach uzywa?!!) i nie wiadomo do czego wlasciwie sluzy ;-) ale coz - lubimy podejmowac decyzje i z nikim ich nie konsultujemy.. sam nie wiem czy to chodzi o to zeby sie pochwalic kolegom ze mam takie i takie zabawki czy o łapówy.
|
Witaj. Niezupelnie sie z tym zgodze... Softu pod Linusia jest naprade duzo.
To prawda, ale nie ma dla mnie podstawowego warsztatu. Powiem nawet więcej - jeśli nawet pojawiłby się to i tak nie stać mnie na wyłożenie drugiego 15000zł na zakup softu szczególnie, że przeżywamy obecnie katastrofę gospodarczą. Nie wiem, jak w przypadku Dreamweavera czy Fireworks (tak, moj wrodzony sceptycyzm)
Tego nie ma. DW iFW jest tylko dla Windows i dla Mac'a. Pakiet jest bezkonkurencyjny. Bez niego nie wyobrażam sobie egzystencji, a testowałem wiele edytorów DHTML. Do tego rewelacyjna jest integracja obu aplikacji. Nie sądzę, że w najbliższym czasie powstanie coś podobnego. Są to lata pracy sztabu ludzi. ale odpowiednikiem Homesite'a moze byc z powodzeniem Screem... 3D Studio zastepuje z powodzeniem Blender (przykladowe rzeczy dostepne na blender.art.pl ).
Faktycznie niezły programik. Jednak już na pierwszy rzut oka do MAX'a sporo mu brakuje. Linux w kazdym razie jest systemem dla ludzi, ktorzy lubia poczytac i moze byc naprawde 'powerna' stacja robocza. Przy minimalnych kosztach ;-)
To mnie właśnie kusi. Obawiam się natomiast innych historii. Kupując sprzęt do komputera rzadko mam drivery dla Linux'a. Pytania: jak Linux radzi sobie z 2 monitorami ? Czy profile kolorów działają poprawnie (o ile są wogóle stosowane) ? Chodzi o skład DTP. Co ze skanerami, drukarkami, aparatami cyfrowymi, nagrywarkami itd ?
|
To może wersja dla drugiej płci: 22 POWODY DLA KTÓRYCH PIWO JEST LEPSZE OD MĘŻCZYZN: (do czego to doszło)
1. Piwo nigdy nie chodzi na mecze. 2. Piwo zawsze ma dla ciebie czas. 3. Możesz mieć więcej niż jedno piwo i nikt nie nazwie Cię kurwą. 4. Piwo nie chodzi na dupy. 5. Od piwa nie można zajść w ciążę. 6. Piwo nie chrapie gdy chcesz spać. 7. Piwo nie żąda dowodu miłości. 8. Piwo nie jest zazdrosne, że inny facet patrzy na ciebie. 9. Piwo nie bije się z każdym kto się nawinie. 10. Piwo nie beka. 11. Piwo nie ogląda się za dziewczynami gdy z nim idziesz. 12. Piwo nie chodzi na piwo. 13. Piwo lubi okrągłe brzuszki. 14. Piwo cierpliwie czeka gdy jesteś na zakupach. 15. Piwo nie czepia się, że nie umiesz gotować. 16. Grzane piwo jest lepsze od nagrzanego faceta.
Pozdrawiam wszystkie grupowiczki
Animus
Członek klubu "DUPA"
http://www.free.com.pl/athys1 -------------------------------------- Nie ma większej radości dla głupiego niż znaleźć głupszego od siebie. OS/2 | Win95
|
Podskocz do Australii to zrobimy ten shopping razem..a moze cos jeszcze :-) ned
ja nie lubie robic zakupow :) do Australii po to zeby zrobic zakupy na pewno nie bede specjalnie "skakac" :) jak chcesz robic ze mna zakupy to se przyjedz tutaj, ale pstrzegam ze ja wpadam do sklepu, biore co potrzebuje, buch do kasy i tyle... zadnego ogladania, lazenia, zwiedzania, bo tego nienawidze :) a jezeli chodzi o to "cos jeszcze", to pewnie znowu cos kudlatego miales na mysli jak Cie znam ; Agi
|
| Podskocz do Australii to zrobimy ten shopping razem..a moze | cos jeszcze :-) | ned ja nie lubie robic zakupow :) do Australii po to zeby zrobic zakupy na pewno nie bede specjalnie "skakac" :) jak chcesz robic ze mna zakupy to se przyjedz tutaj, ale pstrzegam ze ja wpadam do sklepu, biore co potrzebuje, buch do kasy i tyle... zadnego ogladania, lazenia, zwiedzania, bo tego nienawidze :) a jezeli chodzi o to "cos jeszcze", to pewnie znowu cos kudlatego miales na mysli jak Cie znam ; Agi
Choć jedna która zkupy potrafi po ludzku zrobić
|
O to przykład jak zrobić INACZEJ niż inni i nie koniecznie lepiej. "Badziewie" z MDF 12,20zł/szt tj 12,20zł:2,7m=4,518zł/mb - gotowe, w kolorze i fakturze drewna. Przedobrzyć można z kołkami (+zaślepki) ale gwoździe??!! kołki drewniane strugać??? to nie ta epoka. Polecam na klej "(bo tak im łatwiej i szybciej montować). " A może kupić 2,3 listwy i zobaczyć jak będzie wyglądać w domu a potem zamienić kolory przy zakupie pozostałych.
Sorki, ale pomyliłem jednostki. Ceny (5PLN) podałem za sztukę listwy, tj. ok 2,5mb - nie za metr. Kołki (takie jak od mebli) u nas się kupuje (2PLN za metrowy) i tnie na kawałki potrzebnej długości. Struga się tylko na wampiry (taka epoka!!!). Gwoździe kupuje się na stoisku "ozdobne". Ma toto łebki wielkości szpilki i po wbiciu w listwę tego nie widać - w odróżnieniu od wkrętów do kołków rozporowych. Jeśli chodzi o MDF. Cóż ja na to poradzę, że nie lubię sztucznego badziawstwa czyli atrapy. Zarysowałeś już może przy sprzątaniu jakąś listwę? Co z pod spodu wystaje: paździerz li to czy ... Drewno najwyżej wyszlifuję i zaprawię, podmaluję itp. Pozdrawiam Jarek
|
Jak firma do wykonania usługi kupi materiał który nie jest w wykazie, to dalej to wszystko będzie na 7%. Ale weźcie pod uwagę jeden czynnik - 'firma' to z reguły szef i pracownicy - czyli ktoś kto 'nie pracuje' (specjalnie piszę w cudzysłowie bo szef pracuje najwięcej :) a trzeba go utrzymać, i to na poziomie większym niż jego pracownicy. Więc to nie będzie tak prosto, tylko do tej 7% usługi dojdzie marża, która pewnie będzie wynosić 30-50%... ;) Osobiście najbardziej ufam firmom z polecenia od znajomych, ale takim w których szef pracuje równo z pracownikami - i takie firmy budowały mi dom.
Co byś powiedział na cenę dla Ciebie lepszą niż Ty dostał byś w hurtowni, a do tego jeszcze -15% VAT-u ? Firma i tak zarabia dodając swoją marżę, ale ta marża to jest upust jaki firma dostaje w hurtowni, bo jest firmą i robi znacznie większe zakupy niż Ty jako indywidualny klient. Za robotę i tak będziesz musiał zapłacić czy to firmie ty to Panu Ziutkowi. Jeżeli chodzi o porównanie cen firmy i Pana Ziutka to różnie to bywa. Jednak weź pod uwagę, że tani Pan Ziutek może robotę zrobić dobrze, ale także ją spierniczyć. O ile w przypadku firmy jesteś w stanie wyegzekwować jakość wykonania, a w razie szkód powstałych na skutek błędów w wykonaniu uzyskać odszkodowanie z OC firmy, o tyle Panu Ziutkowi to Ty możesz "skoczyć". Ale jak to mawiają "co kto lubi"
|
na elektryczny ogrzewacz przeplywowy. Przy okazji postanowilem zamontowac wreszcie :-) ciepla wode w wannie równiez oparta o ogrzewacz przeplywowy. Z bojlera rezygnuje bo oba punkty sa wykorzystywane intensywnie ale nieczesto. Tak wiec potrzebuje jeden ogrzewacz obslugujacy zmywanie w kuchni i jeden lazienkowy (wanna). Na jakie parametry (chodzi mi zarówno o nazwe jak i sugerowane wartosci) mam zwrócic uwage przy zakupie ?
Na moc. Do wanny 18 kW to jest absolutne minimum. Do zlewu to powiedzmy 12 kW, ale tez 18 nie zaszkodzi, jesli lubisz zmywac pod porzadnym strumieniem goracej wody. Ogrzewacze o mocach <10 kW to sa zabawki do mycia rak.
Z powyzszego wynika, ze niezbedna jest tzw. sila i odpowiedni przydzial mocy.
MJ
|
| Witam wszystkich pasjonatów | Jako osoba nie związana z elektroniką chciałbym zlecić odpłatne wykonanie | cyfrowego wskaźnika temperatury elementu grzejnego, a konkretnie takiego jaki | występuje w tzw. "pistolecie klejowym" na materiał termoplastyczny. Kwota i | forma umowy pozostaje do uzgodnienia, zakupię wszystkie potrzebne podzespoły.
| Pozdrawiam i oczekuję na odpowiedź. | Arkadiusz
Nabądz drogą kupna, wyłudzenia itp. miernik uniwersalny z pomiarem
dziękuję za podpowiedź, intuicyjnie czułem , że to raczej nie problem, ale od czasów liceum nie zajmowałem się elektroniką (wykształcenie medyczne). Oferta nadal aktualna... temperatury. Koszt przy zakupie 25 zł ( są na allegro jak nie lubisz chodzićpo sklepach ). Zakres pomiaru temperatury na pewno będzie właściwy. Tomek -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/
-- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
|
Jaki problem zasilania? Napięcie z dodatniej szyny EIB puszczasz przez szeregową diodę na kondensator i już. Dalej to jak lubisz - albo stabilizator liniowy albo przetwornica step-down.
nie zrozumieliśmy się, chodzi mi o zasilanie + dane. Cała istota tkwi w nadawaniu impulsów na tle napięcia szyny - poprzez krótkie przywarcia do masy rezystorem. Podobnie jak robi to TP-UART. Odbieranie danych też wygląda prosto - wystarczy że komparatorem porównasz napięcie zasilające (to na kondensatorze za diodą czyli średnie napięcie szyny minus spadek na diodzie) z napięciem na szynie. Wykryjesz piki w dół i po sprawie.
nie chodzi mi o problem ideologiczny ale o problem związany z dobudowaniem układów, które to już TP-UART ma w sobie. Jeżeli chodzi o scalaki to być może bezpośrednio u siemensa można zakupić. Rozmawiałem z oddziałem polskim i jest duża szansa na takowy zakup. W najblizszych dniach się to wyjaśni.
pozdrawiam Darek
|
Jak do tej pory bylem calkowicie przekonany, ze baterie litowo jonowe / litowo polimerowe bardzo nie lubia glebokiego rozladowania, zmniejsza to ich pojemnosc, a rozladowanie ponizej pewnego napiecia zabija je calkowicie. Teraz przy okazji zakupu nowego telefonu zajzalem na grupy/fora GSM i polowa urzytkonikow trabi tam o formowaniu baterii. Mit przekazywany od kolegi do kolegi?? Czy ja o czyms nie wiem, i jednak baterie LitIon mozna poddac formatowaniu w jakis sposob?
Aku od telefonów maja zabezpieczenie przed zbytnim rozladowaniem. Jesli chodzi o formowanie(formatowanie) to kazdy producent zaleca max naladowac aku i rozladowac do napiecia w ktorym nastapi odlaczenie...i tak 3 razy. to przeciez standard...
|
Piętnuję oczywiście. Oto historia: Zaczęło się trywialnie - chciała dostać kredyt odnawialny. W mBanku posiada rachunek od lat kilku, i zachciało jej się zwiększyć limit debetu. Sprawa niby banalna, ale jak się za chwilę okaże, tylko pozornie. Po wyrażeniu takiej chęci
[cut] Mi kiedys sami zaproponowali kredyt odnawialny (zwany potocznie limitem debetowym). Konto w mBanku mam juz dobrych kilka lat. Mam juz tez taki kredyt w innym banku ale stwierdzilem, ze zawsze to bedzie jakies dodatkowe zabezpieczenie "na wypadek wiekszych szybkich zakupow". No wiec wypelnilem ten ich wniosek internetowy. Minal miesiac bez odzewu, wiec dzwonie. A oni "nie mozemy panu przyznac kredytu odnawialnego, bo z naszych informacji wynika, ze ma Pan _jakies_ zobowiazania, prawdopodobnie jakis kredyt niesplacony". A poniewaz zadnych niesplaconych zobowiazan nie mam, jeden jedyny kredyt ,jaki bralem, zostal splacony rok wczesniej, a pani nie chciala udzielic mi informacji, o co im wlasciwie chodzi, to podziekowalem grzecznie i zakonczylem rozmowe. Nie lubie rozmawiac z niepowaznymi ludzmi.
|
Jako, że nie lubię za bardzo dużych zgromadzeń ludzkich (z wyjątkiem koncertów )zawsze starałem się omijać co bardziej zatłoczone miejsca. W tym markety. Jedynym wyjątkiem w tym względzie jest Media-markt, ale dlaczego tak jest racjonalnie wytłumaczyć nie potrafię. W związku z powyższym wszelkiego typu zakupów starałem się dokonywać w małych sklepach, nierzadko składających się z dwóch półek na towar i kasy. Ale chyba się przekonam do marketów. Ja rozumiem, że przez ileśtam lat klient był nikim, ale te czasy się skończyły. Czy taka babuleńka, szefowa najbliższego mojej roboty sklepu, może skończyć papierosa, jak wchodzę do środka i mówie "dzień dobry". Nie, po co. Ona go sobie wypali, zagasi i dopiero wtedy zapyta, co podać. Już pomijam to, że pali w sklepie. Więcej tam nie pójdę. Drugo przykład- sklep z warzywami, jakieś 100 metrów obok mojego domu. Utrzymuje się głównie ze sprzedaży napojów winopodobnych.Dobra, niech sobie sprzedają. Ale czemu klienci one wina wypijają w sklepie? I dlaczego pan sprzedawca też je pije ? I dlaczego pani w sklepie obok nader często ma takie dziwne spojrzenie, i problemy z wydaniem reszty? i czuć od niej gorzałę? I dlaczego, mimo że mam trzy markety w odległości około kilometra od domu, jeszcze tam nie chodzę ? Piętnuję obsługę sklepów za olewanie mnie, za nieprzestrzeganie zasad higieny, za spożywanie alkoholu w miejscu pracy, za to, że nie istnieje żaden nadzór nad czymś takim I siebie za to, że nie lubię marketów.
|
Że mniej więcej połowa pań ekspedientek chodzi wiecznie skrzywiona, rusza się jak mucha w smole i woli sobie urządzać podśmiechujki w kącie zamiast rozładować rosnącą kolejkę - cóż, może niektórzy klienci lubią poczuć klimat lat minionych.
Dołącze się do piętna. Miałem przyjemność <?odwiedzić Trójmiasto w lipcu i jedyną miłą osobą w szeroko pojętych usługach była starsza pani (wazelina dla niej) w szaletach przy jednej z plaż. Poza tym totalne olewactwo klientów, rzucanie goframi/lodami/ zakupami/resztą po ladach i wielka łaska w oczach gdy się o coś poprosi. Nie wiem, czy to efekt za niskiego bezrobocia na Pomorzu, czy pochmurnego lipca, w każdym razie pręt w leniwe tyłki wszystkim "ekspedientkom" i oby lało przez najbliższe 7 lat w wakacje. lmr
ps. wazelina dla spell checketa w mozilli za to, że chciał mi zmienić "olewactwo" na "lewactwo" :)
|
płacisz całość, czy też jesteś frajerem i spłacasz mniej - w skrajnym przypadku kwotę minimalną :)
No nie wiem - w moim przypadku na koncu miesiaca przychodzi rozlicznie i jesli go nie oprotestuje bank wykonuje przelew. Inna spraw ze praktycznie kredytowki nie uzywam - wyrobilem ja tylko po to zeby mi wstretow w hotelu nie robili. Bez tego glupiego kawalka plastiku traktuja czlowieka jak potencjalnego zlodzieja :((( Pozatym - czasem trzeba troche wiecej zaplacic a w okolicy jak na zlosc bankomatu niet (albo zepsuty) A nie lepiej po prostu dobra karta kredytowa z sensownym ubezpieczeniem? Jak ktoś nawet "ukradnie", to i tak Ciebie to nie obchodzi, bo jako że nie Ty przeprowadziłeś transakcję - beknie albo bank, albo sklep.
Wiem ze masz racje - mowiono mi to juz wiele razy - ale ja jakos nie moge sie przyzwyczaic. Po prostu jestem cholernym pesymista jesli chodzi o dobra wole wszelakich instytucji finansowych. Co Ci po takiej karcie "ładowanej" - idziesz na miasto, coś Ci się spodoba i lecisz do domu/banku zrobić przelew, żeby kupić? :)
Na miasto to ide z karta bankowmatowa (lub niechetnie z kredtowa). Taka karta "pseudokredytowa" przydalaby sie do bezpiecznych zakupow w interneci - lubie miec pewnosc ze nigdy nie wydam wiecej niz mnie stac - co z kredytowka jest bajecznie latwe (wydawanie znaczy sie)
Popatrze, popatrze...
|
Mam papier, na którym widnieje napis 36 m-cy gwarancji, chodzi tu o twardy dysk. Gość w sklepie wpiera mi, że na części komputerowe gwarancje liczy się od daty produkcji a nie od daty zakupu, przez co niby mój skrzęt nie ma już gawrancji. (data zakupu: maj 99). Jak takiemu szybko dobrać się do tyłka, bo chyba on nie ma racji?
Jeśli w karcie gwarancyjnej nie ma innego zapisu (przeczytaj dokładnie) to termin biegnie od daty sprzedaży - jeśli sprzedawca będzie się upierał - zainteresuj tym Inspekcję Handlową - oni z chęcią się tym zajmą bo lubią takie przypadki ;) Marcin.
|
Ładna wykładnia, ale niedawno SO w Krakowie zasądził ZAiKSowi niezłą sumkę za puszczanie muzyki (chyba nawet radia - ale nie jestem pewny), argumentując że muzyka poprawia klientom nastrój co ich skłania do robienia większych zakupów, zatem sklep na tym zyskuje.
Dość chybotliwa argumentacja i dziurawa w paru punktach (związek między muzyką i lepszym nastrojem nie jest oczywisty - nie każdy lubi każdy rodzaj muzyki; tak samo związek między nastrojem i zakupami, w końcu o wyborze danego produktu decydują dziesiątki innych czynników, a IMO muzyka raczej przeszkadza niż pomaga w wyborze...) Nie mam zdania na temat tego wyroku, ale faktem jest że został wydany. Nota bene pełnomocnikiem ZAiKSu był jeden z autorów komentarza do prawa autorskiego.
Jasne że przepisy o dozwolonym użytku powinny być interpretowane zawężająco, lecz bez popadania w paranoję. Odtwarzanie muzyki w sklepie niewiele się różni od odtwarzania muzyki na weselu, jeśli chodzi o korzyści jakie z tego ma odtwarzający.
|
Głupio spytam: nie lepiej zapłacić za jedno a dobre? eloy
Rzeczywiscie pytanie nie do konca przemyslane :-) Sa ludzie, ktorzy duzo wedruja po zagranicznych serwisach i stronach, korzystaja z roznych informacji i okazji (chocby po to, zeby np. przed zakupem dobrej, ale nie znanej sobie i malo w Polsce popularnej drukarki dostac wydruki testowe prosto od producenta), ale w zamian musza zostawic swoj e-mail. A ze nie lubia bardaku w poczcie, potrzeba im kilku kont, aby kazdemu z nich nadac konkretny profil, w tym co najmniej jedno przeznaczyc na splyw reklamy i spamu. Poza tym - nie zawsze mozna od razu trafic na dobrego uslugodawce. Od ponad pol roku mam komercyjne konto dostepowe ze skrzynka, ale jak tylko Netia podciagnie mi kabelek - natychmiast zmieniam uslugodawce na innego, bo obecny nie budzi mojego zaufania. Gdybym nie mial wczesniej kont darmowych i nie wiedzial, o co w tym wszystkim chodzi, liczac wylacznie na obecne konto komercyjne dawno juz osiwialbym. Lejak
|
Natura nie lubi próżni. Jednostki przedsiębiorcze wypełnią ją raz dwa. "Piwooo, piwo jasne !" :-)))
To się mi przypomniało, jak ostatnio jechałem gdzies na dłuższej trasie - bodajże "Chełmianinem" z Gorzowa do Warszawy, ale mogę się mylić. Po pociągu chodził "wózkowy" - gościu ze spuszczonym łbem, skwaszoną miną, który wchodził do przedzialu, zadawał sakramentalne pytanie "kawa, herbata", po czym opuszczał przedzial nie dając pasażerom cienia szansy na wyrażenie zainteresowania zakupem.
|
Ja do Idei też dorzucę swoje 3 grosze. Bawi mnie od wielu miesięcy ich reklama, że w zasięgu Idei znajduje się 97% ludnośc. Plus i Era reklamują podobny procent ale u nich chodzi o... obszar Polski! Niewielka rożnica co? ;-) Dlatego wszystkim radzą bardzo dokładnie wsłuchiwać i wczytywać się w treść reklam.
Osobiscie w ogole nie slucham, nie ogladam i nie czytam reklam, a jedyne co mi przychodzi do glowy przed zakupem produktu/uslugi to opinie innych ludzi :) Posiadam Idee od 4 lat, a Ere od roku, Plusa czesto tez uzywam i szczerze mowiac sprawdza sie, ze im cos tansze tym gorsze. Prosze wziac pod uwage, ze uslugi te sa oparte na ludziach i na dosc drogim sprzecie. O ile to drugie zalezy od inwestora (w Idei wiadomo kto macza palce), to pierwsze czyli ludzie musza byc odpowiednio motywowani do pracy. Szczerze mowiac nidy nie wyszedlem z autoryzowanego salonu lub BOK'u Idei w pelni usatysfakcjonowany. Druga bedzie Era, a pierwszym wydaje sie byc Plus.
Osobiscie nie lubie byc manipulowany poprzez reklame, nie lubie tez czytac malej czcionki w folderach reklamowych, ani zastanawiac sie czego nie doczytalem w umowie. Plus wydaje sie byc najlepszy, bo jest najuczciwszy. A uczciwosc wydaje sie byc (przynajmniej dla mnie) najlepsza cecha przy wyborze partnera :)
Sa to moje subiektywne opinie i prosze o tolerancje. Dziekuje.
Pozdrawiam, Maciek
|
Gratuluję wypchanego portfela.
Mamusia zawsze powtarza, że biednych nie stać na tanie rzeczy. Kiedyś co roku kupowałem sandały na spływ kajakowy. Przeważnie w połowie 2. spływu (t.j. po ok. 3 tygodniach użytkowania) się rozpadały. Chodzi o sandały w cenach do 100zł. Jak kupiłem Tevy za ~180DM, to mam spokój od zeszlego roku, a używam nie tylko na spływach, ale też łażę po mieście. Podobnie rzecz się ma z innymi butami i wieloma innymi sprawami. Ponadto nie lubię robić zakupów, a do rzeczy się przywiązuję. Jak mam coś wymieniać co parę miesięcy, to wolę wydać raz więcej i mieć sposób na parę lat.
Oczywiście nie zawsze kupuję rzeczy najdroższe, zawsze jednak liczy się stosunek ceny do jakości i moich wymagań. Czasem można kupić coś podczas wyprzedaży (buty od Baty albo Ecco za 60% ceny początkowej) albo sprzęt, który jest potrzebny, ale rzadko wykorzystywany (w moim przypadku magnetowid) kupić to co mają najtańszego w danym dniu w MM.
|
Alez rozumie... Rosjanie własnie pozabawili Kalinigrad jednego ze źródeł dochodow tzn polskich turystów ktorzy pływali z trójmiasta na zakupy. Gdanscy kupcy baaaardzo sie ucieszą. BTW Czy ktos na sali jeszcze jest gotów bronic propozycji zakupu "taniego Rosysjkiego sprzetu". ?
Ależ lubimy się pokazać szczególnie jak zielonego pojęcia nie mamy o co chodzi.Rosjanie tym zakazem NICZEGO nie tracą. Bo nasze "statki" wchodziły do ich wód terytorialnych nie podpływając nawet do portu robiły szerokie koło i po kilku milach i wypłynięciu z ich wód otwierały sklepy wolnocłowe gdzie spragnieni Polacy kupowali tani bezakcyzowy i bezvatowy alkohol bezczelnie rolując własnego fiskusa i zmniejszając wpływy do własnego budżetu.Spożywając go również na miejscu w nadmiernych ilościach na zapas, co skutkowało obrzyganym pokładem.Rosjanie zadbali bardziej o polski interes niż o swój.
|
| Alez rozumie... Rosjanie własnie pozabawili Kalinigrad jednego ze źródeł | dochodow tzn polskich turystów ktorzy pływali z trójmiasta na zakupy. | Gdanscy kupcy baaaardzo sie ucieszą. Ależ lubimy się pokazać szczególnie jak zielonego pojęcia nie mamy o co chodzi.Rosjanie tym zakazem NICZEGO nie tracą. Bo nasze "statki" wchodziły do ich wód terytorialnych nie podpływając nawet do portu robiły szerokie koło
Bo Rosjanie wymagali wiz. No, w zasadzie to mysmy wymagali, ale mogli sie dogadac, albo lepiej sprzedawac tygodniowe po 5 zl :-) i po kilku milach i wypłynięciu z ich wód otwierały sklepy wolnocłowe gdzie spragnieni Polacy kupowali tani bezakcyzowy i bezvatowy alkohol bezczelnie rolując własnego fiskusa i zmniejszając wpływy do własnego budżetu.
A ten alkohol to skad ? Nie bylo przypadkiem raz na tydzien wyplywu do Krolewca po zaopatrzenie ? Hm, o ile pamietam to unia niedawno usunela wolnoclowe sklepy z promow wewnatrzunijnych. Ale moze ten nie jest jest wewnatrzunijny .. tylko czy przypadkiem nie musi w tym celu do portu jednak zawinac ? J.
|
| Alez rozumie... Rosjanie własnie pozabawili Kalinigrad jednego ze źródeł | dochodow tzn polskich turystów ktorzy pływali z trójmiasta na zakupy. | Gdanscy kupcy baaaardzo sie ucieszą. | BTW Czy ktos na sali jeszcze jest gotów bronic propozycji zakupu "taniego | Rosysjkiego sprzetu". ? Ależ lubimy się pokazać szczególnie jak zielonego pojęcia nie mamy o co chodzi.Rosjanie tym zakazem NICZEGO nie tracą. Bo nasze "statki" wchodziły
Wreszcie głos rozsądku. Ogólnie jak się bliżej przyjrzy większości (o ile nie wszystkim) ruchom Rosjan w ostatnich latach, o których polska prasa pisała mocno histerycznie, to wyjdzie na to, że przy każdym z nichdo kasy Kremla wpływało więcej pieniędzy. I tylko o to chodzi. m.
|
Czeski rząd zdecydował o nabyciu 14 nowych wielozadaniowych samolotów wojskowych Jas-39 Gripen ze Szwecji - poinformował premier Vladimir Szpidla. Szwedzkie gripeny mają wejść do służby od 2005 r.
Coz wybrali lekkie mysliwce bardzo dobre do obrony przestrzeni powietrznej malego kraju Rząd szwedzki w cenie starych zdecydował się wypożyczyć Czechom 14 nowych samolotów Jas-39 Gripen. Szwedzka oferta zawiera także udzielenie korzystnego kredytu na zakup samolotów, bezpłatne szkolenie pilotów, dostawę części zamiennych, możliwość obniżenia ceny o co najmniej 10 procent oraz bogaty program offsetowy.
Czesi w przeciwienstwie do Polski twardo stapaja po ziemi jesli chodzi o ustalenia ekonomiczne wiec pewnie offset jest rzeczywiscie korzystny. Czy masz moze jakies konkretniejsze informacje na temat inwestycji? Na kilka dni przed decyzją rządu amerykański ambasador w Pradze Craig Stapleton oświadczył, że jeśli czeski rząd zdecyduje się kupić gripeny, to decyzja ta będzie mieć wpływ na amerykańsko-czeskie stosunki wojskowe i polityczne. Stapleton stwierdził jednocześnie, że w takim przypadku Czechom będzie trudniej zintegrować się ze strukturami NATO.
Jak ja lubie taka presje polityczna :P. Siakos nie widze powaznego interoperacyjnoscia Grippenow, hmm zostal zaprojektowany pod kontem wspoldzialania z silami NATO i o ile sie orientuje zainstalowano w nim sporo podzespolow amerykanskich. Kuba
|
Użytkownik Mike... Co mnie obchodza czyjes grzechy itp.
Powiem Ci w tajemnicy, ze mnie tez nic nie obchodza :) Dla mnie jest wazne ze konstytucja w tym kraju gwarantuje ludziom pewne prawa. Twoje stwierdzenie ze nikogo sie na sile nie zmusza jest tylez prawdziwe co obludne.
Chodzilo mi bardziej o to, ze nie jest to jakis przymus wziety z ksiezyca, ale prawo rynku. Jak sklep A jest czynny w niedziele, a sklep B nie jest, to wielce prawdopodobne jest, ze sklep B po pewnym czasie splajtuje. A co ma do tego fakt ze ktos lubi robic w niedziele zakupy???
Jak to co??? Ktos musi sprzedawac, aby kupic mogl ktos :) I co ma do tego kwestia grzechu??
A z tym pytaniem to juz sie zwroc do KK. Ja mam to generalnie w d*** :)) Tu chodzi o cos co nazywa sie poszanowanie prawa którego najwyzszym aktem jest konstytucja.
Hm... mam wrazenie, ze jest to stwierdzenie (w naszym kraju) tylez prawdziwe co obludne :)))
|
-----Original Message----- Posted At: Wednesday, September 08, 2004 4:17 PM to po co Ci taki wypasiony sprzet?! :)
Bo byc moze lubi miec 'wypasiony sprzet'. Nie widze w tym nic zlego. Za to dziwnie wyglada mi namawianie niejako na sile do zakupu sprzetu gorszego skoro pytanie dotyczylo sprzetu z gornej polki i chodzilo o _zakup_ a nie _kradziez_. I nie jest ani moja, ani Twoja sprawa dociekanie po co mu taki sprzet. Byc moze jest to jego fanaberia, a moze hobby, ale nic nikomu do tego.
Osobiscie zas polecam iPAQ z serii 5500 wraz z GPS Clip-ON Bluetooth.
A.
|
Zawiodłem sie na tej firmie na całej lini a szczególnie na sklepie w Gdańsku (Madison)
[...] chodzę w butach Ecco od 1993 roku. Zdarzało mi się je reklamować, były szyte, wymieniane, w Apii po reklamacji na miesiąc przed upływem dwóch lat od zakupu oddano mi bez problemu pieniądze. Moja żona klnie te buty np zimowe trzewiki- bo sa zbyt trwałe i nie ma konkretnego powodu aby kupic nowe ( poza znudzeniem :)) Konkretny problem miałem z 10 lat temu- zimowe były faktycznie nieudane. Inna para kaloszy to durne panienki w sklepach tzw firmowych . Polecam zakupy w Apii. I jak ktos lubi takie buty- proponuje sie przyjrzeć Clarksom.
Pozdrawiam
Michał
|
Ehh... Przeciez ten sklep to dno dna - bylem tam ostatnio chyba ponad rok temu i nie mam zamiaru kiedykolwiek wrocic. To jakas kpina nie sklep.
I generalnie o to chodzi. Nie podoba się - nie korzystaj. Ja akurat lubiętam robić zakupy i mam blisko i luzik. A cen trzeba pilnować bo trudno nie mieć burdelu w takiej hali, szczególnie wczoraj. Zresztą nigdy nie pracowałem w takim miejscu i nie wiem jak to jest do końca. Raz na jakiś czas coś tam im nie zatrybi, zresztą w obie strony. Niemniej wydaje mi się, że nigdy nie złapałem ich na działaniach wymierzonych specjalnie w celu oszukania klienta, co zdarzyło mi się zaobserwować w innych sklepach. Tylko, że mogliby zachować twarz jak już się pomylą, tym bardziej że idzie o grosze, które przy stratach powodowanych np. kradzieżami - są chyba znikome.
No i szkoda, że ceny mają takie zwykłe a nie naprawdę tanio jak to było za HITu.
Za to się dziś od rana dziwię, że komuś się chciało czytać mój zdecydowanie przydługi nocny post :)
Pozdrawiam Szymon
|
W ktorym warszawskim centrum handlowym lubicie robic zakupy. Gdzie jest najlepsza galeria i jedzonko? Jakie macie opinie? Tz
Moja mama najbardziej lubi Klifa (na ul. Okopowej). :-) A dlaczego to ja już nie wiem. Wiem za to, że w Klifie na drugim piętrze (a właściwie poziomie) sprzedają pyyyyszne placki ziemniaczane, a tuż obok mnóstwo rodzajów smażonych ryb, naprawdę przepysznych, a na dole jadłem dobre lasagne, jest też fajna cukiernio-kawiarnia Tchibo, także jeśli chodzi o jedzonko to mi najbardziej też Klif odpowiada. :) No a rozmiarowo to chyba Galeria Mokotów...
|
Mili warszawiacy!! Radze Wam nie dokonywac zakupow, przynajmniej mięsa, w supermarketach AUC;HA.N. Otoz we wszystkich jakie sa w stolicy sprawdzilem ze mieso paczkowane tam jest sprzedawane wg wagi brutto, to jest z opakowaniem. Gdy to stwierdzilem poprosilem szefa dzialu spozywczego o wyjasnienie dlaczego tak jest? A ten gbur mi na to ze tak jest swietnie i ze on tego nie zmieni. Zeby bylo jasne w Polsce obowiazuje sprzedaz wg wagi netto.
Pozdrawiam, Nie dajmy sie Oszu;kiw"ac Zaboj"adom
Wprowadzilem niepotrzebne znaki aby zmylic automat filtrujacy Jacek
A czy gdzieś jest inaczej? Waga opakowania jest rzeczywiście niewielka, także raczej chodzio idee niz rzeczywistą strate. Osobiscie lubie ten sklep i wole zaplacic pare groszy za opakowanie + niska cena za towar niz gdzie indziej sma wysoką cenę za towar. BTW. lepiej dołożyć parę grosyz, niż brać mięcho kładzione na wadze BEZ opakowania.
|
witam wzielo mnie ostatnio na dorzucenie do kolekcji kilku nowych gier (wbrew pozorom kolekcjonerzy graja w to co pozniej odstawiaja na polke...). przejrzalem dostepne aukcje, poczytalem opisy, obejrzalem zdjecia i znalazlem ofiare. wygralem aukcje, dogadalem sie co do wysylki (wczesniej probowalem dogadac sie odobior osobisty, akurat mam kumpla w miejscowosci sprzedawcy, niestety nic z tego nie wyszlo). czekam na przesylke - miala isc priorytetem, wiec w sobote powinna przylezc. niestety glucho... poniedzialek tez nic, przyszla we wtorek. coz, moze sie zdazyc ze ktos zapomni ze mial wyslac priorytetem... otwieram paczke - ladnie zapakowane w kartonowe pudelko, tak jak sobie zazyczylem (nie chcialem zeby pudelko gry doszlo uszkodzone). jak sie zdziwilem i wqr... kiedy w stercie gazet zamiast tego co widzialem i czytalem w opisie aukcji (ladne wydanie w kartonowym boxie ect), znalazlem wogole mnie nie interesujaca reedycje z nowej extra klasyki... pisze do goscia, ale jak widze po 2ch mailach dla niego sprawy nie ma, ba, czemu ja sie jego czepiam i czy powazny jestem - przeciez gre dostalem, do tego oryginalna, a skad on mogl wiedziec ze mi chodzi o te glupie pudelko... przyznal sie jeszcze, ze zdjecie zakosil z cudzej aukcji, bo aparatu nie ma, szkoda tylko ze po fakcie. do tego czego ja jeszcze chce, przeciez kupilem ta gre taniej niz w sklepie - matematyki mnie uczyli i to dosc duzo latek, calkiem skutecznie przyswajalem ta wiedze, i okazyjny ten zakup bylby gdyby cena gry + wysylka byla nizsza niz to co musze zaplacic w jednym z lokalnych empikow, a w tym wypadku tak nie jest.
mam wiec dosc blacha sprawe - kupilem gre w edycji boxowanej (przynajmniej tak sugerowalo zdjecie i opis, w ktorym slowa nie ma o tym ze gra jest z nowej extra klasyki), a dostalem reedycje w dvdboxie. teoretycznie moglbym zlac sprawe, bo chodzi raptem o 2 dychy, ale nie lubie jak ktos proboje ze mnie zrobic idiote i nie rozumie, ze opis powinien dokladnie przedstawiac to co sie sprzedaje. zglosic delikwenta ku nauce do allegro, czy dac sobie spokoj i wystawic mu neutrala (mam gdzies czym mi odpowie)?
|
A co do Aukcji z I posta, gościu sobie sam znalazł klienta, sam go namówił na zakup, sam wytargował cenę,
tak, chodził po rynku w cikowicach górnych z tablicą "sprzedam zestaw tt" jak to nie pomogło to dał ogłoszenie do Naszego Dziennika Cikowickiego na 1szej stronie i jak to zadziałało, to sie okazało że nabywca też używa allegro - tak sie przypadkowo zgadali i wtedy doszli wspólnie do wniosku że świetnym pomysłem i takim żartem byłoby przeprowadzić tą transakcję przez allegro
a Allegro użyli do zabezpieczenia transakcji. Zapłacił przecież za wystawienie. Gdyby Allegro mu tego klienta napędziło, byłoby uczciwym mu zapłacić
prowizję. a to jasne, bo znalazł go dopiero przez reklamę w naszym dzienniku cikowickim
<ciach bzdety
ty tak serio czy tylko dla jaj ?
gołym okiem widać że facet dogadał sie z klientem poznanym na allegro - pewnie w jakiejś innej swojej aukcji i żeby nie płacić prowizji wystawił to co wystawił tak jak wystawił
a w sumie istotne jest co innego, jeśli samo allegro olewa to jak ludzie ich oszukują to ja sie tym też przejmował nie będę
Bo trudno tym razem pieprzyć, że to dla dobra nas wszystkich, żeby nas nikt nie oszukał kierujecie takie aukcje do weryfikacji. A może też byś sobie kupił taki zestaw TT za złocisza?
nie , ja nie lubię poprostu cwaniaczków za 1 zł - jasne ? a takie bzdety jak wypisujesz to sobie daruj - to obraża inteligencje czytających
|
Czy kto? móg?by wyt?umaczy? (serio) na czym polega focalowski d?wi?k? Rozwa?am zakup Electry JmLaba wi?c mnie to ciekawi jak inni odbieraj? przetworniki Focala.
Focal produkuje wiele roznych rodzajow glosnikow , ktore znacznie roznia sie brzmieniem. Inaczej brzmi polikewlar, inaczej poliglas , inaczej diagram W , inaczej brzmi brzmi wysokotonowy tioxidowy, a inaczej wykonany z czystego tytanu. Jezeli chodzi o glosniki z serii Electra to na stronie Magazynu HiFi www.hifi.pl znajdziesz recenzje modelu Electra 915, ktora moim zdaniem bardzo precyzyjnie opisuje wlasciwosci tych glosnikow.
Ja posiadam Electra 905, graja w pokoju o powierzchni 20m2. Kolumny te maja dwa ograniczenia - po pierwsze brak niskiego basu , po drugie nie nadaja sie do bardzo glosnego grania. Po za tym same zalety. Szybkosc, czystosc, przejrzystosc, szczegolowosc, ostra lokalizacja, brak podbarwien na poziomie nie dostepnym dla znakomitej wiekszosci kolumn bez wzgledu na cene. Na kolumnach Electra 905 doskonale slychac roznice pomiedzy odtwarzaczami czy tez wzmacniaczami. Ze wzgledu na ogromna przejrzystosc Electry 905 sprzet towarzyszacy musi byc odpowiedniej klasy. Przykladowo gdy do Electry 905 podlaczymy znany i lubiany wzmacniacz CA500 , to okaze sie jak na dloni, ze zakres wysokich jest mocno przybrudzony, a srednica malo plastyczna. Electra 905 MUSI wspolpracowac ze wzmacniaczem i odtwarzaczem o odpowiednio wysokiej jakosci ( czytaj: w cenach jednostkowych wiekszych niz cena samych kolumn ). Szczegolnie polecam wzmacniacze lampowe. Electra 905 jest w duzym stopniu przezroczysta na dzwiek, nic nie dodaje, nie powieksza, nie koloruje. Wiele nagran brzmi na Electrach 905 zle, sucho lub surowo, bo tak zostaly nagrane. Natomiast nagrania najwyzej jakosc powoduja uczucie bezposredniego kontaktu z wykonawca , instrumentem. Znakomita wiekszosc kolumn w bezposrednim porownaniu z Electra 905 brzmi jakby graly zza zaslony. Kazdy musi sobie odpowiedziec na pytanie czy taki typ prezentacji mu odpowiada. Dla mnie Electra 905 sa spelnieniem moich oczekiwan w stosunku do dzwieku i nie planuje ich zmiany ( no chyba, ze wygram w LOTTO i zona sie o tym nie dowie, wtedy kupie Mini Utopie ). Nie polecam jednak kupna Electry 905 w ciemno, wiele osob lubi bowiem brzmienie lekko ocieplone i zlagodzone.
Samozwanczy prezes Towarzystwa Milosnikow Kolumn JMLab Electra 905 Arkadix
|
To nie jest rozwiązanie, ba, nawet teoretycznie niemożliwe, kto zrobiłby ankietę u siebie w zakładzie pracy, jakikolwiek by on nie był. To nie jest Japonia ;) Każdy grosz się liczy, wiadomo, ale oni w większości za grosze pracują... A dodatkowo kto tam się liczy z ich zdaniem...
No tak.. ze zdaniem to się pewnie nikt nie liczy, ale bądź co bądź najbardziej protestowali pracownicy, że to oni powinni o tym zdecydować, czy chcą pracować czy nie.. Zreszta prosty przykład - Radom .. Lekarze, taksówkarze...ktoś za nich decydował? No taki maja charakter pracy. Powiedz ludziom, żeby nie umierali/nie kaleczyli/nie robili sobie krzywdy w niedziele to lekarze/pielęgniarki i cały personel medyczny też będą mieli wolne. Oni przysięgają pomagać jak tylko będa w stanie...więc o co chodzi? Taksówkarze...nikt im nie zabrania nie jeździć w niedziele. Sami się na to decydują. Są instytucje, które muszą bazwzględnie działać w niedzielę. A z zakupów da się zrezygnować, nie chcą ludzie - bo przywykli!
Nie, nikt za nich nie decydował, ale czasami.. jak się nie ma co się lubi, to się lubi co sie ma .. Dostają dzień wolny za niedziele...wierz mi...ale jaki jest problem wegzekwowaniem tego. Ludzie mają zajegłe urlopy, godziny do oddania...itp. Kto zwraca uwagę na pracowników Hiperów(?), bo na pewno nie ich kierownicy i prezesi.
No cóż .. tutaj pewnie masz rację.. Ale czasami nie wszyscy mają wybór .. Niech księża też mają wolne w niedziele...;) a kiedy będą "nauczać"? Jak owieczki będą w pracy?
Księża w niedziele zarabiają najwięcej, w końcu wtedy wszyscy bez wyjątku idą do Kościoła :P blee
|
Czesc Fajnie ze ktos tu pisze :))))
Co do Allegro i zakupow na tej aukcji chodza rozne opinie... Sam czesto tam kupuje oraz sprzedaje... Niestety mozna sie tam latwo natknac na cwaniakow - nawet ludzie z kilkudziesiacioma pozytywami moga sie okazac zwyklymi przekretami w dresach... Jednak nadal tam kupuje, mimo ze pol roku temu koles (wyglajacy na godnego zaufania) przekrecil mnie na 700 zl - nie bede opowidal jak bo to temat na inna grupe...
Wracajac do tematu komputerow Sinclair... ceny ostatnio rosna (przynajmniej tak mi sie wydaje), mimo ze zwiekszyla sie podaz - chyba sprzedajacy zauwazyli ze klient sie znajdzie. Nastala tez pewnego rodzaju moda na posiadanie komputera 8-bitowego... Przynajmniej wsrod moich znajomych, ktorzy pod koniec 1997 roku (kiedy zaczynalem robic swoja strone o Spectrum) strasznie sie dziwili temu o czym pisze (dla nich to byly kalkulatory) - nagle stali sie posiadaczami Atari czy Commodore...
Ceny i tak mysle ze nie sa jeszcze bardzo straszne... poczekajmy pare lat :))) Mam w kolekcji takiego ZX Spectrum ze by Wam szczena opadla :)))))))))) Wyglada jak dopiero co przywieziony z UK :) BOX ideal, czysty, nawet kable sa zwiazane tymi takimi malymi kabelkami :) Pewna dziewczyna dostala go kiedys na urodziny, ale nie miala odpowiedniego telewizora i komputerek przelezal prawie 15 lat w szafie! Nawet nie mial nigdy niczego podczepionego do szyny krawedziowej :) Kupilem go 1,5 roku temu za 60 zl (razem z zestawem 10 oryg. kaset). Zdobylem tez Spectrum 16kB :) Cena: 30 zl.
Jednak takie okazje przytrafiaja sie niezwykle rzadko :(
A co ma zrobic ktos kto chce bardzo miec ZX80 w kolekcji??? Wejsc na www.ebay.com i zaplacic 3000 zl :) W sumie to gdybym mial te 3000 zl to bym sie nawet nie zawahal i kupil...
Jednym z takich moich malych szalenstw bylo kupno na Allegro listu z firmy Sinclair Research Ltd za prawie 150 zl... Niby to tylko 150 zl... za kawalek kertki :) Jest w oryginalnej kopercie oraz sa na nim 2 _odreczne_ podpisy pracownikow Sinclair Research Ltd :))) Nie moglem przepuscic takiej okazji!!! Gdzie bym znalazl potem taki drugi list?
To tyle... Mam nadzieje ze grupa wstanie, bo tematow do dyskusji jest co najmiej kilka ;-)
PS Jakby ktos jeszcze nie skumal, to bardzo lubie komputerki Sinclair ;-) PS2 Ide grac w Galaxiansa - hardcore'owo, na prawdziwym Spectrum +2 z joy'em (thx PeeJay!!!) :)))))))))
pozdrawiam Gozdek www.cconline.com.pl
|
Jechałam w połowie lipca do Londynu (w celach turystycznych na 3 tygodnie). Podobnie jak Ty obawiałam się, że pieczatka odmowna w moim paszporcie może mi przeszkodzić przy odprawie w Dover. Dodam nawet, że została mi przybita w marcu tego roku. Muszę jednak powiedzieć, że Immigration Officer raczej nie oglądał mojego paszportu, tzn. nie sprawdzał pieczątek. Może i zauważył przez przypadek tą odmowną, ale nic nie komentował. Pytał mnie o inne sprawy, o to czym się zajmuje, po co tam jadę, gdzie mam zamiar się zatrzymać, itp - i w zasadzie ta rozmowa jest najwazniejsza, dobrze, żeby przebiegała po angielsku (po obu stronach ;-) ), no i w miarę płynnie.
A jesli chodzi o USA - to, że się nie dostało wizy, to nie znaczy, że jest się już przekreślonym dla innych krajów. Amerykanie lubią wszystkich traktować z góry, dostanie wizy to po prostu loteria. To widać na moim przykładzie - byłam w Londynie, pozwiedzałam, zrobiłam sobie jakieś zakupy i wróciłam. Nie podejmowałam tam pracy, ani też nawet nie myślałam, żeby zostac tam dłużej. Takie same plany miałam co do Nowego Jorku, ale niestety nie dano mi wizy, bo według jakiejś chamskiej urzędniczki nie spełniałam kryteriów.
Podsumowując, jesli zapytają Cię o te odmowę, powiedz np. że nie wziąłeś do ambasady zaświadczenia o zarobkach, czy o studiowaniu, a o nie cię właśnie poproszono. Potem zmieniłeś plany i nie starałeś się po raz drugi. - to taki przykład, nie wiem czy dobry, czy nie, ale na wszelki wypadek wymyśl jakieś rozsądne wytłumaczenie. Pamiętaj tylko, że najważniejsza jest rozmowa z IO i ona zadecyduje czy zostaniesz wpuszczony czy cofnięty z granicy. Często pomaga wykupienie kursu językowego, no i koneicznie jakaś rezerwacja hotelu lub zakwaterowanie u rodizny, znajomych (czasem sprawdzają dzwoniąc pod ten adres i pytając czy spodziewają się tam gościa).
Pozdrawiam !
to ja mam takie pytanie, co ze stemplem odmowy wizy usa? bo ja mam taki a chcialabym poleciec do Anglii na pare dni. nie mam szans?
|
Mam do kupienia od znajomego Cordobę z 1997r. przebieg ok. 60tys. I wł. wygląd b.dobry. Silnik 1600cm3 (75KM). Podobno dużo pali?
Na tej grupie raczej nie usłyszysz negatywów o Seacie wzamian za pozytywy o Fiacie :) Cordobę (podobna - '96, 1600cm3, 75KM) posiadam od sierpnia. Jesli chodzi o bagażnik i bagaże to zgadzam się zupełnie z przedmówcą - bagażnik wieeelki, ale otwór czasami przeszkadza (może przymież wózek do bagażnika znajomego :) ) Samochodzikiem naprawdę przyjemnie się jeździ. Prowadzi się prawie jak Volkswagen - jest w miarę miękki i jak to mówi moja żona - pływa a nie jeździ. W swoim jak narazie robiłem tylko hamulce (raczej z powodu, że lubię, niż z powodu, że tego wymagały) oraz tłumik (z powodu że tego wymagał). Czeka mnie jeszcze wymiana pasków, oleju i filtru (jako że go kupiłem od nieznajomego i lepiej te rzeczy wymienić). Acha - przygotuj się jeszcze tylko na różne niespodzianki przygotowywane przez nasze Seaty (linka sprzegła, zamarzanie drzwi - patrz archiwum). Ale generalnie - lać i jeździć. Jesli chodzi o finanse i spalanie - silniczek mimo że duży, zrywnością nie zaskakuje. Ale faktycznie, myślę że ciężko będzie go "dojeździć" w takim samochodziku. Natomiast spalanie - bardzo zależy od nogi - przy mojej jeździe jest to ok 9L (na trasie nie zszedłem poniżej 8 - bo tam też mam ciężką nogę), natomiast mojej żonie udało się spalić ok. 6L na niedługiej trasie - ale nie wiem, jak ona to zrobiła :) - w mieście średnio jej pali 7-8L (jak wyjdzie 8,2 - to mówi - uuu, jaki smok...). Generalnie z naszej Cordoby jesteśmy bardzo zadowoleni, fakt faktem że trafił nam się ładny egzemplarz (Twój z opisu też głupi nie jest). A co do Fiatów - taka mała dygresja - mój brat kupił tego samego dnia, co ja Cordobę, Fiata Bravo. Egzemplarz z dwa razy większym przebiegiem i trochę tańszy w zakupie, niż nasz Seacik - ale wydał na niego przez te 5 miesięcy już ok 2000 w warsztatach (padła pompa paliwa, regulował silnik, zagotowała mu się w trasie woda itp. itd). Wiem, że jestem uprzedzony do fiatów - ale subiektywnie - nie polecam. pozdrawiam Kwasik
|
Dzięki za szczegóły, w sobotę jadę pooglądać i potestować.
Roobsoonx
| Mam do kupienia od znajomego Cordobę z 1997r. przebieg ok. 60tys. I wł. | wygląd b.dobry. Silnik 1600cm3 (75KM). Podobno dużo pali? Na tej grupie raczej nie usłyszysz negatywów o Seacie wzamian za pozytywy o Fiacie :) Cordobę (podobna - '96, 1600cm3, 75KM) posiadam od sierpnia. Jesli chodzi o bagażnik i bagaże to zgadzam się zupełnie z przedmówcą - bagażnik wieeelki, ale otwór czasami przeszkadza (może przymież wózek do bagażnika znajomego :) ) Samochodzikiem naprawdę przyjemnie się jeździ. Prowadzi się prawie jak Volkswagen - jest w miarę miękki i jak to mówi moja żona - pływa a nie jeździ. W swoim jak narazie robiłem tylko hamulce (raczej z powodu, że lubię, niż z powodu, że tego wymagały) oraz tłumik (z powodu że tego wymagał). Czeka mnie jeszcze wymiana pasków, oleju i filtru (jako że go kupiłem od nieznajomego i lepiej te rzeczy wymienić). Acha - przygotuj się jeszcze tylko na różne niespodzianki przygotowywane przez nasze Seaty (linka sprzegła, zamarzanie drzwi - patrz archiwum). Ale generalnie - lać i jeździć. Jesli chodzi o finanse i spalanie - silniczek mimo że duży, zrywnością nie zaskakuje. Ale faktycznie, myślę że ciężko będzie go "dojeździć" w takim samochodziku. Natomiast spalanie - bardzo zależy od nogi - przy mojej jeździe jest to ok 9L (na trasie nie zszedłem poniżej 8 - bo tam też mam ciężką nogę), natomiast mojej żonie udało się spalić ok. 6L na niedługiej trasie - ale nie wiem, jak ona to zrobiła :) - w mieście średnio jej pali 7-8L (jak wyjdzie 8,2 - to mówi - uuu, jaki smok...). Generalnie z naszej Cordoby jesteśmy bardzo zadowoleni, fakt faktem że trafił nam się ładny egzemplarz (Twój z opisu też głupi nie jest). A co do Fiatów - taka mała dygresja - mój brat kupił tego samego dnia, co ja Cordobę, Fiata Bravo. Egzemplarz z dwa razy większym przebiegiem i trochę tańszy w zakupie, niż nasz Seacik - ale wydał na niego przez te 5 miesięcy już ok 2000 w warsztatach (padła pompa paliwa, regulował silnik, zagotowała mu się w trasie woda itp. itd). Wiem, że jestem uprzedzony do fiatów - ale subiektywnie - nie polecam.
pozdrawiam Kwasik
|
| Poza tym są poważniejsze problemy na świecie.
| mozę dla Niego nie ma (?)
Nie ma wazniejszego problemu na swiecie niz milosc, niezaleznie od wieku. Moja malutka kolezanka, ktora ma 4,5 roku, nie chciala kiedys wrocic do przedszkola bo ja chlopak rzucil. To jest takie samo w wieku 4, 16 i 45 lat! Tylko inaczej do tego podchodzimy i inaczej na to patrzymy(bo z perspektywy doswiadczen{jak ja nie lubie tego slowa!}!)
I tu moge z Toba polemizowac...dlaczego?? juz wyjasniam... Male dzieci kochaja za to, ze cos im sie daje i jest przyjemnie chodzi o rzeczy materialne.... mlodziez w wieku ok. 16 roku zycia raczej (dlaczego raczej? bo jak zawsze, sa wyjatki) mysla o zabawie, jak by tutaj "zaszpanoac" i popisac sie przed kolegami...majac 18 ... lat zaczynamy po malu myslec.....i dostrzegamy piekno....im wiecej przybywa nam lat. tym bardziej zmeiniaja nam sie poglady na swiat...........16-17 lat to wiek buntowniczy...........oczywiscie sa wyjatki,,,,wiadomo, ze nie dojrzewamy wszyscy w tym samym wieku i na to niema reguly...zdarzaja sie wyjatki gdzie typowa mlodziez zakochuje sie...ale naprawde w dzisiejszym swiciesa to sporadyczne wyjatki.....gdy wracam do domu i widze te male szarpiace sie dzieci to mnie przeraza......ostatnio szlam z zakupow i obserwowalam pewna sytuacje...mala dziewczyna (dalbym jej gora 3 lata- ledwo co mowila) darla sie na kolezanke " zaczekaj nie badz cham" i kto ja tego nauczyl?? nie obbwiniajmy tylko rodzicow ale ogolem nas doroslych....male dzieci biora przyklad z doroslych...... Atimka zawsze usmiechnieta
|
pg: Abit KG7RAID, proc Athlon 1600+ XP Na razie nie mam powodów do narzekań P.S. Abitowski RAIDY nie lubią dysków IBM ( sprawdzone na 2x45GB)
MoBo: Shuttle AK31 v. 3.1 (na chipsecie 266A) Proc: Athlon 1800+ XP RAM: 1GB DDR 266Mhz HDD: 2x Samsung SpinPoint 40GB ATA 100 Grafika: MSI Gef3TI200 VTG (ViVo)/Matrox Mystique 4 MB PCI :))) Dzwiek: SB Live FireWire: Mercury (VIA) poprednio mialem duala na Abicie VP6 2xPIII 866 i tamten zestaw jest wolniejszy jakies 30% od tego ktory wymienilem powyzej. Powiecie plyta Shuttle to dno aja wam mowie nie!. Mialem okazje pracowac przez miesiac na MSI K7TPRO2 z USB2 i Raidem na Promise otoz nie dosc ze plyta byla znacznie wolniejsza to jeszcze po wlozeniu Gieforca3 zmarla z przepalenia. Byc moze Shuttle jest plyta ze sredniej polki ale te kilka klatek w benchmarkach wynagradza cena ktora jest po prostu smieszna:))) plyte mozna kupic juz za jakies 450zl. i ma kilka bajerow ktorych nie maja inne np. 4 sloty na ram czy 5xPCI:)) poza tym jest bardzo stabilna a to chyba najwazniejsze. Ramu ramu ramu ramu nigdt dosc pchaj ile sie da!!! chodza ploty jakoby komp sie nie wyrabial jak ma gigabajty ramu nie wierz tym bzdurom sa rozprowadzane przez konkurencjie ktora robi sobie rynek do biologicznych scalakow na bazie bialek gadzich i skrystalizowanych wirusach. Najwieksza niespodzianka sa dyski samsunga faktem jest ze mam je za free ale niespodzianka jest. otoz (moze to normalne) przy grabowaniu czy to z kamery przez FW czy przez SVHS robie sobie kompresje w locie do DivXa lub kodekiem HuffYuv, przy divixie i bitrate oscylujacym wokol 2500-3000 zgubionych jest raptem 1-2 klatki na 1000 zas w HuffYuv zero dropfrejmow:)) nie wiem moze to normalne bo za "Video" sie wzialem stosunkowo niedawno i sie podniecam niewiadomo czym podsumowujac komputerek to wszystko jest warte zakupu i swojej ceny (pod warunkiem ze sie zajmujesz 3d i sobie karte graf Gef3Ti200 przerobisz na Quadro DCC.
|
Założenia są takie: miasto 18tys mieszkanców docelowo pokrycie całego obszaru, kilka sporych blokowisk i sporo zabudowy jednorodzinnej, szkielet zrobiony na porządnym sprzęcie. jeśli już o Tonze mówiliśmy to mają tam taką ładną Ewkę EWA 2100-
odpuść sobie, nie opłaca sie, o tyle o ile atmelek za 250zł chodził fajnie (w kat. cena/jakość swego czasu był to jeden z ciekawszych AP low-budget), to ewka o której tak piszesz to kompletnie nieopłacalny zakup, za jej cene masz orinoco AP 2000 z dwoma interfejsami tej klasy sprzęt docelowo na większych blokowiskach spiety WDS'em
nie warto, za mała wydajność, najlepiej budować szkielet na 5GHz i robić małe komórki na 2,4GHz dla klientów (max 20 per AP), ja osobiście preferuje rozwiązania software'owe (przy rozbudowanych sieciach koszt jest kilka razy mniejszy dołożyc kolejny interfejs niż postawić osobne urządzenie) aczkolwiek jak kto lubi. Kanałami sie nie przejmuj, odpal snoopera gdzieś(najlepiej punkt gdzie zamierzasz działać) ze szczelinówką a potem z jakimś sektorem w pionie i wklej wyniki od 2400 do 2488MHz scan-list www.mikrotik.com tam jest wersja 2.9rc2 która ma snooper.
(taki jest plan) w razie potrzeby dodatkowo juz skromny sprzet jako AP Client'y Do tego gdzies w centrum hotspot- pracujący w oddzielnej sieci więc nieistotny z punktu widzenia topologii na tym poziomie planowania.
hotspot fajna sprawa :-) tylko fajnie jaky to było prawdziwe rozwiązanie hs, a nie poprostu otwarte ap z dhcp, dla mnie prawdziwy hotspot mus mieć: *Odsiewanie pierwszej strony www na strone z informacją i wymogiem logowania *Univesral client interface (lub DNAT w orinoco2500/nomadix) do tego by klienci nie musieli zmieniać stałych wpisów IP poprostu wchodza z innej klasy i działa im internet :-) *Możliwośc acoutingu klientów względem np. sciągniętych danych - żeby to był internet darmowy ale bezprzesady *opcjonalnie dodawanie reklam popupów i innych "upiększaczy" do stron www w celach reklamy naszej sieci.
|
odpuść sobie, nie opłaca sie, o tyle o ile atmelek za 250zł chodził fajnie (w kat. cena/jakość swego czasu był to jeden z ciekawszych AP low-budget), to ewka o której tak piszesz to kompletnie nieopłacalny zakup, za jej cene masz orinoco AP 2000 z dwoma interfejsami
Może źlesię wyraziłem... a może nie zrozumiałeś sugestii... ja jeszcze nie szukam konkretnych sprzętów... sugeruję tylko, że nie będzie to robione na byle pudełku zamknietym w puszce :)) | tej klasy sprzęt docelowo na | większych blokowiskach spiety WDS'em nie warto, za mała wydajność, najlepiej budować szkielet na 5GHz i robić małe komórki na 2,4GHz dla klientów (max 20 per AP), ja osobiście preferuje rozwiązania software'owe (przy rozbudowanych sieciach koszt jest kilka razy mniejszy dołożyc kolejny interfejs niż postawić osobne urządzenie) aczkolwiek jak kto lubi.
j/w Kanałami sie nie przejmuj, odpal snoopera gdzieś(najlepiej punkt gdzie zamierzasz działać) ze szczelinówką a potem z jakimś sektorem w pionie i wklej wyniki od 2400 do 2488MHz scan-list www.mikrotik.com tam jest wersja 2.9rc2 która ma snooper. | (taki jest plan) w razie potrzeby | dodatkowo juz skromny sprzet jako AP Client'y Do tego gdzies w centrum | hotspot- pracujący w oddzielnej sieci więc nieistotny z punktu widzenia | topologii na tym poziomie planowania.
hotspot fajna sprawa :-) tylko fajnie jaky to było prawdziwe rozwiązanie hs, a nie poprostu otwarte ap z dhcp, dla mnie prawdziwy hotspot mus mieć: *Odsiewanie pierwszej strony www na strone z informacją i wymogiem logowania *Univesral client interface (lub DNAT w orinoco2500/nomadix) do tego by klienci nie musieli zmieniać stałych wpisów IP poprostu wchodza z innej klasy i działa im internet :-) *Możliwośc acoutingu klientów względem np. sciągniętych danych - żeby to był internet darmowy ale bezprzesady *opcjonalnie dodawanie reklam popupów i innych "upiększaczy" do stron www w celach reklamy naszej sieci.
Są na rynku gotowe rozwiązania, nie wiem dlaczego uważasz że mam zamiar sie bawić w tworzenie skomplikowanej obsługi hotspota ktory bedzie na jakimś badziewiaku chodzil :)) Nie rozwlekajmy tego tematu, bo w archiwum na temat konkretnych sprzetow
celów niż my tu sobie dyskutujemy. Jak zaczne budować dużą sieć to na pewno bede pytał o szczegóły.
Pozdrawiam.
|
Paru moich dobrych znajomych (troche mało rozgarniętych) zostało wciągniętych do VEBSO. Zostali omamieni możliwością łatwego zarobku, tanich zakupów, itp. Potrzebuje szczegółowych informacji na temat "haczyków" w umowie (najlepiej kopię wzorca umowy, którą trzeba podpisać), zobowiązań pisanych drobnym druczkiem, itp. Krótko mówiąc niezbitych dowodów.
Opinii znalazłem wiele w wyszukując poprzednie artykuły, ale to nie wystarcza. Z resztą każdy ma prawo do własnej opinii, a ja potrzebuję konkretnych argumentów.
Interesuje mnie też, na jakiej zasadzie można w VEBSO kupić np. pastę do zębów, zużyć ją do końca i otrzymać za nią zwrot kasy, bo "produkt mi się nie podobał" (czyli kupić, zużyć, otrzymać zwrot pieniędzy).
Uważam VEBSO (Amway, itp.) za organizacje dążące do zysku kosztem przeciętnego obywatela, który nie czyta dokładnie umowy przed jej podpisaniem. Jeśli jest inaczej - DOWODY!
Z góry dziękuję za pomoc.
WITAM JEŚLI CHODZI O UMOWĘ Z VEBSO TO UWAŻAM ŻE JEST ONA NAPRAWDĘ I BEZPIECZNA I UCZCIWA. MAM JUŻ TROCHĘ DOŚWIADCZENIA ŻYCIOWEGO I NIE LUBIĘ "PAKOWAĆ SIĘ" W COŚ CZEGO WCZEŚ NIEJ NIE SPRAWDZĘ. POZNAŁEM WIELE MLODYCH OSÓB KTÓRE NAPRAWDĘ PRĘŻNIE W TYM DZIAŁAJĄ. TO MNIE TROCHĘ ZMOTYWOWAŁO I POSTANOWIŁEM TO SPRAWDZIĆ NA WŁSNEJ SKÓRZE. FIRMA ZAKŁADA NAM NASZĄ WŁĄSNĄ STRONĘ NA KTÓREJ ZNAJDUJE SIĘ 10.000 ARTYKUŁÓW. KOSZTUJE TO JEDYNE 160 PLN. CZYLI, ZA TĄ WŁASNIE KWOTĘ MAMY WŁASNY SKLEP W INTERNECIE. CZY TO ZŁY UKŁAD? ILE TRZEBA ZAINWESTOWAĆ OTWIERAJĄC DZIŚ JAKIKOLWIEK BIZNES W TRADYCYJNY SPOSÓB? PRZY CZYM JEŚLI W CIĄGU 6 MIESIĘCY STWIERDZIMY ŻE PRZEDSIEWZIĘCIE NAM NIE ODPOWIADA FIRMA ZWRACA NAM CAŁE 160 ZŁOTYCH. ZERO RYZYKA. NASZE ZADANIE POLEGA NA PROMOWANIU TEJ FORMY ROBIENIA ZAKUPÓW - PRZEZ INTERNET. ZA TO DOSTAJEMY PIENIĄDZE. CZY JAKIKOLWIEK INNY SKLEP PŁACI NAM ZA TO ZE SAMI ROBIMY W NIM ZAKUPY, ORAZ ŻE POLECAMY GO INNYM? NIEDAWNO PODPISAŁEM UMOWĘ Z VEBSO. NA RAZIE ROBIĘ SAM ZAKUPY W MOIM WŁASNYM SKLEPIE. BO PO CÓŻ MAM ZOSTAWIAĆ PIENIĄDZE W HIPERMARKETACH, KIEDY KUPUJĄC U SIEBIE, CZĘSCIOWO POZWALAM IM WRÓCIĆ DO MOJEJ KIESZENI. UWAŻAM ŻE COŚ W TYM JEST. INTERNET ROZWIJA SIĘ W NIESAMOWITYM TEMPIE. TO JEST U NAS COŚ NOWEGO I NATURALNYM JEST ŻE PODCHODZIMY DO TEGO Z DYSTANSEM A OPINIE BĘDĄ PODZIELONE. POZDRAWIAM.
|
Po co powtarzacie te slogany, zaslyszane z reklam
klonow (powtarzajac zreszta to samo oszustwo, jakim jest porownywanie amigowych cen z VATem z pecetowymi cenami bez VATu). Placa wam za to?
Ceny które podałem na tej grupie są najzupeł niej realne !!!! jeśli jesteś zaintersowany zakupem w tych cenach Pctka to do mnie na priva, chętnie sprzedam każdą ilość (koniec komercji) pozalowales swojego zakupu, kiedy po raz pierwszy musiales ponownie zainstalowac Windowsy na swym gigantycznym twardym dysku (kiedy to sie stalo, po tygodniu czy dwoch od pierwszej instalacji?).
Winda sypie mi się średni co 3-4 tygodnie, dysk przestaje być gigantyczny, gdy zainstalujesz sobie windy95 Nikogo do niczego nie przekonasz. Ja, moj drogi, z racji swojego zawodu kupe czasu spedzam przy komputerze. Przy komputerze zarabiam na zycie i
relaksuje Celem tego postu nie było przekonywanie nikogo do niczego ! po prostu zadałem normalne pytanie
Natomiast jesli Ci chodzi konkretnie o uruchomienie Windowsow 95, a nie zadnego konkretnego programu, to kup po prostu peceta i klikaj sobie na ikonke Moj komputer, i co tam jeszcze znajdziesz w systemie ciekawego.
Chciałem tylko spytać czy jest jakiś sprzętowy emulator Pentium, ponieważ w wolnym czasie lubię sobie trochę pograć w krwawe Pctkowe gierki (Quake 2) Odswiezanie pisze sie przez zet z kropeczka. Slownik Ci wysiadl w Twoim pececie? I potem sie dziwisz, ze robie jakies komentarze na temat poziomu intelektualnego sklonowanych...
óważarz rze aMigowcy nie robią błędów ;) a z tym słownikiem to prawda, gdzieś mi się stracił :( -----BEGIN PGP SIGNED MESSAGE----- Hash: SHA1
Brat_mad (RS)
IRC: Nick brat_mad on IRC channel #Bielsko Uczelnia to nie Bar, nie musisz chodzić tam codziennie :-)) -----BEGIN PGP SIGNATURE----- Version: PGP for Personal Privacy 5.0 Charset: noconv
iQA/AwUBNVn7AYPXp3HHG2k2EQKIvwCfcx2p/EeJ4SgM+C/6GDZzS3zQlLkAnR0F 3TFVxJ8PT8edzIj6v2MNzKr/ =ujep -----END PGP SIGNATURE-----
|
"EL" == "Endless Lameness" writes: ELPierdu pierdu. Też tak kiedyś myślałem, zanim porównałem ELdziałanie nullmodemu na 115200 i sieciówki. Nie chodzi tu tylko o ELwolny transfer, lecz o obciążenie systemu podczas transferu po ELkablu. EL
Puscic wbudowany serial na 115200 to tragedia !!!!! Poprostu port ten nie jest odpowiednio buforowany i przesylanie danych z wieksza niz 56600 (na 040/25) powoduje znaczy spadek szybkosci dzialania systemu. Przy wolniejszych procach jest jeszcze gorzej. U mnie na systemie z 040/40 przesylanie danych przez SDI (wlasnie 115200) spowodowalo ze nie moglem juz sluchac MP3 podczas przegladania www (a przeciez MP3 dekoduje na PPC zreszta obrazki w przegladarkach tez) . Sytuacje poprawil zakup karty I/O Multiface3 ... choc szczerze mowiac nie jest to jeszcze takie jak byc powinno bo Mp3 juz mozna smialo sluchac ... ale jak sie wczytuje jakis baaardzo rozbudowany serwis z ogromna iloscia grafiki to jednak lubi przychaczyc muzyke.. ale widocznie tak juz musi byc zreszta u kolegi w CafeInternet na PCcie chaczy jeszcze bardziej i to przy karcie sieciowej na Pentiumie 300Mhz (dziwne nie)
ELPS: Dobrze że nie piszesz dłużych postów, bo nawet w tak krótkim ELbłędów nawaliłeś że aż strach.
A ty juz sie tak nie zachowuj jak moja nauczycielka od polskiego (co mnie uczyla w liceum). Ona tak mowila o bledach "razacych" jakby te bledy mialy przyprawic ja o migrene. Mi osobiscie bledy nie przeszkadzaja szczegolnie w postach na liscie newsowej choc staram sie pisac w miare przyzwoicie. Oczywiscie jak sie trafi jakis smieszny "BUONT" to mozna sie delikatnie ponasmiewac ;)
|
Witam, Jako, ze potrzebuje jakiegos laptopa ktory mi zastapi komputer w czasie nim dostane swojego "glownego" laptopa (wiem, ze to ciut zamieszane, po prostu musze wypelnic "czyms" przerwe w czasie miedzy sprzedaza jednego kompyera a zakupem drugiego) zaczalem sie zastanawiac nad czyms od Apple. Jako, ze mam doswiadczenia z wintelem od daaawna, a z Maciem narazie zadnych blizszych kontaktow, moglbym przy okazji poznac troche lepiej ten system.
Wybralem cos takiego:
http://allegro.pl/show_item.php?item=42223868
Przy czym wybor na zasadzie cena, wyglad, parametry (w tej kolejnosci). Po prostu ma mi sluzyc przez chwile (chociaz kto wie...), az dostane swoj docelowy sprzet. Szczerze mowiac, nie wiem czy ta oferta jest atrakcyjna jesli chodzi o cene i inne szczegoly ale nie ma to teraz wiekszego znaczenia.
Do czego chcialbym to wykorzystac? Ano do: www, poczta (Thunderbirda uzywam zamiennie z opera pod windowsami, wiec nie powinno byc problemu), OpenOffice (sprawdzilem, ze jest nie wiem tylko jak wymagania systemu; aha i raczej potrzebuje wlasnie openoffice bo jest tani:) a dwa mam w nim wiekszosc dokumentow (ktore czesto zapisuje w formie pdf by dalej wyslac mailem w swiat). To sa powiedzmy wszystkie krytyczne zastosowania. Wiadomo, poznam system znajde cos wiecej itp.
Poniewaz nie mialem nigdy Maca mam kilka pytan:
- czy do sprzetu jest przyporzadkowana licencja na jakis system? Chodzi mi o to, czy jak np zmienie dysk (zalezy mi na bezpieczenstu danych dlateog wolalbym zmienic od razu na cos nowego, pewniejszego) to bede mial z czego zainstalowac legalnie system. Niezbyt bym chcial bawic sie Linuxem
- czy do w/w zastosowan wystaczr taki sprzet jak wyzej? Przy czym wystarczy mam na mysli komfortowa prace, bez czekania na system. Nie ma m wyczucia jeszcze odnosnie tego sprzetu. Ale moze tak na zasadzie porownania - czy bedzie toto pracowac lepiej od powiedzmy P3 700 z win98 (lub XP) i windowsowymi wersjami Thunderbirda/ OpenOffica?
- Czy trzeba do takiego laptopa cos dokupywac? Nie bede podlaczal monitora itp Ewentualnie tylko sluchawki i mysz. Wiekszosc czasu bedzie pracowal na smyczy, tj. zasilaczu.
- czy klawiatura w palmtopie z aukcji jest hm... brudna, czy tak po prostu wyglada? Chodzi mi o takie szare skazy/cienie na klawiszach (glupi epytanie, ale zalezy mi na wygladzie, nie lubie sie meczyc z zniszczonym/brzydkim sprzetem)
- czy jest jakas strona - skarbnica freewareow do MacOS'a? Niechcialbym inwestowac w soft - przynajmniej na poczatku. Chodzi mi o cos typu freewarepalm.com dla PalmOS lub np. webattack.com jesli chodzi o Windows
Pozdrawiam
|
Mam taki wybór:
1. SQUADAK / chyba made in pl.comp.sys.novell / Asus P2B ADAPTEC 2940 /"lubię" ten sterownik, do zintegrowanych z płytą nie mam zbyt dużego zaufania choć podobno chodzą dość dobrze - sam nie miałem okazji sprawdzić/ DYSK UW SCSI IBM 4.5 GB RAM ECC CD-ROM /SCSI/ PROCESOR P II 350 3 karty sieciowe 3-COM COMBO /siec ma trzy nitki i chodzi na RG58/ obudowa i reszta żelaztwa
2. OPTIMUS Integration Business Server VE (Intel T 440 BX ,PII 350, HDD UW SCSI 4.5 GB,RAM ECC, CD-ROM 3 karty sieciowe 3-COM COMBO /intelowska karta na płycie wyłączona, bo UTP mi sie nie przyda)
3. Optimus Integration Business MB II PII 350 HDD 4.5 GB UW SCSI LVD RAM ECC CD-ROM SCSI reszta jak w 2.
Co wybrać ?. Liczy się przede wszystkim stabilność i brak skłonności do niespodzianek. Do tego wszystkiego streamer. Ktoś ma dobre/złe doświadczenia z HP -C1524 H i jego oprogramowaniem ?
Chyba ten pierwszy tylko w dobrej obudowie. Dwa razy skladalem juz serwerek dla firmy (ograniczeniem przed zakupem "normalnego serwera" byly pieniazki) i nie mialem problemow. Dyski Na poczatku pare lat temu to byly Maxtory 213MB "stasi" ;) , potem Seagate Barracudy. Teraz znow to samo robie i tez bedzie asus ale z wklejonym na plycie sterownikiem, karty sieciowe osobno. CDRoma dam zwyklego atapi. Pamiec oczywiscie ECC 128MB. Marek --- przed wysłaniem poczty usuń xxx z mojego adresu---
----------------------------------------------------------------------
-- ... czy przebadales sie juz na odpornosc na rok 2000? ...
|
Popieram. JK
| Mam taki wybór:
| 1. SQUADAK / chyba made in pl.comp.sys.novell / | Asus P2B | ADAPTEC 2940 /"lubię" ten sterownik, do zintegrowanych z płytą nie mam zbyt | dużego zaufania choć podobno chodzą dość dobrze - sam nie miałem okazji | sprawdzić/ | DYSK UW SCSI IBM 4.5 GB | RAM ECC | CD-ROM /SCSI/ | PROCESOR P II 350 | 3 karty sieciowe 3-COM COMBO /siec ma trzy nitki i chodzi na RG58/ | obudowa i reszta żelaztwa
| 2. OPTIMUS Integration Business Server VE | (Intel T 440 BX ,PII 350, HDD UW SCSI 4.5 GB,RAM ECC, CD-ROM 3 karty | sieciowe 3-COM COMBO /intelowska karta na płycie wyłączona, bo UTP mi sie | nie przyda)
| 3. Optimus Integration Business MB II PII 350 | HDD 4.5 GB UW SCSI LVD | RAM ECC | CD-ROM SCSI | reszta jak w 2.
| Co wybrać ?. Liczy się przede wszystkim stabilność i brak skłonności do | niespodzianek. Do tego wszystkiego streamer. Ktoś ma dobre/złe doświadczenia | z HP -C1524 H i jego oprogramowaniem ?
Chyba ten pierwszy tylko w dobrej obudowie. Dwa razy skladalem juz serwerek dla firmy (ograniczeniem przed zakupem "normalnego serwera" byly pieniazki) i nie mialem problemow. Dyski Na poczatku pare lat temu to byly Maxtory 213MB "stasi" ;) , potem Seagate Barracudy. Teraz znow to samo robie i tez bedzie asus ale z wklejonym na plycie sterownikiem, karty sieciowe osobno. CDRoma dam zwyklego atapi. Pamiec oczywiscie ECC 128MB.
| Marek | --- przed wysłaniem poczty usuń xxx z mojego adresu---
| ----------------------------------------------------------------------
-- ... czy przebadales sie juz na odpornosc na rok 2000? ...
|
Jeszcze pare lat temu mozna bylo kupic w sklepie zestaw i to bylo komputerem. Sam mam na pamiatke taka fakture. Ale potem ktos poszedl po rozum do glowy aby oddzielic elementy od siebie i pojawily sie tanie komputery (bez monitora). Ja nie lubie jak ktos oferuje mi samochod bardzo tanio ale bez np kol.
Taki stan rzeczy wymusił rynek. Klient nie chce być teraz "zmuszany" do zakupu zestawu z monitorem np. 15" za 600 złotych, bo on chce 19" i to płaski. A z 19" cena byłaby taka, że nikt by się tym, nie interesował. To samo dotyczy zestawów: raczej najtańsze elementy, kleinta i tak sobie zmieni na to co uważa. Lecz wcześ niej zwróci uwagę w pierwszej kolejności na niską cenę. Stąd coraz częściej w ofertach zestawów komputerowych napis "zestawy przykładowe" A wlasnie, ze wg mnie poczatkujacy sie zgubi i to bardzo. Mozna to latwo naprawic dajac odnosnik do pomocy co to jest komputer i takie tam wydajace sie nam rzeczy oczywiste.
Zgadzam się z tym, że informacja a`la FAQ powinna być: co to jest komputer, monitor itd... Kto nie wie, klika i już wie. Proste i mało pracochłonne. Krytyka moze byc pozytywna jak i negatywna. Zobacz moj post wczesniej. A jesli ktos pyta o ocene strony to chyba zalezy mu na krytyce. Wnioski i tak wyciagnie samodzielnie. Nie jestesmy na grupie aby udawac wszechwiedzacych ale po to by krytykowac jesli autor tego chce.
Krytyka a krytyka to dwie rzeczy. Można krytykować konstruktywnie, a można drwić, wyśmiewać. Nie o to chodzi. Już samo stwierdzenie jakiegoś przedmówcy, że po 5 minutach prawie żygnął, dyskwalifikuje go wg mnie z miana krytyka i kwalifikuje do neurologa. Pozdr. Grzesiek
|
(a): Horatio: | Ty istotnie robisz permanentne wrażenie, jakbyś bardzo niewiele | wiedział, a juz najmniej o tym, co właściwie robisz i o co Ci | chodzi.
jaka trafna diagnoza tylko nie wiem kogo tyczy, może ciebie?
skoro nie wiesz, to skąd ja mam wiedzieć?" bo mnie na pewno nie, jak widzę to tylko tasują się oponenci robiąc osobiste wyjazdy że nie ortograficzne, nie etycznie i niemoralnie i nie stylistycznie itd. a przy tym nic nie wspominając o sztuce
Jakiej sztuce? twierdzisz, że te Twoje wypociny to sztuka? Przekonaj mnie o tym. twierdzenie twoje
jest funta kłaków nie warte! udowodnij że nie wiele wiem na podstawie mojej sztuki,
Z dawna wiadomo, że dowodzić można tylko okoliczności pozytywnych, a nie negatywnych, tj. Ty musisz udowodnić, że to sztuka, a nie ja - że nie. może na początek wystarczy mi jak was zbiję z pantałyku samozadowolenia..
Pochlebiasz sobie. | No dobra, lekcje z encyklopedii odrobiłeś.
oj belfer z ciebie jak widzę
Kulą w płot. a) odsyłam do prośby o udowodnienie diagnozy !
j.w. b) ciekawa definicja sztuki ale dość prymitywna jak na osobę która mniema że wie co jest sztuką. robienie błędów o niczym jeszcze nie przesądza ani nic nie stwierdza no może tylko to że mam dysleksje
Nigdy nie pisałem, że wiem, co jest sztuką, tylko, że nie jest nią (subiektywnie) Twoja pisanina. | ja lubię krótkie majteczki i co z tego gówniarz no cóż to nic nie znaczy takie twierdzenie wynikłe bardziej z nieumiejętności zrozumienia udowodnisz że sztuka i przekaz jest mojej sztuki pusty, to gówniarz będzie stwierdzeniem trafnym
j.w. Hornblower ----------------------------------------------------------------------- Prawdziwe okazje nie zdarzają się często! Zobacz pełną ofertę! < http://zakupy.wp.pl
|
Życie jak wiadomo zaskakuje. Otóż dzisiaj udałem się do sklepu w celu nabycia drogą kupna spodni, sztuk jedna. Kiedy transakcja dobiegała szczęśliwego końca, sprzedawca do pięknej papierowej torby ze spodniami wsunął jakąś broszurkę. Nie lubię reklam, ale nie byłem drobiazgowy, wyrzucę w domu, pomyślałem sobie. I nie wyrzuciłem. Bo w tej broszurce nie ma *absolutnie nic* na temat spodni. Jest to /Tragedia Makbetha/ Szekspira w tłumaczeniu Słomczyńskiego. Tylko na okładce malutkimi literkami jest zaznaczona marka producenta spodni; stąd wiem, że sprzedawca się nie pomylił. Nigdzie w torbie nie znalazłem żadnego wyjaśnienia, co ma Makbet do spodni; widać wszyscy to już wiedzą a tylko ja nie nadążam.
Jak to co? "Jest li to spodzień, co przed sobą widzę?" (Wiliam Szekspir, Makbet, Akt Drugi, Scena Pierwsza)
Przecież Makbet nie latał chyba po zamku z gołym zadkiem, albowiem thanowi Glamis y Cawdor nie przystoi zaprawdy azaliż. No chyba że chodził w kilcie i przed bitwą robił wrogowi brejwharta.
Bardzo mi się spodobała ta poetyzacja zakupów. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że biblioteczkę klasyków można sobie skompletować taniej. Jednak jeśli po każdej książce pozostanie mi coś do ubrania, to rachunek przestaje być tak jednoznacznie negatywny. Więc teraz biegłych w sprawach rynkowych proszę o informację, co handlowcy zwykli dodawać do czego. Na przykład po jaki ciuch mam się wybrać, żeby dostać Francois Villona, do czego wrzucają Eneidę, a w jakich torbach człowiek znajduje Kamasutrę.
Dziękuję z góry - Stefan
|
Nie podejrzewam, żeby za jeden występ przed kamerą coś dostał. Nawet jeśli będzie chodził z tym logo na okrągło to pieniądze nie są jakieś koszmarne (zależy kto jakie sumy lubi). Czy jesteś też pewien że pieniądze dostał p.Apoloniusz a nie że cała ekipa?
Nie interesuje mnie kto i jakie dostal pieniadze, chodzi o sam fakt PRZEKUPSTWA. Gdyby kazali mu wytatuowac sobie na czole LUFTHANSA tez bysmy uznali, ze zrobil to dla zespolu i jest rowny gosc, bo to jego geba. No i może ktoś zapłacił za reklamę na kombinezonach całej ekipy. W końcu sponsoruje się nie tylko zakup nart ale i wyciąg narciarski, masażystę, kucharza, dietetyka, hotel, przejazd samochodem, wykupienie miejsca na skoczni, jedzenie oraz trenera...Może tylko ty nie wiesz, że nie tylko sportowcy reklamują.
To tez jest forma prostytucji ale mniej perfidna. Łatwo ci tak pisać, bo wiesz że zainteresowany nawet o tobie nie wie.
A jak demoralizuje? Że co? Że noszenie i reklamowanie czyjejś firmy, przy pomocy własnych sukcesów (a sukces Małysza to też sukces Tajnera) w zamian za pieniądze, jest niemoralne?
tak wlasnie uwazam, ponizyl sie do tego, ze w zyciu PRYWATNYM (podkreslam raz jeszcze, nie byl w stroju sportowym gdy udzielal wywiadu) daje sie ruchac jakiejs firmie. Mogl sie nie zgodzic i wierzcie, ze nie mialoby to wplywu na sukcesy skoczkow. Żądanie żeby dawać tylko pomysły na rozwiązanie widzianego na razie tylko przez siebie problemu, trąci lekko ciasnotą umysłową.
opiniach zalezy mi na pomyslach (co nie znaczy ze mam w nosie opinie). Prosze sprawdzic. FK
|
| Ale przecież zupełnie dobrze możesz to Ty zamurować swoje okno i będzie | po problemie :)))) ten dowcip mnie jakos nie rozsmieszyl.
Ależ to nie był dowcip tylko ironia. Dziwi mnie Twoje podejście do tego tematu. Tobie wolno było zrobić okna na wprost jego domu oraz podwórza, ale jemu już nie wolno zrobić okna w kierunku Twojego domu. A już podkreślanie "nadużywajacego środkow wyskokowych" jakoś nijak się ma do tematu tego postu i niewiadomo czemu miało służyć. Czyżby tylko zjednaniu sobie sprzymierzeńców na zasadzie "ja jestem wspaniały, a tamten to drań i alkoholik". Pomyśl teraz inaczej. Gdybyś to Ty był na jego miejscu i miał w domu niedoświetlony pokój czy korytarz i chciał sobie zrobić okno, żeby choć trochę światła wpadało do domu ? Nie sądzę, żeby gość męczył się z montowaniem okna i wydawał pieniądze na zakup okna zamiast je przepić tylko dlatego, aby podglądać jak się "bzykasz" :) Przypuszczam, że miał naprawdę taka potrzebę. Rozumiem, że Ciebie to wkurza, że ktoś patrzy jak "młucisz" schabowego z kartoflami lub się "bzykasz", ale czy od razu musisz przez to sąsiadów targać po sądach ? Powiem Ci , że i mnie by wkurzało, ale uważam, że jest tyle różnych rozwiązań, które mogą pogodzić obydwie strony jednocześnie nieskłucajac sąsiadów np. - poprosić sąsiada o wmontowanie w tym oknie szyby matowej - samemu u siebie takie wmontować - założyć rolety lub żaluzje - zamontować wyższy płot, który zasłoni okna - posadzić drzewa zasłaniające okna - zamontować na ogrodzeniu profile z wmontowanym matowym szkłem np. poliwęglanowym lub drewniany parkan Niestety to do siebie mają małe działki budowlane, że może dojść do takich sytuacji. Jednak rozwiązanie siłowe i sądzenie się nie przyniesie nic dobrego. Skłuci tylko sąsiadów, którzy zaczną żyć jak Kargul z Pawlakiem :)))) A może po prostu postaw gościowi butelkę wódki i przy wódce uzgodnij z nim, że może mieć to okno gdzie ma, ale pod warunkiem, że postawi wyższy parkan, bo nie chcesz sąsiada krępować i zawstydzać" swoimi wdziękami", gdyż lubiszchodzić na golasa po mieszkaniu, a to może być dość przykry widok dla niegoi dodatkowo wprowadzać go w kompleksy - no chyba, że ma inne orientacje ;))))) Jacek "Plumpi"
|
Oprocz wielu rzeczy ktore chcialbym wymienic jest wlasnie nieszczesny przeplywowy gazy podgrzewacz wody. Czy ktos z szanownych forumowiczow zna sie na tym czyms?? Chodzi mi o porade na co patrzec (oprocz wielkosci bo chce miec jak najmniejszy) przy zakupie w/w ?Parametry? Ewentualnie jakich firm unikac,
a Napisz ile chciałbyś wydać i jakie masz zapotrzebowanie na ciepłą wodę. Prysznic, duża/mała wanna. Wolisz oszczędzać czy mieć komfort?
Generalnie :-) masz następujące możliwości:
1. terma ze świeczką. Te lubię szczególnie i chętnie je instaluję, zwłaszcza starszym osobom. Zalety to: praktycznie natychmiastowe grzanie, niewrażliwość na częste odkręcanie ciepłej wody, niezawodne i proste w konstrukcji. Jak coś nawali to Pan Jasiu za parę groszy naprawi. Wada: świeczka zużywa trochę gazu, ale nie jest to wada do końca, bo stały płomyk poprawia ciąg w kominie.
2. terma z zapłonem elektronicznym, bateryjna. Zalety to: brak świeczki :-) Wady; dłużej trzeba czekać na pojawienie się ciepłej wody, trzeba pilnować wymiany baterii, bo słabnąca iskra powoduje, że coraz dłużej czeka się na zapłon, bardziej skomplikowana konstrukcja wymusza konieczność korzystania z dobrego (czytaj droższego) serwisu, jeśli mamy zły nawyk odkręcania ciepłej wody do spłukania palca to można ją szybko zarżnąć ciągłymi zapłonami.
3. terma z zapłonem elektronicznym, hydrogeneratorowa Zalety to: brak świeczki :-) i nie trzeba pamiętać o bateriach Wady; dłużej trzeba czekać na pojawienie się ciepłej wody, bardziej skomplikowana konstrukcja wymusza konieczność korzystania z dobrego (czytaj droższego) serwisu, jeśli mamy zły nawyk odkręcania ciepłej wody do spłukania palca to można ją szybko zarżnąć ciągłymi zapłonami.
4. zasobnik cwu (bojler) podgrzewany gazem Zalety: zapas ciepłej wody odkręcenie kranu na chwilkę nie powoduje zapłonu, mniejsza moc oznacza, że można ją umieścić w pomieszczeniu o mniejszej kubaturze. Wady: większa gabarytowo - zależnie od pojemności, większe zużycie energii i niższa sprawność (podobno ale nie jestem pewien czy przy częstym odkręcania kranu na chwilkę nie będzie odwrotnie).
Marki jakie polecam :-) Junkers i Beretta. Polecam Junkersa, ale radziłbym poczekać bo wchodzi nowy typ Maxi Power 2.
pozdrawiam Piotr
|
|